Orzeczenie dotyczyło roszczeń związanych z prywatyzacją i nieodpłatnym nabyciem akcji przez pracowników lub byłych pracowników. Sąd Najwyższy, odwołując się do stanowiska Trybunału Konstytucyjnego, wskazał, że prawo do akcji przysługuje wyłącznie ściśle określonej grupie osób spełniających ustawowe przesłanki, a ustawodawca mógł posłużyć się formalnym kryterium stażu pracy w konkretnym podmiocie. Jednocześnie Sąd uznał, że wobec osoby spoza kręgu uprawnionych, która została błędnie włączona w procedurę przygotowawczą do nieodpłatnego nabycia akcji, możliwe jest rozważanie odpowiedzialności odszkodowawczej za nielojalne zachowanie organów państwa lub banku działającego w jego imieniu. Takie działanie może być oceniane jako culpa in contrahendo albo jako delikt z art. 415 k.c., jeśli wywołało u zainteresowanej uzasadnione przekonanie o przysługiwaniu jej prawa do akcji i spowodowało szkodę. Sąd podkreślił jednak, że w sprawie nie zbadano wszystkich przesłanek odpowiedzialności, więc nie przesądził o zasadności roszczenia powódki.
Kluczowe kwestie prawne:
·zakres podmiotowy prawa do nieodpłatnego nabycia akcji w procesie prywatyzacji
·czy błędne włączenie osoby nieuprawnionej do procedury prywatyzacyjnej może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą
·kwalifikacja odpowiedzialności jako culpa in contrahendo lub deliktowej na podstawie art. 415 k.c.
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 maja 2002 r., P 10/01 (OTK 2002 r. nr
3a, poz. 35), w którym Trybunał, na tle analogicznej sytuacji związanej z prywatyza-
cją Telekomunikacji Polskiej S.A., orzekł, że przepis art. 82 ust. 2 ustawy z dnia 23
listopada 1990 r. o łączności ( Dz.U. z 1995 r. Nr 117, poz. 564 ze zm.), w brzmieniu
obowiązującym od dnia 29 grudnia 1998 r. do dnia 31 grudnia 2000 r., nie jest nie-
zgodny z art. 32 Konstytucji RP. W uzasadnieniu tego wyroku, którego motywy po-
10
dziela również niniejszy skład Sądu Najwyższego, podniesiono w szczególności, że
wprowadzenie preferencji pracowniczych w ustawie z dnia 13 lipca 1990 r. o prywa-
tyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. Nr 51, poz. 298 ze zm.) oraz późniejsze
nadanie mocą ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji
przedsiębiorstw państwowych określonym grupom osób prawa do nieodpłatnego na-
bycia akcji spółek powstałych w wyniku komercjalizacji przedsiębiorstw, pozostawało
w ścisłym związku z podstawowym celem tych ustaw, tj. przekształceniem własności
państwowej przedsiębiorstw we własność prywatną. Preferencyjne zasady nabywa-
nia akcji przez pracowników zostały wprowadzone nie jako forma rekompensaty lub
dodatkowego wynagrodzenia za wkład pracy, czy też za wytworzenie majątku pry-
watyzowanych przedsiębiorstw, ani tym bardziej jako forma powszechnego uwłasz-
czenia obywateli, ale jako zachęta dla załóg służąca przyśpieszeniu prywatyzacji.
Prawo do nieodpłatnego nabycia akcji prywatyzowanego przedsiębiorstwa państwo-
wego było też pomyślane jako środek urzeczywistnienia idei akcjonariatu pracowni-
czego. Akcje przyznawane pracownikom nieodpłatnie miały na celu powiązanie ich
dochodów z finansowymi wynikami spółki oraz włączenie w procesy decyzyjne w
sprywatyzowanych spółkach. Przedstawione cele ustawodawcze uzasadniają przy-
znanie tego prawa wyłącznie ściśle oznaczonej grupie osób, spełniającej określone
przesłanki. Wspólną cechą istotną z punktu widzenia analizowanego prawa jest po-
zostawanie w stosunku pracy z prywatyzowanym podmiotem w ustalonej przez
ustawodawcę chwili rozpoczęcia prywatyzacji, ewentualnie świadczenie w danym
momencie pracy na rzecz tego podmiotu w ramach innego stosunku prawnego. Na-
tomiast warunkiem uzyskania prawa do nieodpłatnego nabycia akcji przez byłych
pracowników prywatyzowanego przedsiębiorstwa jest - zdaniem Trybunału Konstytu-
cyjnego - zatrudnienie w danym przedsiębiorstwie przez okres co najmniej dziesięciu
lat, przy czym dla celów ustalenia tego prawa bierze się pod uwagę wyłącznie staż
pracy w tym podmiocie prawnym, który został przekształcony w prywatyzowaną
spółkę kapitałową. Fakt, że dana osoba pozostawała pracownikiem podmiotu, które-
go następcą prawnym było przedsiębiorstwo państwowe objęte procedurą prywaty-
zacyjną, nie ma znaczenia z punktu widzenia prawa do nieodpłatnego nabycia akcji.
Ustawodawca posługuje się w tym wypadku formalnym kryterium pozostawania w
stosunku pracy z danym podmiotem przez określony czas. Prawo do nieodpłatnego
nabycia akcji przyznano zresztą tylko pewnej grupie byłych pracowników, którzy w
danej jednostce przepracowali co najmniej dziesięć lat i spełnili inne przesłanki okre-
11
ślone w ustawie. Takie rozszerzenie grupy uprawnionych podmiotów ma charakter
wyjątku od pierwotnie przyjętego kryterium pozostawania w stosunku pracy z prze-
kształcanym przedsiębiorstwem w momencie jego komercjalizacji. Analizowane
prawo wykazuje przy tym specyficzny charakter, gdyż nie jest prawem z tytułu świad-
czenia pracy, ani też nie ma bezpośredniego związku z wielkością majątku wypraco-
wanego dla prywatyzowanego przedsiębiorstwa przez uprawnione osoby. Wspólną
cechą wyróżniającą omawianą kategorię uprawnionych osób jest fakt, że ustanie łą-
czącego je stosunku pracy nie wynikało z wyboru innego pracodawcy. Innymi słowy,
uprawnienie do nieodpłatnego nabycia akcji obejmuje w tym przypadku osoby, które
związały swoją zawodową aktywność z danym pracodawcą. Bezzasadne jest zatem
generalne twierdzenie, że pracownicy przedsiębiorstw i innych jednostek organiza-
cyjnych, których majątek został przejęty przez dane przedsiębiorstwo, przyczyniali
się do powstania majątku przedsiębiorstwa na równi z osobami zatrudnionymi w
przedsiębiorstwie przejmującym majątek. Trybunał podniósł ponadto, że nie jest
praktycznie możliwe stworzenie sprawiedliwego systemu rozdziału akcji, który
uwzględniałby wartość majątku wypracowanego przez poszczególnych uprawnio-
nych w łączonych ze sobą przedsiębiorstwach i jednostkach. Poza zakresem kom-
petencji Trybunału Konstytucyjnego pozostaje natomiast kwestia, czy przedmiotową
sprawę unormował ustawodawca w sposób najbardziej słuszny i celowy.
Otwarta pozostaje więc tylko kwestia stanowiąca przedmiot drugiej części
analizowanego zagadnienia prawnego. Uzasadnienie postanowienia składu rozpo-
znającego przedmiotową kasację jest w tym zakresie oszczędne i sprowadza się w
istocie do sugestii, że tzw. czynności techniczne, jakie pozwany Bank w wykonaniu
umowy zawartej z Ministrem Skarbu Państwa wykonywał wobec swoich pracowników
(byłych pracowników) i które w odniesieniu do powódki doprowadziły do umieszcze-
nia jej na pierwotnej liście osób uprawnionych do nieodpłatnego nabycia akcji, „nie
mogą być bagatelizowane” i powinny rodzić jakąś bliżej nieokreśloną odpowiedzial-
ność za niewywiązanie się z „nieodpłatnego zbycia” tych akcji .
W motywach wyroku z dnia 7 sierpnia 2002 r. Sąd Najwyższy słusznie przyjął,
że ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych nakłada na
Skarb Państwa obowiązek zawarcia z uprawnioną osobą w ustawowo określonym
terminie umowy nieodpłatnego zbycia akcji. Obowiązek ten stanowi zdarzenie cywil-
noprawne wykreowane przez ustawę, które rodzi stosunek zobowiązaniowy pomię-
dzy Skarbem Państwa i uprawnionym pracownikiem (byłym pracownikiem). Niewy-
12
konanie tego zobowiązania stwarza dla uprawnionego roszczenie o zawarcie
umowy, a w przypadku wygaśnięcia tego prawa wskutek upływu zawitego terminu -
roszczenie odszkodowawcze na podstawie art. 471 i następne KC. Oznacza to, że
Skarb Państwa odpowiada również za osoby, z których pomocą wykonuje swoje zo-
bowiązanie lub którym wykonanie zobowiązania powierza w całości bądź w części
(art. 474 KC), choćby dotyczącej tylko czynności nazwanych „technicznymi”, a oce-
nionych - w powołanym wyroku - jako czynności faktyczne (nie zaś czynności
prawne), mające jednak istotny wpływ na pracownicze prawo do akcji.
Koncepcja stosunku zobowiązaniowego powstającego ex lege pomiędzy pra-
cownikiem (byłym pracownikiem) i Skarbem Państwa zobowiązanym do zawarcia
umowy o nieodpłatne zbycie akcji nie znajduje wszakże zastosowania wobec osób
spoza ustawowego kręgu uprawnionych podmiotów. Jeżeli jednak - jak w okoliczno-
ściach przedmiotowej sprawy - osoba taka została mimo to (w wykonaniu nieważnej
umowy pomiędzy Ministrem Skarbu Państwa i pozwanym Bankiem) publicznie we-
zwana (zaproszona) do złożenia oświadczenia o zamiarze nieodpłatnego nabycia
akcji oraz do przedłożenia zaświadczenia o długości stażu pracy wpływającego na
liczbę rzekomo należnych jej akcji, po czym włączono ją w procedurę „czynności
technicznych” poprzedzających zawarcie umowy o świadczenie prawnie niemożliwe i
początkowo umieszczono na liście osób uprawnionych, a następnie skreślono z niej
pod pretekstem dezaktualizacji listy w następstwie ustawowego wydłużenia terminu
do składania wspomnianych oświadczeń o zamiarze nabycia akcji - to zachowanie
Ministra Skarbu Państwa i pozwanego Banku działającego w jego imieniu można i
należy kwalifikować w kategoriach culpa in contrahendo. Jest to konstrukcja uregu-
lowana do niedawna jedynie przepisami szczególnymi, spośród których zbliżona do
stanu faktycznego niniejszej sprawy pozostaje hipoteza art. 387 § 2 KC, odnosząca
się do przypadku, gdy strona w momencie zawarcia umowy wiedziała o niemożliwo-
ści świadczenia (co powoduje skądinąd nieważność umowy - art. 387 § 1 KC), lecz
nie wyprowadziła drugiej strony z błędu.
W literaturze prawa cywilnego uważa się jednak, że wspomniane regulacje
szczególne nie pozwalają na sformułowanie jakichś uogólniających wniosków. Kon-
strukcja culpa in contrahendo jest więc w zasadzie tworem doktrynalnym, przyjmo-
wanym na zasadach słuszności w celu oceny lojalności postępowania w stadiach
poprzedzających zawarcie umowy, jeżeli nie doszła ona do skutku. Przeważający
pogląd głosi bowiem, że do momentu zawarcia umowy nie można konstruować od-
13
powiedzialności jej potencjalnych stron na tzw. ogólnych zasadach reżimu kontrak-
towego. Osoby prowadzące negocjacje nie są jednak pozbawione ochrony, gdyż
prawo do odszkodowania przysługuje za samo nielojalne prowadzenie negocjacji.
Kontraktujący narusza w tym przypadku co najmniej zasady współżycia społecznego,
które wymagają określonej lojalności. Spowodowanie szkody przez zawinione naru-
szenie powszechnie obowiązujących reguł postępowania negocjacyjnego, stanowi
zatem samoistne źródło zobowiązania do jej naprawienia na podstawie art. 415 KC.
Pogląd o deliktowym charakterze odpowiedzialności za culpa in contrahendo podzie-
lił też Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Izby Cywilnej z dnia 28
września 1990 r., III CZP 33/90 (OSNCP 1991 r. z. 1, poz. 3). W przeciwieństwie do
szkody powstałej wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania zawartej już
umowy (tzw. interes pozytywny), granicą obowiązku odszkodowawczego przy culpa
in contrahendo jest tzw. ujemny interes umowny, a więc pokrycie szkody wyrządzo-
nej przez to, że zamierzona umowa nie doszła do skutku lub okazała się nieważna.
Zainicjowanie przez Ministra Skarbu Państwa lub działający w jego imieniu
pozwany Bank, czynności wywołujących u pracownika (byłego pracownika) błędne
przekonanie o przysługiwaniu mu uprawnień do nieodpłatnego nabycia akcji, których
udostępnienie jest skądinąd prawnie niedopuszczalne, stanowi zatem zachowanie co
najmniej sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i z tej przyczyny może na
podstawie art. 415 KC uzasadniać roszczenie o naprawienie szkody, którą zaintere-
sowany poniósł przez to, iż liczył na zawarcie umowy nieodpłatnego nabycia akcji.
Nie znaczy to jednak, że takie roszczenie występuje w niniejszej sprawie, gdyż w
toku dotychczasowego postępowania nie były badane inne jeszcze przesłanki jego
powstania.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji uchwały.
========================================