Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną spółki i potwierdził, że kierowcy zatrudnieni na podstawie umów zlecenia podlegali ubezpieczeniu wypadkowemu. Spór dotyczył wykładni art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2010 r., który wyłączał z ubezpieczenia wypadkowego osoby wykonujące pracę poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy. Sąd uznał, że w przypadku kierowców transportowych miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy jest także obszar, na którym wykonywana jest zlecona usługa przewozu, wyznaczony przez miejsce odbioru i dostawy towaru. Nie jest konieczne, aby zleceniodawca sprawował realną kontrolę nad przebiegiem trasy. Istotne jest to, że ryzyko wypadku występuje właśnie podczas wykonywania zleconej pracy, a kierowcy jako pracownicy mobilni nie mogą być wyłączeni z ochrony wypadkowej tylko dlatego, że pracują w terenie i mają pewną swobodę co do sposobu wykonania zadania. Orzeczenie utrzymało więc w mocy decyzję ZUS o podleganiu ubezpieczeniu wypadkowemu.
Kluczowe kwestie prawne:
·wykładnia art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zakresie pojęcia miejsca prowadzenia działalności zleceniodawcy
·znaczenie pracy mobilnej i wykonywania usług w terenie dla ochrony wypadkowej
·brak wymogu realnej kontroli zleceniodawcy nad wykonywaniem usługi jako przesłanki ubezpieczenia
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
UZASADNIENIE
Odwołujący się zleceniodawca Spółka z o.o. P. wniósł skargę kasacyjną od
wyroku Sądu Apelacyjnego z 12 czerwca 2013 r., którym oddalono jego apelację od
wyroku Sądu Okręgowego w C. z 8 czerwca 2012 r., oddalającego odwołanie spółki
2
od decyzji pozwanego z 20 czerwca 2011 r., stwierdzającej, że zainteresowani […],
podlegali ubezpieczeniu wypadkowemu z tytułu pracy na podstawie umów zlecenia.
Zainteresowani byli zatrudniani przez spółkę jako kierowcy samochodów
ciężarowych i zostali zgłoszeni do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych.
Pozwany po kontroli stwierdził, że zainteresowani podlegali także ubezpieczeniu
wypadkowemu. Spór koncentrował się na wykładni i stosowaniu art. 12 ust. 3
ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej sus),
który do 31 grudnia 2009 r. stanowił, że „Nie podlegają ubezpieczeniu
wypadkowemu osoby, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4, jeżeli wykonują pracę
poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy”. Sąd
Okręgowy rozstrzygnięcie oparł na stwierdzeniu, że miejscem prowadzenia przez
zleceniodawcę działalności jest każde miejsce, w którym zleceniobiorca wykonuje
usługę wchodzącą w zakres przedmiotu tej działalności, w tym także miejsce
wskazane przez niego jako miejsce wykonania usługi. Miejsce wykonania zlecenia
było każdorazowo określane przez spółkę. Kierowcy (zainteresowani) nie mogli w
wykonaniu zlecenia przewiezienia towaru określonego przez zleceniodawcę
zmienić miejsca wykonania usług. Sąd Apelacyjny – odwołując się do orzecznictwa
Sądu Najwyższego (wyroki z 28 stycznia 2011 r., I UK 153/10, z 6 października
2008 r., II UK 40/09, z 11 kwietnia 2001 r., I PKN 350/00), podzielił wykładnię, że
miejscem wykonywania działalności przez zleceniodawcę w rozumieniu art. 12 ust.
3 było także wyznaczone zleceniobiorcy przez zleceniodawcę miejsce
wykonywania pracy. Odnosi się to również do kierowców w transporcie jako
pracowników mobilnych (uchwała Sądu Najwyższego z 19 listopada 2008 r., II PZP
11/08). Ustawa z 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców dotyczy zarówno
kierowców zatrudnionych na podstawie umów o pracę, jak i na podstawie
pozapracowniczych stosunków zatrudnienia, w tym umów zleceń. W konkluzji
stwierdzono, że miejscem wykonywania działalności przez zleceniodawcę w
rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy systemowej, była wyznaczona przez
zleceniodawcę przestrzeń, w której miała był świadczona usługa stanowiąca
przedmiot umowy zlecenia. „Miejsce prowadzenia działalności” obejmowało pewien
obszar geograficzny (podobnie jak „miejsce wykonywania pracy”) i odpowiadało
przestrzeni, w której świadczona była usługa transportowa. Kierowca, świadcząc
3
usługę w wyznaczonym i zorganizowanym (poprzez wskazanie miejsca odbioru i
dostarczenia ładunku) przez zleceniodawcę miejscu (obszarze geograficznym),
jednocześnie zachowuje swobodę w wyborze czasu i sposobu wykonywania zadań.
W skardze kasacyjnej spółka zarzuciła naruszenie art. 12 ust. 3 ustawy z 13
października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, w brzmieniu
obowiązującym do 31 grudnia 2009 r., przez błędną wykładnię i uznanie, że
powierzenie przez nią świadczenia określonych usług zleceniobiorcom –
zainteresowanym – jest równoznaczne z „rozciągnięciem” miejsca wykonywania
działalności zleceniodawcy na obszar geograficzny (przestrzeń), gdzie usługa jest
wykonywana pomimo, iż odwołująca się nie miała realnej kontroli nad
wykonywaniem usług przez zleceniobiorców, którzy mogli je wykonywać w dolnym
czasie i ze swobodą w wyborze sposobu wykonywania usług (trasy po których
poruszali się zleceniobiorcy).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej nie są zasadne i dlatego nie została uwzględniona.
Sens zatrudnienia kierowcy na zlecenie polega na tym, że zleca mu się
zadanie, a ściślej pokonanie określonej trasy. Nie można uznać, że wówczas jego
ubezpieczenie wypadkowe może być wyłączone. Wobec treści art. 12 ust. 3 ustawy
o sus nie mogło być sporu, że kierowca podlegał ubezpieczeniu wypadkowemu,
gdy wykonywał pracę w siedzibie zleceniodawcy. Jeżeli wykonywał zleconą mu
pracę poza siedzibą ale w miejscu prowadzenia działalności zleceniodawcy, to
wówczas podlegał ubezpieczeniu wypadkowemu. Tam gdzie kierowca wykonywał
zleconą mu pracę, tam też zleceniodawca prowadził swoją działalność w
rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy sus w wersji sprzed jego zmiany 1 stycznia 2010 r.
To, że regulacja uległa zmianie nie jest argumentem na rzecz tezy skarżącego.
Uzasadnienie ubezpieczenia wypadkowego wynika z możliwości wystąpienia
nagłego zdarzenia związanego z wykonywaną pracę, czyli wypadku, w tym
przypadku wypadku przy wykonywaniu zlecenia. Przed zmianą przepisu art. 12
(1 stycznia 2010 r.) istniało podmiotowe wyłączenie z ubezpieczenia wypadkowego
niektórych osób bezpośrednio w samym przepisie (art. 12 ust. 2 i 2a). Wyłączenie
4
to wynikało z braku ryzyka wypadku. Wśród osób wyłączonych nie było kierowców,
dla których ryzyko wypadków jest niemałe. Rozważany problem określenia ochrony
wypadkowej nie występował na gruncie poprzedniej ustawy z 19 grudnia 1975 r. o
ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących prace na podstawie umowy
agencyjnej lub umowy zlecenia (jednolity tekst: Dz.U. z 1995 r. Nr 65, poz. 333 ze
zm.). Wypadkiem przy wykonywaniu umowy było nagłe zdarzenie wywołane
przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w związku z wykonywaniem tych umów
(art. 20). Prawo do ubezpieczenia wypadkowego zatrudnionych w tzw. „terenie” nie
powinno być kwestionowane na gruncie przepisu art. 12 ustawy o sus w wersji
aktualnie obowiązującej. Z czasowego rozchwiania tej regulacji nie wynika, że
praca kierowcy wykonującego zlecenie nie była objęta ubezpieczeniem
wypadkowym przed 1 stycznia 2010 r. Realna kontrola wykonywania usługi przez
zleceniodawcę nie była warunkiem sine qua non ubezpieczenia wypadkowego.
Wówczas doszłoby do sztucznego i nieuzasadnionego ograniczenia tej ochrony,
wszak zleceniodawca łatwo mógłby uzasadniać, że nie miał takiej kontroli. Wydaje
się, że skarżący odwołuje się w tej mierze do orzecznictwa Sądu Najwyższego,
które jednak nie odnosiło się do pracy kierowców (wyroki z 28 stycznia 2011 r., I UK
136/10, LEX nr 785644 i I UK 153/10, LEX nr 794779). Można zauważyć, że
kontrola warunków pracy, czyli kontrola samej pracy jako przesłanka ubezpieczenia
wypadkowego nie wynikały z gramatycznej wykładni przepisu. Przepis art. 12 ust. 3
nie uzależniał ubezpieczenia wypadkowego od „realnej kontroli nad wykonywaniem
usług przez zleceniobiorców”. Uprawniona była wykładnia celowościowa i
funkcjonalna przepisu art. 12 ust. 3 i trafnie zwrócono uwagę na argument
dotyczący pojęcia „miejsca wyznaczonego” użytego w art. 304 § 1 k. (wyrok Sądu
Najwyższego z 6 października 2009 r., II UK 40/09, OSNP 2011 nr 11-12,
poz. 158). Skarżący zawęża więc normę wynikającą z art. 12 ust. 3, gdyż
niezasadnie zarzuca, że przepis nie miał zastosowania, gdy kierowca
(zleceniobiorca) wykonywał pracę w dowolnym czasie i ze swobodą w wyborze
sposobu wykonania usługi (trasy). Taka dowolność, nie powinna być kwalifikowana
jako eksces w wykonaniu zlecenia, gdyż ten z reguły prowadzi do zaprzestania
dalszej współpracy zleceniodawcy ze zleceniobiorcą. Z drugiej strony naturalnym
jest, biorąc pod uwagę różne sytuacje i warunki drogowe, że kierowcy mogą
5
zmieniać trasę przejazdu w zależności od zachodzących uwarunkowań. Skarżący
jednak nawet dogmatycznie nie określa rewiru (miejsca), w którym kierowcom
przysługiwałoby ubezpieczenie wypadkowe. Niewątpliwie skarżący sam poszukuje
takiej granicy. Nie jest nią granica państwa, gdyż przepis art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o
sus nie odnosi się do wykonywania zlecenia tylko w kraju. Gdyby granicę w tym
zakresie wyznaczała tylko siedziba lub baza transportowa, to przepis art. 12 ust. 3
traciłby sens. Wówczas z ubezpieczenia wypadkowego wyłączeni byliby
pracownicy mobilni, a w tym przypadku kierowcy. Wszak ryzyko wypadku w czasie
pokonywania trasy nie jest mniejsze niż w czasie przebywania w siedzibie firmy.
Argumenty jakie wskazał Sąd Apelacyjny są przekonywujące. Zwrócono ponadto
uwagę, iż zgodnie z umową (§ 3 ust. 3), kierowca nie mógł zmienić sposobu
wykonania zlecenia. Kierowca nie dobiera dowolnie miejsca do którego jedzie,
także trasy która pokonuje, lecz zawsze wynika to ze wskazaniu miejsca dostawy
lub odbioru towaru. Nie ma więc uzasadnienia dla stwierdzenia, że droga między
bazą a tymi miejscami nie jest objęta ubezpieczeniem wypadkowym. W
przeciwnym razie regulacja byłaby ułomna i nieadekwatna do swojego przedmiotu.
Ubezpiecza wszak zwykłe ryzyko wypadkowe, które występuje w tej pracy, co leży
w interesie obu stron. Nieuprawnione byłoby zapatrywanie, że dla każdego
przypadku można ściśle i bezwzględnie oznaczyć granice topograficzne, czyli gdzie
zaczyna i kończy się ubezpieczenie wypadkowe, czyli miejsce prowadzenia
działalności przez firmę transportową. Jeżeli kierowca wyjeżdża nawet za granicę,
bo tam znajdują się punkty dostawy lub odbioru, to w aspekcie omawianej regulacji
przedsiębiorca prowadzi tam swoją działalność (wykonuje usługę). Punktem
ciężkości w wykładni art. 12 ust. 3 była (i jest) praca, gdyż to z niej wynika ryzyko
wypadku i uzasadnienie ubezpieczenia wypadkowego. Nie przesądza więc to, czy
kierowca podlegał kontroli zleceniodawcy w czasie całej trasy. Takiego reżimu nie
ma nawet w odniesieniu do kierowców w stosunku pracy. Czym innym jest sam
wypadek przy wykonywaniu zlecenia, gdyż wówczas staje się on zwykłem
sprawdzianem podstawowej kwestii, czy doszło do zerwania związku ze zleconą
pracą, czy też wypadek związek taki zachowuje. Ubezpieczenie wypadkowe nie
pozwala na wyłączenie takiego zdarzenia, co tłumaczy, że miejsce prowadzenia
6
działalności nie mogło być określone dyskrecjonalnie (dowolnie) przez
zleceniodawcę w aspekcie ubezpieczenia wypadkowego kierowców.
Z tych motywów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39814
k.p.c.