Sprawa dotyczyła odrzucenia skargi kasacyjnej w postępowaniu o emeryturę z powodu rzekomego braku formalnego pełnomocnictwa. Sąd Apelacyjny uznał, że pełnomocnik nie uzupełnił braku, ponieważ złożone egzemplarze pełnomocnictwa nie były dokładnymi odpisami pierwotnego dokumentu i nie zawierały wyraźnego umocowania do występowania przed Sądem Najwyższym. Sąd Najwyższy nie zgodził się z tak rygorystycznym podejściem. Wskazał, że skarżący dołączył pełnomocnictwo do reprezentowania go przez radcę prawnego przed sądami, a więc także przed Sądem Najwyższym, a złożone później egzemplarze wystarczająco odpowiadały wezwaniu do uzupełnienia braku. SN uznał, że odrzucenie skargi kasacyjnej było przejawem skrajnego i bezzasadnego formalizmu. Postanowienie Sądu Apelacyjnego zostało uchylone, aby skarga kasacyjna mogła zostać poddana przedsądowi kasacyjnemu.
Kluczowe kwestie prawne:
·formalizm przy ocenie braków formalnych skargi kasacyjnej
·zakres umocowania pełnomocnika procesowego do działania przed Sądem Najwyższym
·czy pełnomocnictwo do reprezentacji 'przed sądami' obejmuje wniesienie skargi kasacyjnej
·skutki nieprecyzyjnego wezwania do uzupełnienia braku formalnego
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych postanowieniem z
dnia 13 czerwca 2012 r odrzucił skargę kasacyjna ubezpieczonego A.M. od wyroku
tego Sądu z dnia 22 marca 2012 r., […], argumentując, że będący radcą prawnym
pełnomocnik procesowy skarżącego nie uzupełnił braku formalnego skargi
kasacyjnej, wynikającego z niedołączenia odpisu pełnomocnictwa dla strony
przeciwnej, ponieważ uzupełnił ten brak przez złożenie trzech egzemplarzy
pełnomocnictwa, które nie były „odpisami pierwotnego pełnomocnictwa”, gdyż nie
zawierały „w swojej treści umocowania do występowania przed Sądem
Najwyższym, a jedynie umocowanie do reprezentowania „przed sądami’”. Skoro
2
skarżący nie wykonał zarządzenia, to „już tylko z tej przyczyny istniała podstawa do
dorzucenia skargi” na podstawie art. 3986
§ 2 k.p.c.
W zażaleniu na to postanowienie pełnomocnik skarżącego wywodził, że
ponieważ „pierwotne” pełnomocnictwa zostało sporządzone pismem odręcznym
przez skarżącego w jednym egzemplarzu, które w oryginale dołączył do skargi
kasacyjnej, to w uzupełnieniu braku wysłał dwa „nowe pełnomocnictwa, pewny, że
pierwsze będzie wycofane i zastąpione nowymi”. Ponadto wezwanie do
uzupełnienia tego braku formalnego nie było precyzyjne i wprowadziło
pełnomocnika skarżącego „w błąd, to zaś w efekcie stało się przyczynkiem do
odrzucenia skargi kasacyjnej” w sprawie o żywotnym znaczeniu dla skarżącego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zażalenie jest uzasadnione ze względu na oparcie zaskarżonego
postanowienia na bezzasadnej wykładni art. 3986
§ 2 k.p.c., jakoby niespełnienie
oczekiwań Sądu Apelacyjnego w zakresie braku formalnego, który w przedmiotowej
sprawie wynikł z niedołączenia odpisu pełnomocnictwa dla strony przeciwnej, które
pełnomocnik strony jest zobowiązany dołączyć do akt sprawy przy pierwszej
czynności procesowej (art. 89 § 1 k.p.c., w brzmieniu obowiązującym od 3 maja
2012 r.), uzasadniało „już tylko z tej przyczyny” obligatoryjne odrzucenie skargi
kasacyjnej. Tymczasem w tej sprawie istotne było to, że skarżący dołączył do
skargi kasacyjnej własnoręcznie napisane pełnomocnictwo procesowe do
reprezentowania go przez radcę prawnego przed Sądem Najwyższym. Następnie,
na zarządzenie sędziego Sądu Apelacyjnego, pełnomocnik skarżącego dołączył
kolejne egzemplarze pełnomocnictwa skarżącego udzielone temu samemu radcy
prawnemu, które nie były dokładnymi wprawdzie „odpisami pierwotnego
pełnomocnictwa”, ale zawierały umocowanie tego samego pełnomocnika do
reprezentowania skarżącego przez przed „sądami”. Wprawdzie uzupełnienie braku
nie przybrało dokładnej formy odpisu (kopii) „pierwotnego” pełnomocnictwa, ale - w
ocenie Sądu Najwyższego - racjonalnie i wystarczająco odpowiadało na wezwanie
do uzupełnienia brakującego odpisu pełnomocnictwa dla strony przeciwnej,
ponieważ w polskim porządku prawnym i jurysdykcyjnym Sąd Najwyższy jest bez
3
wątpienia jednym z sądów, a z dołączonego do skargi kasacyjnej „pierwotnego”
pełnomocnictwa procesowego nie budziło zastrzeżeń umocowanie wymienionego
w nim pełnomocnika procesowego do reprezentowania skarżącego przed Sądem
Najwyższym.
W opisanych okolicznościach sprawy, odrzucenie skargi kasacyjnej przez
Sąd Apelacyjny „już tylko z tej przyczyny”, jakoby wezwany nie uzupełnił
brakującego odpisu pełnomocnictwa dla strony przeciwnej (art. 89 § 1 zdanie
pierwsze k.p.c.), które - racjonalnie oceniając te okoliczności - zostało wykonane,
stanowiło wyraz skrajnego i bezzasadnego formalizmu jurysdykcyjnego także
dlatego, że oczywiste niedokładności odpisu pełnomocnictwa, w którym Sąd
Najwyższy nie został wyraźnie wskazany jako jeden z „sądów” w nieprecyzyjnym
„odpisie” uzupełnionego „pierwotnego” pełnomocnictwa, nie stanowiły żadnej, a tym
bardziej uzasadnionej, przeszkody do nadania biegu skardze kasacyjnej
sporządzonej przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego umocowanego do
reprezentacji skarżącego w postępowaniu kasacyjnym (por. art. 130 § 1 zdanie
drugie w związku z art. 391 § 1 i art. 39821
k.p.c.). Powyższe prowadziło to do
wyrażenia konkluzji, że udzielenie w konkretnej sprawie profesjonalnemu
pełnomocnikowi procesowemu umocowania do reprezentowania strony „przed
sądami”, bez ograniczania zakresu reprezentacji procesowej tylko do sądów
powszechnych, uprawnia pełnomocnika procesowego także do sporządzenia i
wniesienia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.
Powyższe wymagało reformatoryjnego uchylenia zaskarżonego
postanowienia na podstawie art. 3943
§ 3 w związku z art. 39816
k.p.c., co sprawi,
że skarga kasacyjna wniesiona w sprawie, w której Sądy obu instancji orzekły
rozbieżnie o uprawnieniach emerytalnych skarżącego, zostanie poddana ocenie w
procedurze przedsądu kasacyjnego.
/tp/