II UZ 34/11

Wygrał pozwany
SN18 października 2011·
Ubezpieczenia społeczneInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił zażalenie ubezpieczonego na postanowienie Sądu Apelacyjnego odrzucające skargę kasacyjną w sprawie o przeliczenie wysokości emerytury. Spór dotyczył dopuszczalności skargi kasacyjnej, uzależnionej od wartości przedmiotu zaskarżenia. SN potwierdził, że w sprawach o wysokość świadczenia emerytalnego skarga kasacyjna nie jest dopuszczalna niezależnie od wartości sporu, lecz tylko wtedy, gdy wartość przedmiotu zaskarżenia przekracza 10 000 zł. Pełnomocnik błędnie określił tę wartość, przyjmując roczną sumę pobieranej emerytury zamiast różnicy między świadczeniem obecnym a żądanym. SN uznał też za całkowicie nieprawidłowe odwoływanie się do hipotetycznej wysokości emerytury w przyszłości. W konsekwencji utrzymano w mocy odrzucenie skargi kasacyjnej jako niedopuszczalnej przedmiotowo.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·dopuszczalność skargi kasacyjnej w sprawie o przeliczenie emerytury zależna od wartości przedmiotu zaskarżenia
  • ·prawidłowy sposób ustalania wartości przedmiotu zaskarżenia w sprawach o świadczenia okresowe
  • ·błędne określenie wartości sporu przez pełnomocnika i skutki procesowe w postaci odrzucenia skargi kasacyjnej
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie Postanowieniem z dnia 12 maja 2011 r. Sąd Apelacyjny - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych odrzucił skargę kasacyjną ubezpieczonego W. K. od wyroku tego Sądu z dnia 5 listopada 2010 r. oddalającego apelację ubezpieczonego od wyroku Sądu Okręgowego - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 lutego 2010 r., którym oddalono odwołanie ubezpieczonego od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 28 września 2009 r. o odmowie przeliczenia emerytury. W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia Sąd Apelacyjny wskazał, że wartość przedmiotu zaskarżenia, która była określona przez pełnomocnika 2 skarżącego na 19.200 zł i wynikała z pomnożenia wysokości pobieranej emerytury 1.600 zł przez 12 miesięcy. Tymczasem z decyzji organu rentowego z dnia 9 marca 2010 r. wynika, że emerytura skarżącego od dnia 1 marca 2010 r. wynosi 1.656,88 zł, a skarżący wnosił o przeliczenie jego emerytury „przez doliczenie do zarobków pracownika zastępczego, uwzględnionych do podstawy wymiaru jego emerytury także wypracowanego przez ubezpieczonego dodatku za wysługę lat". Sprawa, w której przedmiotem sporu jest wysokość emerytury jest sprawą o prawo majątkowe, a zatem dopuszczalność skargi kasacyjnej uzależniona jest od wartości przedmiotu zaskarżenia. W sprawach tych wartość przedmiotu zaskarżenia ustala się na podstawie art. 22 k.p.c., co następuje przez odjęcie od kwoty żądanej wysokości tego świadczenia, której przyjęcia domaga się skarżący, ustalonej dla niego kwoty pobieranej emerytury. Następnie tak obliczoną różnicę w kwocie miesięcznej ustala się w okresie rocznym. W ocenie Sądu Apelacyjnego, tak wyliczona różnica pomiędzy kwotą stanowiącą wysokość świadczenia emerytalnego, której przyjęcia domaga się skarżący, a kwotą przysługującego mu świadczenia, pomnożona przez 12 miesięcy nie przekracza 10.000 zł. Skoro prawidłowo ustalona wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa od kwoty dziesięciu tysięcy złotych (art. 3982 § 1 zdanie pierwsze k.p.c.), to Sąd drugiej instancji odrzucił skargę kasacyjną jako przedmiotowo niedopuszczalną. W zażaleniu na to postanowienie pełnomocnik ubezpieczonego domagał się jego zmiany i przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania lub jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd drugiej instancji. Postanowieniu zarzucono: 1/ naruszenie art. 3982 § 1 k.p.c. w związku z art. 22 k.p.c. i art. 368 § 2 k.p.c. przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, „gdyż w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych skarga kasacyjna jest dopuszczalne niezależnie od wartości przedmiotu zaskarżenia”, 2/ błąd w ustaleniach faktycznych odnośnie ustalenia rzeczywistej wartości przedmiotu sporu i to „bez wskazania na czym się one opierały”. W uzasadnieniu zażalenia wskazano, że „powód sam obliczył o jaką kwotę zwiększy się jego emerytura. Problem dodatkowy polega na tym, że w okresie od 1 marca 2010 roku lato 2011 nastąpiły podwyżki wysokości emerytury. Kwota 10.000 zł podzielona na 12 miesięcy oznacza około 833 zł na każdy miesiąc. Jeżeli z emerytury około 1600 3 zł w 2010 roku wysokość świadczenia w 2012 roku wyniesie np. ponad 2400 zł, oznaczało to będzie, że wartość roczna przekroczy 10.000 zł.” Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zażalenie okazało się oczywiście bezzasadne. Autor zażalenia, legitymujący się statusem profesjonalnego pełnomocnika procesowego (radcy prawnego), niezgodnie z art. 3982 § 2 k.p.c., utrzymywał, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych skarga kasacyjna jest dopuszczalna bez względu na wartość przedmiotu sporu. Tymczasem w tego rodzaju sprawach skarga kasacyjna jest dopuszczalna niezależnie od wartości przedmiotu sporu tylko w sprawach o przyznanie i o wstrzymanie emerytury lub renty oraz o objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, co a contrario oznaczało, że w sprawie wnoszącego zażalenie o przeliczenie wysokości pobieranej od 1992 r. emerytury, prowadzonej jako sprawa o wysokość świadczenia, dopuszczalność skargi kasacyjnej była uzależniona od wykazania przekraczającej dziesięć tysięcy złotych wartości przedmiotu kasacyjnego zaskarżenia. W tym celu pełnomocnik wnoszącego skargę kasacyjną został wezwany przez Sąd Apelacyjny do „wskazania wartości przedmiotu zaskarżenia oraz matematycznego sposobu jej wyliczenia”. W odpowiedzi na wezwanie do usunięcia między innymi tego braku wezwany podał, że „wartość przedmiotu zaskarżenia to 19 200 zł”, tj. roczna suma miesięcznej emerytury w kwocie 1.600 zł x 12. Takie określenie wartości przedmiotu kasacyjnego zaskarżenia Sąd drugiej instancji trafnie uznał za nieprawidłowe i błędne, argumentując w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, że wysokość emerytury ubezpieczonego od 1 marca 2010 r. wynosi 1.656,88 zł miesięcznie, co w sprawie „o przeliczenie jego emerytury poprzez doliczenie do zarobków pracownika zastępczego, uwzględnionych do podstawy wymiaru emerytury także ‘wypracowanego przez ubezpieczonego dodatku za wysługę lat”, powoduje, że różnica pomiędzy wysokością żądanego świadczenia w podwyższonej wysokości a przysługującą emeryturą w pobieranej wysokości „pomnożona przez 12 miesięcy nie przekracza 10.000 zł”, co w konsekwencji prowadziło do odrzucenia przedmiotowo niedopuszczalnej skargi kasacyjnej. 4 Tej argumentacji autor zażalenia zarzucił oparcie „na błędnych wyliczeniach stanu faktycznego”, wskazując, że „powód sam obliczył o jaką kwotę zwiększy się jego emerytura”, a „jeżeli z emerytury około 1600 zł w 2010 roku wysokość świadczenia w 2012 roku wyniesie np. ponad 2400 zł, oznaczało to będzie, że wartość roczna przekroczy 10 000 zł”. Takie kuriozalne wyliczenie, dokonane ze wskazaniem „życzeniowej” wysokości emerytury ubezpieczonego „z przyszłości”, bo z 2012 r., nie wypełnia warunku racjonalnego i prawidłowego wyliczenia wartości przedmiotu kasacyjnego zaskarżenia w sprawie o podwyższenie emerytury już dlatego, że skarga kasacyjnej została wniesiona w 2011 r. Oferowane oczywiście bezpodstawne i bezzasadne określenie wartości przedmiotu kasacyjnego zaskarżenia, które pełnomocnik wnoszącego zażalenie wcześniej w wykonaniu wezwania Sądu Apelacyjnego błędnie wyliczył jako roczną sumę emerytur ubezpieczonego, wykluczało uwzględnienie bezpodstawnego i bezzasadnego zażalenia. W konsekwencji Sąd Najwyższy postanowił jak w sentencji na podstawie art. 3941 § 3 k.p.c. w związku z art. 39814 k.p.c.