Sąd Najwyższy oddalił zażalenie ubezpieczonego na postanowienie Sądu Apelacyjnego odrzucające skargę kasacyjną. Spór dotyczył wysokości emerytury wojskowej, odsetek oraz ważności decyzji waloryzacyjnych po 1 stycznia 1999 r. Sąd Apelacyjny uznał, że wartość przedmiotu zaskarżenia została błędnie określona przez skarżącego na 15.288 zł, podczas gdy z wyliczenia organu emerytalnego wynikała różnica świadczenia za 12 miesięcy w wysokości 409,86 zł. Taka wartość nie spełniała progu dopuszczalności skargi kasacyjnej. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie wątpliwości co do wartości przedmiotu zaskarżenia strona ma obowiązek wykazać sposób jej obliczenia, a sąd może zweryfikować tę wartość, także przez zwrócenie się do organu rentowego. Skarżący nie przedstawił konkretnego i logicznego wyliczenia, a jego twierdzenia o innej grupie uposażenia były nieprecyzyjne i sprzeczne z aktami sprawy. W konsekwencji uznano, że brak było podstaw do podważenia ustaleń Sądu Apelacyjnego.
Kluczowe kwestie prawne:
·ustalenie wartości przedmiotu zaskarżenia w sprawie o emeryturę wojskową
·dopuszczalność skargi kasacyjnej przy zbyt niskiej wartości przedmiotu zaskarżenia
·obowiązek strony wykazania sposobu obliczenia wartości przedmiotu zaskarżenia
·możliwość weryfikacji wartości przez sąd na podstawie informacji od organu rentowego
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 3 lutego 2012 r., Sąd Apelacyjny odrzucił skargę
kasacyjną pełnomocnika ubezpieczonego E. F. od wyroku tego Sądu z dnia 28
października 2011 r.
Sąd Apelacyjny wskazał, że powziął wątpliwości odnośnie wskazanej w
skardze wartości przedmiotu zaskarżenia – kwoty 15.288 zł. W związku z tym
zasięgnął informacji o różnicy między wysokością emerytury ubezpieczonego
wynikającej z waloryzacji uposażeniowej oraz waloryzacji cenowej. Jak wskazał
Dyrektor Wojskowego Biura Emerytalnego różnica ta za okres 12 miesięcy (od 1
marca 2007 r. do 28 lutego 2008 r.) wynosi 409,86 zł. Właśnie ta wartość, zdaniem
Sądu, stanowi wartość przedmiotu zaskarżenia w świetle art. 22 k.p.c. Ponieważ
2
nie spełnia wymagań wynikających z art. 3982
§ 1 k.p.c. przewidzianych dla skargi
kasacyjnej, należało skargę odrzucić.
W zażaleniu wywiedzionym od tego postanowienia pełnomocnik
ubezpieczonego zarzucił naruszenie art. 3982
§ 1 k.p.c. w zw. z art. 5 k.p.c. przez
błędne przyjęcie, że wartość przedmiotu zaskarżenia stanowi kwotę 409,68 zł.
Zdaniem skarżącego należało odmiennie przypisać ubezpieczonemu grupę
uposażenia, od czego dopiero wypadało liczyć wysokość emerytury.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zażalenie nie znajduje uzasadnienia i wymagało oddalenia.
W razie wątpliwości na tle wartości przedmiotu sporu czy zaskarżenia do
strony należy obowiązek takiego jej określenia, by nie budziło wątpliwości, że
określenie to pozostaje prawidłowe. W celu jego ustalenia, stosownie do art. 25 § 1
k.p.c. w zw. z art. 368 § 2 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 39821
k.p.c. możliwe pozostaje
przeprowadzenie stosownego dochodzenia. W szczególności możliwa jest
weryfikacja przez zobowiązanie organu rentowego do przedstawienia stanowiska
stanowi działanie w pełni uprawnione dla uzyskania informacji o wartości
przedmiotu zaskarżenia (tak SN w postanowieniu z dnia 2 sierpnia 2011 r., sygn. II
UZ 27/11). W sprawie Sąd Apelacyjny zasięgnął takiej informacji i w odpowiedzi
uzyskał stosowne, szczegółowe wyliczenie.
Analogicznego wyliczenia nie ujmuje skarżący w zażaleniu. Jak wskazuje
Sąd Najwyższy (por. np. postanowienie z dnia 22 czerwca 2011 r., sygn. II UZ
20/11 oraz z dnia 18 stycznia 2012 r., sygn. II PZ 38/11) określenie wartości
przedmiotu zaskarżenia nie może polegać jedynie na określeniu wartości, bez
wskazania sposobu jego wyliczenia.
W niniejszej sprawie tak w apelacji jak w skardze kasacyjnej określono ją na
kwotę 15.288 zł. Nie można jednak dociec w jaki sposób i na jakiej podstawie
skarżący ustalił tę wartość. Nie zostało to bowiem określone ani w apelacji, ani w
skardze kasacyjnej. Także w zażaleniu na zaskarżone postanowienie skarżący
posługuje się uogólnieniem, z którego wynika, że skarżącego należałoby przypisać
do innej grupy uposażenia. Do jakiej grupy i z jakim wynikiem kwotowym miałoby to
3
nastąpić, skarżący jednak już nie określa. Niezgodnie przy tym z treścią
dokumentów zgromadzonych w sprawie wskazuje, że miałoby to odnosić się do
stopnia pułkownika, z jakim ubezpieczony miał być przeniesiony do rezerwy, gdy
tymczasem z treści akt emerytalnych wynika, że pozostawał on w stopniu
podpułkownika.
W sprawie istnieje zatem szczegółowe wyliczenie dokonane przez organ
emerytalny, zaskarżone zażaleniem, w którym nie podniesiono żadnych
skonkretyzowanych zarzutów względem tego wyliczenia. Skarżący nie wyjaśnił w
jaki sposób obliczył przyjętą przez siebie wartość przedmiotu zaskarżenia a bez
tego negatywna weryfikacja czynności polegającej na sprawdzeniu i ustaleniu przez
Sąd Apelacyjny wartości przedmiotu zaskarżenia nie była możliwa.
Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.