Sprawa dotyczyła ustalenia, czy I.S. podlegała ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy o pracę nakładczą zawartej z G.H., mimo że jednocześnie prowadziła działalność gospodarczą. ZUS zakwestionował skuteczność tej umowy w tych miesiącach, w których uzyskiwany przychód nie osiągał poziomu co najmniej 50% najniższego wynagrodzenia, wskazując, że nie realizowano konstrukcyjnego elementu pracy nakładczej. Sądy meriti przyjęły, że tylko w niektórych miesiącach umowa mogła stanowić tytuł ubezpieczenia, a w pozostałych była nieskuteczna dla celów ubezpieczeniowych. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną ubezpieczonej. Podkreślił, że dla uznania pracy nakładczej za tytuł ubezpieczenia nie wystarcza samo formalne zawarcie umowy, lecz konieczne jest jej realne wykonywanie w sposób zapewniający minimalny wymagany przychód. SN wskazał też, że w granicach zaskarżenia nie mógł zmienić rozstrzygnięcia na niekorzyść skarżącej. Ostatecznie utrzymano stanowisko, że w miesiącach, w których przychód był zbyt niski, I.S. nie podlegała ubezpieczeniom z tytułu pracy nakładczej.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy umowa o pracę nakładczą stanowi tytuł do ubezpieczeń społecznych przy zbyt niskim przychodzie
·znaczenie minimalnej ilości pracy i minimalnego wynagrodzenia w pracy nakładczej
·możliwość oceny nieważności umowy na podstawie art. 58 k.c. w związku z rozporządzeniem o pracy nakładczej
·zakres związania sądu kasacyjnego zakazem reformationis in peius
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 30 marca 2011 r. Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w K. zmienił decyzję organu rentowego Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. z dnia 8 listopada 2010 r. i ustalił, że l. S.
podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym dobrowolnie
2
ubezpieczeniu chorobowemu jako zatrudniona na podstawie umowy o pracę
nakładczą u płatnika G. H. w okresie: listopad 2006 r., grudzień 2006 r., marzec
2007 r., maj 2007 r., wrzesień 2007 r., grudzień 2007 r., marzec 2008 r., czerwiec
2008 r., wrzesień 2008 r. i grudzień 2008 r., oddalając odwołanie I. S. i G. H. w
pozostałym zakresie.
Sąd Okręgowy ustalił, że I. S., prowadząca działalność gospodarczą
polegającą na windykacji wierzytelności, zawarła w dniu 31 sierpnia 2006 r. z G. H.
umowę o pracę nakładczą w celu uzyskania dodatkowych dochodów. Na
podstawie tejże umowy, zawartej na czas nieokreślony, I.S. wykonywała pracę
polegającą na ręcznym sporządzaniu ofert dla potencjalnych klientów według
informacji co do treści i formy przekazywanych przez G.H. pisemnie i dodatkowo
ustnie. Minimalną ilość pracy określono na 120 sztuk ofert miesięcznie za
wynagrodzeniem w wysokości 5 zł za jedną sztukę. Oferty sporządzane przez I.S.,
dotyczyły ubezpieczeń i funduszy inwestycyjnych. Kierowane były do różnych
podmiotów, stąd nie były identyczne w treści i formie zewnętrznej. Niektóre były
wykonane pismem technicznym, a zawierały ozdobniki. Nakładca dostarczał I.S.
materiały wystarczające do wykonania 120 ofert, a ona taką ilość ofert
wykonywała, lecz część wykonywanych ofert nie była przez nakładcę
akceptowana, stąd wykonawca uzyskiwał wynagrodzenie w różnej wysokości.
Przedmiotowa umowa została rozwiązana na zasadzie porozumienia stron z
dniem 31 marca 2009 r.
G.H., jako płatnik składek, zgłosił I.S. do obowiązkowych ubezpieczeń
społecznych emerytalnego i rentowych oraz do dobrowolnego ubezpieczana
chorobowego z tytułu umowy o pracę nakładczą w okresie od dnia 1 września
2006 r. do dnia 31 marca 2009 r. Jedynie w okresach: listopad 2006 r., grudzień
2006 r., marzec 2007 r., maj 2007 r., wrzesień 2007 r., grudzień 2007 r., marzec
2008 r., czerwiec 2008 r., wrzesień 2008 r. i grudzień 2008 r. podstawy wymiaru
składek, odpowiadające uzyskiwanym przez wykonawcę wynagrodzeniom,
stanowiły co najmniej 50% najniższego wynagrodzenia.
Sąd Okręgowy, odwołując się do norm § 2 i § 3 rozporządzenia Rady
Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób
wykonujących pracę nakładczą w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 9 ust. 3
3
ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, uznał, że w pozostałych miesiącach
wykonywania pracy nakładczej, kiedy I.S. uzyskała wynagrodzenie w granicach od
35 zł do 120 zł, umowa o pracę nakładczą była nieważna z mocy art. 83 § 1 k.c.,
albowiem strony złożyły pozorne oświadczenie woli w zakresie umówionego
wynagrodzenia, które nie uzyskało w powyższych miesiącach co najmniej połowy
najniższego wynagrodzenia.
W ocenie tegoż sądu, w analizowanych okresach nie był realizowany istotny
konstrukcyjny element umowy o pracę nakładczą, tj. minimalna ilość pracy,
gwarantująca wynagrodzenie w wysokości co najmniej połowy najniższego
wynagrodzenia za pracę. W odniesieniu do powyższego okresu umowa ta nie
stanowiła dla I.S. tytułu podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i
dobrowolnemu chorobowemu.
Apelacje od przedstawionego rozstrzygnięcia wniosły obie strony.
Organ rentowy w swej apelacji, zarzucając Sądowi I instancji: naruszenie art.
233 § 1 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c., w następstwie którego doszło do braku
poczynienia wyczerpujących ustaleń i – z obrazą dla przytoczonych przepisów -
nie wzięcia pod uwagę całości zebranego materiału dowodowego świadczącego,
iż umowa o pracę nakładczą zawarta pomiędzy płatnikiem składek G. H.l, a
ubezpieczoną jest pozorna względnie sprzeczna z zasadami współżycia
społecznego (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.); błąd w ustaleniach faktycznych
stanowiących podstawę rozstrzygnięcia polegający na przyjęciu, że pomiędzy
ubezpieczoną, a płatnikiem doszło do nawiązania ważnej umowy o pracę
nakładczą, który rodzi obowiązek ubezpieczenia społecznego, pomimo nie
wykazania, aby strony realizowały rozmiar wykonanej pracy nakładczej w ilości
gwarantującej wynagrodzenie w wysokości, co najmniej połowy minimalnego
wynagrodzenia za pracę; naruszenie art. 6 ust. 1 pkt 2 i pkt 5, art. 9 ust. 2, art. 13
pkt 2 i pkt 4 i art. 18 ust. 1 i ust. 8 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o
systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. Nr 137 poz. 887 ze zm.) - w brzmieniu
obowiązującym przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o
zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o emeryturach i
rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - oraz § 3 ust. 1 rozporządzenia
Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych
4
osób wykonujących pracę nakładczą powiązaniu z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 300
k.p., względnie z art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez błędną ich wykładnię
skutkującą ustaleniem, że I.S. podlega obowiązkowi ubezpieczenia społecznego:
emerytalnego, rentowego oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu z
tytułu wykonywania pracy nakładczej w okresie: listopad 2006 r., grudzień 2006 r.,
marzec 2007 r., maj 2007 r., wrzesień 2007 r., grudzień 2007 r., marzec 2008 r.,
czerwiec 2008 r., wrzesień 2008 r. i grudzień 2008 r.
Z kolei ubezpieczona zarzucała błąd w ustaleniach faktycznych polegający
na przyjęciu, iż odwołująca zawarła umowę o pracę nakładczą w celu
doprowadzenia do zbiegu ubezpieczenia wyłączającego obowiązek opłacenia
składek z tytułu działalności gospodarczej oraz skrajne zaniżenie podstawy
wymiaru składek z tytułu pracy nakładczej a także zanegowanie faktu, że
ubezpieczona zawarła umowę w celu zwiększenia dochodów z działalności
gospodarczej.
Apelację wywiódł także płatnik zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych
polegający na przyjęciu, iż odwołująca zawarła umowę o pracę nakładczą w celu
doprowadzenia do zbiegu ubezpieczenia wyłączającego obowiązek opłacenia
składek z tytułu działalności gospodarczej a także naruszenie przepisów
postępowania tj. art. 233 k.p.c. i art. 316 k.p.c. przez przekroczenie zasady
swobodnej oceny dowodów poprzez zanegowanie, by ubezpieczona zawarła
umowę o pracę nakładczą w celu zwiększenia przychodów.
Wyrokiem z dnia 12 stycznia 2012 r., Sąd Apelacyjny oddalił wszystkie
apelacje. Sąd Apelacyjny przypomniał, że całokształt uprawnień osób
wykonujących pracę nakładczą reguluje wydane podstawie delegacji zawartej w art.
303 k.p. rozporządzenie Rady Ministrów z 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień
pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą (Dz.U. z 1976 r. Nr 3, poz. 19
ze zm.).
Zgodnie z § 3 cyt. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 grudnia
1975 r., minimalna ilość pracy powinna być tak ustalona, aby jej wykonanie
zapewniało uzyskanie co najmniej 50% najniższego wynagrodzenia określonego
przez Ministra Pracy i Polityki Socjalnej podstawie art. 77 pkt 1 k.p. Zatem
warunkiem koniecznym (konstrukcyjnym) umowy o pracę nakładczą, który
5
pozwala na odróżnienie tego rodzaju umowy od innych umów o charakterze
cywilnoprawnym, co podkreślał wielokrotnie Sąd Najwyższy w swych
orzeczeniach (por. wyrok Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r. w sprawie III UK
73/07) jest określenie minimalnej miesięcznej ilości pracy, a tym samym zapewnił
wykonawcy określonego wynagrodzenia. W przedmiotowej sprawie nie ulega
wątpliwości, iż wynagrodzenie osiągane przez wnioskodawczynię z tytułu
realizacji postanowień umowy o pracę nakładczą nie uprawniały (w
przeważającym okresie) do objęcia ubezpieczeniem z tego tytułu w sytuacji
jednoczesnego podlegania ubezpieczeniem społecznym z racji prowadzonej
działalności gospodarczej.
Zgodnie z normą art. 58 k.c., jakakolwiek czynność prawna: nie może być
sprzeczna z ustawą, nie może mieć na celu obejścia ustawy, nie może być
sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, w razie naruszenia tych zakazów
czynność jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inne
(łagodniejsze) konsekwencje. Czynność prawna - w tym przypadku umowa - jest
sprzeczna z ustawą w sytuacji, gdy została zawarta i nie jest realizowana zgodnie
ze swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem.
Strony umowy o pracę nakładczą - w okresach za które oddalono
odwołanie – nie realizowały jej istotnego elementu, w postaci wykonania ilości
pracy gwarantującej wynagrodzenie w wysokości co najmniej połowy najniższego
wynagrodzenia za pracę, a (sprzeczna z ustawą) umowa o pracę nakładczą we
wskazanych okresach nie może prowadzić do objęcia odwołującej się
obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym. Inna natomiast była sytuacja
faktyczna - według niekwestionowanych ustaleń poczynionych w tym zakresie
przez Sąd I instancji - w okresach: listopad 2006 r., grudzień 2006 r., marzec
2007 r., maj 2007 r., wrzesień 2007 r., grudzień 2007 r., marzec 2008 r., czerwiec
2008 r., wrzesień 2008 r. i grudzień 2008 r., w których strony umowy o pracę
nakładczą realizowały jej postanowienia.
W skardze kasacyjnej wywiedzionej od tego wyroku pełnomocnik
ubezpieczonej wywiódł naruszenie przepisów prawa materialnego:
a) art. 6 ust. 1 pkt 2 i pkt 5 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych poprzez ich niezasadne niezastosowanie (w
6
zakresie w którym oddalono apelację i wcześniejsze odwołanie ubezpieczonej)
i w konsekwencji odmowę objęcia ubezpieczonej obowiązkowym
ubezpieczeniem emerytalnym i rentowym oraz dobrowolnym ubezpieczeniem
chorobowym,
b) art. 8 ust 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń
społecznych, poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie, iż
ubezpieczona w całym spornym okresie była zatrudniona na podstawie umowy
o prace nakładczą,
c) art. 9 ust. 2b ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń
społecznych, poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie prawa
ubezpieczonej do swobodnego wyboru najkorzystniejszej podstawy
ubezpieczenia w sytuacji zaistniałego zbiegu tytułów ubezpieczenia,
d) art. 13 pkt. 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń
społecznych, poprzez jego niezastosowanie,
e) art. 58 § 1 k.c. w związku z § 3 ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia
31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących
pracę nakładczą poprzez ich łączną błędną wykładnię i zastosowanie z
przyjęciem chybionego założenia, że czynność prawna w postaci umowy o
pracę nakładczą jest sprzeczna z ustawą w sytuacji gdy nie została zawarta i
nie jest realizowana zgodnie ze swoim społeczno-gospodarczym
przeznaczeniem, w szczególności w razie nie zrealizowania przez strony jej
istotnego elementu w postaci wykonania ilości pracy gwarantującej
wynagrodzenie w wysokości co najmniej połowy najniższego wynagrodzenia
za pracę,
f) art. 58 § 1 i art. 83 § 1 Kodeksu cywilnego poprzez ich jednoczesne
zastosowanie co w świetle zasad prawidłowej wykładni obu przepisów i zasad
logiki nie mogło mieć miejsca bowiem albo umowa o pracę nakładczą była
pozorna (nieważność oświadczenia woli stron) albo okazała się nieważna z
uwagi na jej sprzeczność z ustawą (w wybranych okresach jej obowiązywania),
a także prawa procesowego:
7
g) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez zaniechanie wszechstronnej
oceny materiału dowodowego i naruszenie zasad logiki przez przyjęcie, że
strony nie wykonywały umowy o pracę nakładczą, która była także sprzeczna z
ustawą a także przez poparcie w całości oceny dowodów i ustaleń Sądu
Okręgowego, który dopatrzył się pozorności umowy,
h) art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez wadliwe sporządzenie
uzasadnienia, w szczególności bez wskazania i wyjaśnienia podstawy prawnej
orzeczenia.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna wymagała oddalenia.
Sprawa dotyczyła skuteczności zawarcia umowy o prace nakładczą, która
miała stanowić tytuł obowiązkowego ubezpieczenia społecznego i eliminować
obowiązek takiego ubezpieczenia z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej
pozarolniczej. Stan faktyczny sprawy dotyczy okresu 2006 – 2008 r., a zatem
okresu, w którym nie obowiązywał jeszcze art. 9 ust. 2b ustawy o systemie
ubezpieczeń społecznych.
Sąd Najwyższy rozpoznający niniejszą sprawę ma świadomość, że
zagadnienie skuteczności umów o pracę nakładczą jako tytułu podlegania
ubezpieczeniom społecznym podlegało już wielu analizom w judykaturze, które
doprowadziły do wypracowania linii orzeczniczej, zgodnie z którą umowa o pracę
nakładczą, na podstawie której strony nie realizowały konstrukcyjnych
obowiązków wynikających z kontraktu, w szczególności w zakresie rozmiaru
pracy nie stanowi tytułu do ubezpieczenia społecznego (por. np wyrok SN z 9
stycznia 2008 r., III UK 75/07). Niemniej jednak specyfika niniejszej sprawy
wymusza nieco odmienne podejście do zagadnienia. Inaczej bowiem niż w innych
sprawach nie doszło tu do zakwestionowania przez sądy meriti zawartej przez
ubezpieczoną umowy o pracę nakładczą jako tytułu ubezpieczenia w całym
okresie, na który umowa została zawarta. Ad casum sądy, utrzymując decyzję
ZUS, przyjęły, że ubezpieczona niejako „wyrywkowo” podlegała ubezpieczeniom
8
społecznym w niektórych miesiącach, a takie podejście do zagadnienia nie jest
dopuszczalne zgodnie z przyjęta linią orzeczniczą.
Z jednej zatem strony Sąd Najwyższy nie widzi podstaw do odejścia od
dotychczasowej linii orzeczniczej dotyczącej minimalnych wymagań, stawianych
tej umowie by mogła stać się tytułem obowiązkowego ubezpieczenia społecznego
w zbiegu z prowadzeniem działalności pozarolniczej. Z drugiej strony oddalając
skargę kasacyjną wywiedzioną przez pełnomocnika ubezpieczonej Sąd
Najwyższy musiał uwzględniać normę art. 384 k.p.c. w zw. z art. 39821
k.p.c.
Przepis ten, stosowany odpowiednio w postępowaniu kasacyjnym, zakazuje
uchylenia lub zmiany wyroku na niekorzyść strony, która wniosła skargę
kasacyjną, o ile skargi nie wniosła także druga strona. Przepis reguluje zatem,
wpływający na zakres orzekania sądu drugiej instancji i sądu kasacyjnego, zakaz
reformationis in peius, tzn. zakaz wydania orzeczenia na niekorzyść strony
wnoszącej skargę. Przyjmując za trafne orzecznictwo Sądu Najwyższego
bezzasadne byłoby oczekiwanie strony skarżącej, by w stanie faktycznym
sprawy, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie w celu przyjęcia, że
chałupniczka podlegała ubezpieczeniu z tytułu pracy nakładczej przez cały okres,
na jaki zawarto umowę, bez względu na wysokość osiąganego dochodu.
Nie można zatem przychylić się do zarzutu wadliwego zastosowania art. 58
§ 1 k.c. z założeniem, że przepis ten nie podlegał zastosowaniu w sprawie, a
umowa o pracę nakładczą stanowiła tytuł ubezpieczenia. Po pierwsze nie można
zgodzić się z wywiedzionym w skardze twierdzeniem, iż nie sposób stosować art.
58 § 1 k.c. w przypadku sprzeczności czynności prawnej z normami
rozporządzenia. W literaturze (por. np. Z. Radwański w: System prawa
prywatnego, t. 2 pod red. Autora, Warszawa 2008, s. 229) pod pojęciem „ustawy”
rozumie się wszystkie powszechnie obowiązujące źródła prawa w ujęciu art. 92
Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Po drugie, gdyby wykluczyć możliwość
stosowania rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie
uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą dla oceny
ważności zawartych umów tego rodzaju, to w ogóle nie byłoby podstaw do
formułowania tezy, że umowa ma charakter umowy o pracę nakładczą. Przecież
to właśnie rozporządzenie jako jedyny akt prawny określa cechy omawianej
9
umowy. W ujęciu zaproponowanym przez skarżącego wprawdzie rozporządzenie
określa (przynajmniej częściowo), czym jest umowa o pracę nakładczą, jednak
uchybienie wymaganiom rozporządzenia nie mogłoby prowadzić do
zakwestionowania umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. Innymi słowy
unormowania rozporządzenia miałyby służyć ocenie ważności, ale już nie – w
razie uchybienia im – nieważności umowy. Tego rodzaju rozumowanie, jako
wewnętrznie sprzeczne, wypada odrzucić.
Zgodzić się natomiast trzeba z zarzutem, że wadliwie zastosowano art. 58
§ 1 k.c. uznając, że sprzeczna z prawem jest umowa nie realizowana zgodnie ze
społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Generalnie rzecz ujmując Sąd
Najwyższy dopuszcza stosowanie m. in. art. 58 § 1 k.c. dla potrzeb oceny
skuteczności czynności prawnych w sferze prawa ubezpieczeń społecznych. W
uchwale z dnia 27 kwietnia 2005 r., sygn. II UZP 2/05 uznano, że w ramach art.
41 ust. 12 i 13 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń
społecznych Zakład Ubezpieczeń Społecznych może zakwestionować wysokość
wynagrodzenia stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie
chorobowe, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że zostało wypłacone na
podstawie umowy sprzecznej z prawem, zasadami współżycia społecznego lub
zmierzającej do obejścia prawa (art. 58 k.c.). W stanie faktycznym sprawy
ubezpieczony deklarował wysoką (12.800 zł) podstawę wymiaru składek, która
została zakwestionowana przez ZUS w związku ze świadczeniami
ubezpieczeniowymi jakie – przy jej zastosowaniu – miałyby zostać
ubezpieczonemu wypłacone. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku
z dnia 9 sierpnia 2005 r., sygn. III UK 89/05 uznając, że ustalenie w umowie o
pracę rażąco wysokiego wynagrodzenia za pracę może być, w konkretnych
okolicznościach, uznane za nieważne jako dokonane z naruszeniem zasad
współżycia społecznego, polegającym na świadomym osiąganiu
nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych
uczestników tego systemu (art. 58 § 3 k.c. w związku z art. 300 k.p.).
Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie można dowolnie sięgać po
jedną z wymienionych przyczyn nieważności czynności prawnej. Wypada
podkreślić, że w niniejszej sprawie umowa o pracę nakładczą zawierała
10
postanowienia określające ilość pracy powyżej minimów wynikających z § 3 ust. 1
rozporządzenia z 31 grudnia 1975 r. W przypadku, w którym realizacja umowy nie
zapewniała nakładcy tego poziomu wynagrodzenia, Sąd Najwyższy uznawał
umowę za zawartą dla obejścia prawa (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17
kwietnia 2009 r., I UK 314/08 i z dnia 19 stycznia 2010 r., I UK 261/09). Nie było
tu mowy o czynności sprzecznej z prawem. Ocena powyższa, jak wskazano na
wstępie niniejszego uzasadnienia, nie prowadzi jednak do zmiany wyroku.
Wadliwe zastosowanie art. 58 § 1 k.c. przez przyjęcie, że umowa była sprzeczna
z prawem nie wpływa na prawidłowość rozstrzygnięcia.
Skarżąca oczekuje, że zarzut wadliwości zastosowania tej normy miałby
doprowadzić do oceny, że umowa o pracę nakładczą stanowiła dla ubezpieczonej
tytuł ubezpieczenia przez cały okres, na który została zawarta, wyłączając tym
samym obowiązek ubezpieczenia z tytułu prowadzenia działalności pozarolniczej.
Stanowisko takie nie ma racji bytu.
Sąd Najwyższy z wielu dotychczasowych judykatach kwestionował bowiem
taką wykładnię regulacji pracy nakładczej, która uprawniałaby do uznania jej za
tytuł podlegania ubezpieczeniu społecznemu w zbiegu z innymi tytułami jedynie
ze względu na sam fakt zawarcia takiej umowy. Orzecznictwo dotychczasowe
podkreśla rolę nie tylko ukształtowania ale także – a może przede wszystkim –
realizowania umowy o pracę nakładczą w sposób, zapewniający
ubezpieczonemu dochód w wysokości co najmniej połowy minimalnego
wynagrodzenia za pracę.
W składzie rozpatrującym niniejszą sprawę Sąd Najwyższy dostrzega
konieczność skupienia się na zagadnieniu realizacji umowy o pracę nakładczą a
nie jej wadliwości z perspektywy norm prawa prywatnego. Ocena, czy umowa
taka jest czy nie jest wadliwa w świetle tych norm w niniejszym przypadku
prowadzi bowiem do skierowania istoty sporu poza istotę zagadnienia.
Rozstrzygnięcia wymaga bowiem przede wszystkim to, czy wykonywanie umowy
stanowi – czy nie – tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym.
Dlatego z rozstrzygnięć sądów powszechnych w niniejszej sprawie - wobec
zaskarżenia wyroku tylko przez ubezpieczoną - trzeba wydobyć przede
wszystkim ocenę, że ubezpieczona mogła co najwyżej podlegać ubezpieczeniu
11
w miesiącach, w których osiągała przychód przekraczający minimalne wymagania
wynikające z § 3 rozporządzenia z 31 grudnia 1975 r.
Reasumując, w niniejszej sprawie, wobec zakresu zaskarżenia, Sąd
Najwyższy nie może kwestionować zaskarżonego wyroku i musi uznać, że
ubezpieczoną uznano za chałupnika jedynie w okresach objętych decyzją ZUS w
niniejszej sprawie. W innych okresach ubezpieczona, z uwagi na zbyt niski
przychód, nie miała tego statusu w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 2, 8 ust. 3 i 13 pkt
2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Nie doszło zatem do naruszenia
wymienionych norm przez ich wadliwe zastosowanie.
Nie dopatruje się natomiast Sąd Najwyższy naruszenia art. 83 § 1 k.c. a to
z tej przyczyny, że Sąd Apelacyjny w ogóle nie uznał spornej umowy za zawartą
dla pozoru. Ocenę taką zaprezentował Sąd Okręgowy, orzekający jako sąd
pierwszej instancji. Nie spotkała się ona jednak z aprobatą Sądu II instancji. W
konsekwencji bezprzedmiotowy pozostaje także zarzut naruszenia art. 233 § 1
k.p.c. Nie ma także powodu dla stawiania Sądowi Apelacyjnemu zarzutu
naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Sam fakt, że możliwe
okazało się wywiedzenie skargi kasacyjnej i wskazanie – częściowo zasadnych –
skonkretyzowanych względem uzasadnienia zarzutów uzasadnia tezę, że
uzasadnienie sporządzono w sposób czytelny i zgodny z wymaganiami. Także i
ten zarzut okazuje się zatem nieuzasadniony.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
/tp/