I PK 192/04

Wygrał pozwany
SN3 marca 2005·sentence
Inne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła zwrotu przez pracownika kwot wypłaconych mu przez pracodawcę tytułem jednorazowego odszkodowania za wypadek przy pracy, mimo że takie odszkodowanie zostało już wcześniej wypłacone przez ZUS. Sąd Najwyższy uznał, że pracownik musi zwrócić świadczenie otrzymane od pracodawcy, ponieważ pracodawca wypłacił je w błędnym przekonaniu, że jest do tego zobowiązany. Kluczowe było rozróżnienie między brakiem należytej staranności przy ustalaniu obowiązku świadczenia a rzeczywistą wiedzą, że świadczenie nie jest należne. SN stwierdził, że art. 411 pkt 1 k.c. nie chroni osoby, która jedynie niedbale nie ustaliła braku obowiązku, lecz tylko taką, która świadomie spełnia świadczenie mimo wiedzy o braku zobowiązania. Kasacja pozwanego została oddalona.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·zwrot nienależnie wypłaconego świadczenia w prawie pracy na podstawie art. 411 pkt 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.
  • ·rozróżnienie między wiedzą o braku obowiązku świadczenia a niedołożeniem należytej staranności przy ustalaniu tego obowiązku
  • ·możliwość żądania zwrotu odszkodowania wypłaconego przez pracodawcę mimo wcześniejszej wypłaty przez ZUS
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 3 marca 2005 r. I PK 192/04 Pracownik, który dwukrotnie pobrał jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy od organu rentowego oraz od pracodawcy, obowiązany jest zwrócić należność otrzymaną od pracodawcy działającego w błędnym przekonaniu o obowiązku świadczenia i nie może się od tej powinności uwolnić zarzutem, że przy dołożeniu należytej staranności pracodawca mógł wypadek prawidłowo zakwalifikować pod względem faktycznym i prawnym (art. 411 pkt 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.). Przewodniczący SSN Barbara Wagner, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn, Andrzej Kijowski (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 marca 2005 r. sprawy z powództwa Spółdzielni Kółek Rolniczych w G. przeciwko Edmundowi W. o zapłatę, na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpie- czeń Społecznych w Kaliszu z dnia 29 kwietnia 2004 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu, po rozpo- znaniu sprawy z powództwa Spółdzielni Kółek Rolniczych w G. przeciwko Edmun- dowi W., wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2004 [...], zmienił zaskarżony apelacją powoda wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Jarocinie z dnia 10 lutego 2004 r. [...] w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 11.862 zł wraz z usta- wowymi odsetkami od dnia 1 kwietnia 2002 r. W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy przejął jako własne ustalenia faktyczne poczynione w postępowaniu w pierwszej instancji, nie podzielił jednak ich prawnej kwalifikacji. Pozwany Edmund W. był w powodowej Spółdzielni Kółek Rolni- czych zatrudniony na stanowisku prezesa zarządu. W dniu 7 lutego 2000 r. uległ on 2 zawałowi serca, uznanemu za wypadek przy pracy. Zakład Ubezpieczeń Społecz- nych na skutek wydania decyzji ustalających prawo do odszkodowania dokonał jego stosownej wypłaty. Niezależnie od tego pozwany otrzymał od powoda kwoty w tej samej wysokości, to jest 3.710 zł i 8.152 zł. Sąd ustalił, że pierwsza wypłata została dokonana w dniu 18 sierpnia 2000 r., kiedy pozwany był jeszcze prezesem. Wypłata drugiej kwoty nastąpiła zaś na polecenie nowych władz Spółdzielni w dniu 31 lipca 2001 r. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że pozwany nie ma obowiązku zwrotu tych kwot, ponieważ powód spełniając te świadczenie wiedział, że nie jest wobec pozwa- nego zobowiązany do ich zapłaty. Zdaniem Sądu Okręgowego, czym innym jest niedołożenie przez powoda sta- ranności koniecznej dla oceny zasadności wypłaty wskazanych kwot, a czym innym jego wiedza, że nie był on zobowiązany do świadczenia. Nie można bowiem przyjąć, że powód wiedział że świadczy bezpodstawnie, albowiem wypłacał on odszkodowa- nie będąc pod wpływem błędu co do faktycznych okoliczności sprawy. Zarówno z zeznań świadka Bolesława B., jak i sporządzonej przez niego notatki wynika, że pra- codawca sądził, iż działa w ramach prawnego obowiązku wynikającego z ustawy wy- padkowej. Przyjęcie braku wiedzy po stronie powoda jest zatem uzasadnione, tym bardziej, że wcześniej postąpił on podobnie w stosunku do innego pracownika. O posiadaniu odpowiedniej wiedzy powoda nie przesądza także doręczona mu decyzja ZUS, ponieważ z jej brzmienia nie wynika, kto będzie wypłacał odszkodowanie. Nie można również uznać zarzutów pozwanego, że jego zobowiązanie zwrotu wygasło wskutek tego, że wartość świadczenia (w sumie ok. 24.000 zł) zużył on na leczenie urazów i schorzeń powstałych wskutek wypadku przy pracy. Z jego zeznań wynika bowiem, że posiadał znaczne oszczędności, a na koszty leczenia związane z wy- padkiem składają się: koszty zakupu leków (200 zł miesięcznie), zakup roweru reha- bilitacyjnego i „steperu” (800 zł jednorazowo) i koszty opieki nad pozwanym (ok. 300 - 400 zł miesięcznie, które płaci rodzinie). Ponadto pozwany ponosi kilka razy w roku koszty wizyt w prywatnym gabinecie lekarskim, płacąc za wizytę 70 zł. Kasację od całości tego wyroku, z żądaniem jego zmiany i oddalenia apelacji, złożył pozwany, zarzucając naruszenie prawa materialnego, to jest art. 411 pkt 1 k.c. przez niewłaściwą wykładnię, polegającą na uznaniu, że spełniający świadczenie nie wiedział, iż nie był do tego zobowiązany. Jego zdaniem rozpoznanie kasacji jest uza- sadnione, albowiem istnieje potrzeba wykładni przepisu prawa budzącego poważne wątpliwości. 3 Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja podlega oddaleniu, ponieważ jej podstawy okazały się nieusprawiedli- wione. Istota sporu sprowadza się do rozważenia, czy pozwany był w świetle art. 411 pkt 1 k.c. zobowiązany do zwrotu kwot wypłaconych przez powoda na poczet jedno- razowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy. Zgodnie z powołaną regula- cją, znajdującą w prawie pracy odpowiednie zastosowanie na podstawie art. 300 k.p., nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Ustalenie normatywnego znaczenia zwrotu „jeśli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany” nabiera w okoliczno- ściach niniejszej sprawy szczególnego znaczenia, gdyż pozwala na rozstrzygnięcie prowadzonego sporu. Uchylenie się od obowiązku zwrotu nawiązuje do znanej w prawie cywilnym zasady kauzalności czynności rozporządzających, wymagających dla swojej ważności odpowiedniej prawnej podstawy, którą z reguły jest określone zobowiązanie. Brak takiego zobowiązania, który może wystąpić zarówno przed, jak i po podjęciu czynności rozporządzającej, prowadzi do powstania roszczeń objętych instytucją bezpodstawnego wzbogacenia, przy czym w razie podjęcia przez świad- czącego czynności rozporządzającej „w świadomości” braku ku temu stosownej kauzy, może recypient świadczenia uchylić się od obowiązku jego zwrotu. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego (por. wyrok SN z dnia 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97, OSN 1998 nr 6, poz. 101) pozytywna wiedza dłużnika o braku powinności spełniania świadczenia, jest na przykład wyłączona już wówczas, gdy ma on wątpli- wości, co do istnienia takiej powinności. Oznacza to zatem, że uchylenie się od obo- wiązku zwrotu możliwe jest wyłącznie w sytuacji istnienia po stronie świadczącego wiedzy, a nawet swoistego przekonania, że nie był on zobowiązany świadczyć. Na- leży więc stanowczo oddzielić od siebie przypadki posiadania wiedzy o braku zobo- wiązania do świadczenia od niedołożenia należytej staranności w „dowiedzeniu się”, że nie jest się do niego zobowiązanym. Wystąpienie niestaranności po stronie świadczącego, nie przesądza bowiem o uprawnieniu recypienta świadczenia do uchylenia się od jego zwrotu, albowiem przepis art. 411 pkt 1 k.c. takiej niestaranno- ści nie sankcjonuje. Tym samym niestaranność w dowiedzeniu się o nieistnieniu zo- 4 bowiązania a posiadanie wiedzy o takim braku, to dwie odmienne kategorie fak- tyczne i prawne: pierwsza odnosi się do niepodjęcia określonego działania, druga do „znajdowania” się w określonym stanie świadomości. Dlatego też Sądy obu instancji prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe na okoliczność istnienia albo nieistnienia u powoda wiedzy, że nie był do świadczenia zobowiązany, które w isto- cie wykazało, że wypłacając pozwanemu kwoty objęte żądaniem zwrotu działał on w błędnym przekonaniu istnienia prawnego obowiązku ich realizacji, co mogło być na- stępstwem nieznajomości zmian w regulacjach odnoszących się wcześniej do tzw. uspołecznionych zakładów pracy, na które taki obowiązek był nałożony. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312 k.p.c. orzekł jak w sentencji. ========================================