Sprawa dotyczyła roszczenia byłego pracownika kopalni o odszkodowanie za zaniżenie emerytury, które miało wynikać z wadliwego świadectwa pracy nieprawidłowo pomijającego pracę górniczą. Sądy niższych instancji zasądziły na jego rzecz kwotę odpowiadającą różnicy między emeryturą faktycznie pobieraną a emeryturą górniczą. Sąd Najwyższy uchylił jednak wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Uznał, że sąd pracy nie jest związany ustaleniami i ocenami z odrębnego postępowania emerytalnego, w którym pracodawca nie był stroną. Jednocześnie wskazał, że pracownik przyczynił się do szkody, ponieważ nie zweryfikował świadectwa pracy ani nie kwestionował decyzji emerytalnej, więc odpowiedzialność nie może obciążać wyłącznie pracodawcy. Kluczowe było też stwierdzenie, że roszczenie odszkodowawcze z tytułu wadliwego świadectwa pracy przedawnia się na zasadach prawa pracy, czyli w terminie 3 lat z art. 291 k.p., a nie w 10-letnim terminie cywilnym. Sprawa wymagała więc ponownej oceny co do wysokości szkody, przyczynienia się powoda i przedawnienia.
Kluczowe kwestie prawne:
·odpowiedzialność pracodawcy za wadliwe świadectwo pracy wpływające na wysokość emerytury
·brak związania sądu pracy ustaleniami z postępowania emerytalnego
·przyczynienie się pracownika do szkody przez brak weryfikacji świadectwa i decyzji ZUS
·przedawnienie roszczenia odszkodowawczego związanego ze stosunkiem pracy na podstawie art. 291 k.p.
·stosowanie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. do odpowiedzialności pracodawcy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Powód Stanisław J. pozwem z dnia 12 maja 2009 r. domagał się od
pozwanego PGE Kopalni Węgla Brunatnego odszkodowania w wysokości tytułem
utraconych dochodów z emerytury.
Sąd Rejonowy – Sąd Pracy ustalił następujący stan faktyczny.
Powód pracował u Pozwanego od 14 sierpnia 1984 r. do 25 lipca 2002 r. w
charakterze operatora spycharki. Pozwany nie zakwalifikował pracy Powoda jako
pracy górniczej. Od rozwiązania stosunku pracy Powód pobierał emeryturę. W
2008 r. powołana przez Pozwanego komisja weryfikacyjna ustaliła, że w okresie
zatrudnienia Powód wykonywał pracę górniczą w wymiarze półtorakrotnym. Na tej
wystawiła Spółka nowe świadectwo pracy.
W 2006 r. Powód złożył wniosek o przyznanie mu emerytury górniczej. Po
odmownej decyzji ZUS na skutek odwołania prawomocnie przyznano Powodowi
prawo do takiej emerytury poczynając od 1 września 2006 r. Różnica między
wysokością emerytury górniczej obliczonej z uwzględnieniem ww przeliczników w
stosunku do emerytury pobranej przez Powoda wyniosła 31.805,18 zł netto.
Wyrokiem z dnia 23 października 2009 r., Sąd Rejonowy zasądził na rzecz
Powoda wymienioną kwotę. Sąd Rejonowy przyjął, że Pozwany wadliwie określił
rodzaj pracy Powoda, wskutek czego nie uzyskał on emerytury w maksymalnej
możliwej wysokości. Wysokość szkody została w postępowaniu wykazana.
Pozwany uchybił obowiązkom wynikającym z art. 97 k.p. oraz art. 125 ustawy o
emeryturach i rentach z FUS. Wbrew jego twierdzeniom Powód nie dysponuje w
pierwszej kolejności roszczeniem o odszkodwanie względem organu rentowego.
Pozwany odpowiada w tym przypadku na zasadzie art. 471 k.c., przy czym
roszczenie nie wynika ze stosunku pracy, albowiem jego podstawą nie jest art. 99
k.p. W konsekwencji także według przepisów prawa cywilnego – tj. art. 118 k.c. -
należy oceniać przedawnienie.
Apelację od tego orzeczenia wyrokiem z 9 lutego 2010 r., oddalił Sąd
Okręgowy. Sąd Okręgowy potwierdził, że pracodawca ponosi odpowiedzialność na
podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. za wadliwie wystawione świadectwo
pracy – wadliwe w zakresie informacji o pracy górniczej. Zakład Ubezpieczeń
3
Społecznych nie może ponosić konsekwencji takiej wadliwości, nie ma bowiem
obowiązku kontrolowania treści świadectwa pracy pod kątem warunków
wykonywania przez pracownika pracy.
W dalszej kolejności Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie Powoda nie
stanowi roszczenia ze stosunku pracy, wobec czego nie jest objęte
przedawnieniem wynikającym z art. 291 § 1 k.p. Nie stanowi także roszczenia
okresowego, co uzasadniałoby zastosowanie wynikającego z art. 118 k.c. terminu
trzyletniego. W konsekwencji przyjęto, że roszczenia te przedawniają się w okresie
10 lat.
Skargę kasacyjną od tego orzeczenia wywiódł pełnomocnik Pozwanego,
zarzucając naruszenia:
1) art. 6 k.c. w zw. z art. 471 k.c. oraz art. 361 § 1 k.c. przez przyjęcie, że
Powód wykazał nienależyte wykonywanie obowiązków Pozwanego
związane z prowadzeniem dokumentacji a także związek przyczynowy
między takim działaniem a poniesioną szkodą,
2) art. 471 k.c. przez przyjęcie, że Pozwany nienależycie wykonał
zobowiązanie wydając świadectwo pracy górniczej oraz, że uczynił to w
sposób zawiniony,
3) art. 362 k.c. przez nieuwzględnienie faktu przyczynienia się Powoda do
szkody,
4) art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy z 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r., Nr 205 poz. 1585 ze zm.) oraz
art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z
FUS (Dz.U. z 2009 r., Nr 153 poz. 1227 ze zm.) przez przyjęcie, że ZUS nie
ponosi odpowiedzialności za wydanie błędnej decyzji,
5) art. 291 § 1 k.p. w zw. z art. 471 k.c. i art. 300 k.p. przez przyjęcie, że
roszczenie odszkodowawcze Powoda nie przedawnia się w terminie 3
letnim, ewentualnie błędną wykładnię art. 118 k.c. przez przyjęcie, że
roszczenie Powoda nie podlega 3 letniemu okresowi przedawnienia jako
pozostające w związku ze świadczeniem okresowym,
6) art. 382 k.p.c. przez zaniechanie oceny dowodu – wyroku sądu w sprawie, w
której Pozwany nie uczestniczył,
4
7) art. 365 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że prawomocnym orzeczeniem wydanym
w innym postępowaniu, którego stroną nie był skarżący, związany był także
sąd II instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co nastepuje.
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, co stanowiło podstawę
uchylenia zaskarżonego wyroku.
Rozpatrując na początek przedstawione przez skarżącego naruszenia prawa
procesowego mają dla sprawy znaczenie o tyle, że sąd pracy nie pozostaje
związany – zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c. – orzeczeniem wydanym w przedmiocie
przyznania (zmiany) wysokości emerytury. W odrębnej, prawomocnie zakończonej
sprawie z ubezpieczenia społecznego, pracodawca nie jest stroną
(zainteresowanym w rozumieniu art. 47711
§ 2 k.p.c.) i nie obejmuje go powaga
„emerytalnej” rzeczy osądzonej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2
października 2008 r., I UK 79/08). W konsekwencji Sąd Najwyższy nie bada w
niniejszym postępowaniu zarzutu „nieważności” postępowania w przedmiocie
prawa do emerytury w kontekście braku udziału skarżącego jako zainteresowanego
w tym postępowaniu. Nie ma zresztą takiej możliwości, albowiem działania
związane z nieważnością postępowania winien skarżący podjąć w odniesieniu do
tego postępowania, na przykład żądając jego wznowienia z tego powodu.
Trzeba zatem przychylić się do stanowiska skarżącego o niemożności
ograniczenia postępowania jedynie do przywołania ustaleń i ocen podjętych w toku
postępowania emerytalnego. Jak trafnie zauważa Sąd Najwyższy w wyroku z dnia
17 marca 2010 r., sygn. I PK 92/10, powołując się na wcześniejsze orzecznictwo,
sąd nie jest związany ustaleniami faktycznymi i poglądami prawnymi wyrażonymi w
uzasadnieniu zapadłego orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia
23 czerwca 2009 r., II PK 302/08, czy też wydany w niemal identycznym stanie
faktycznym, jak w rozpoznawanej sprawie, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25
maja 2010 r., I PK 190/09).
Powyższe oznacza tyle, że rozpoznawanej sprawie pracowniczej sądy pracy
nie były zwolnione wyrokiem sądu ubezpieczeń społecznych z obowiązku
5
suwerennego i autonomicznego ustalenia, czy powód rzeczywiście wykonywał
szczególne zatrudnienie górnicze uwzględniane z wyższym przelicznikiem do
wyliczenia wysokości należnej mu emerytury (por. wyrok SN z 17 marca 2010 r.,
sygn. I PK 61/10).
W dalszej kolejności wypada zgodzić się ze skarżącym, że zachowania
powoda wypełniają znamiona przyczynienia się do szkody w rozumieniu art. 362
k.c. Powód zaniechał bowiem zarówno weryfikacji wydanego mu świadectwa pracy
jak i kwestionowania pierwotnej decyzji emerytalnej. Kodeks pracy przewiduje
stosowny tryb sprostowania świadectwa pracy, inicjowany na wniosek pracownika.
Oznacza to, że ma on obowiązek sprawdzić otrzymane świadectwo pracy i
kwestionować zawarte w nim wadliwości. Nie zwalnia to pracodawcy z obowiązku
odpowiedniego – zgodnego z prawem – ukształtowania treści świadectwa. Jeśli
jednak ujawni się wadliwość świadectwa oznacza, że pracownik, który świadectwa
nie kwestionował, musi – wspólnie z pracodawcą – ponieść konsekwencje owej
wadliwości. Pracownik powinien być świadom swych uprawnień (w tym także
uprawnień emerytalnych) i wykazać się co najmniej przeciętną przezornością w
staraniu o własne sprawy. Nie da się zaakceptować pogląd, że za konsekwencje
niewiedzy pracownika musi w całości odpowiadać pracodawca. W ocenie Sądu
Najwyższego rozpatrującego niniejszą sprawę ciężar konsekwencji wadliwości
świadectwa winny po połowie wziąć na siebie obie strony stosunku pracy – w
okolicznościach faktycznych analogicznych jak występujące w niniejszej sprawie.
Zasadny okazał się także zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art.
291 k.p. w zw. z art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p.
Skarga kasacyjna jest zatem uzasadniona również z uwagi na przyjęty
niewłaściwie przez sądy meritii okres przedawnienia dochodzonego roszczenia z
tytułu wydania niewłaściwego świadectwa pracy, w tym świadectwa pracy
górniczej. Trzeba bowiem przyjąć, że roszczenie odszkodowawcze powoda
przedawnia się w terminie 3 lat, na zasadzie art. 291 § 1 k.p., a nie w terminie lat 10
na zasadzie przepisów prawa cywilnego (art. 117 i nast. k.c.). Roszczenie to
bowiem wynika z wadliwego wykonania zobowiazania ze stosunku pracy.
Tak też na sprawę zapatruje się Sąd Najwyższy w uchwale z 19 stycznia
2011 r., I PZP 5/10 (niepubl.), która została podjęta w podobnym stanie faktycznym.
6
Mianowicie Sąd Najwyższy przyjął w motywach uchwały I PZP 5/10, iż z uwagi na
istnienie unormowań art. 291 i nast. k.p. kwestie przedawnienia roszczeń ze
stosunku pracy są uregulowane w prawie pracy i nie ma podstaw do sięgania w tym
zakresie do art. 117 i nast. k.c.
Tezę tę aprobuje Sąd Najwyższy w składzie rozstrzygającym niniejszą
sprawę. Sąd Najwyższy zauważa, że poszukiwanie podstawy prawnej dla
rozstrzygania o przedawnieniu przedmiotowego roszczenia odbywa się na zasadzie
alternatywy między normami wynikającymi z Kodeksu pracy (art. 291 § 1 k.p.), a
normami prawa cywilnego. Wątpliwości tych nie można rozstrzygnąć bez analizy
art. 300 k.p. Zgodnie z art. 300 k.p. w sprawach nieunormowanych przepisami
prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu
cywilnego jeśli nie jest to sprzeczne z zasadami prawa pracy. Mając na uwadze
istnienie norm art. 291 i nast. k.p. dotyczących przedawnienia wypada zatem
rozpatrzyć ujętą w art. 300 k.p. tzw. przesłankę otwierającą, tj. ocenę stanu
unormowania sprawy przepisami prawa pracy.
W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że stan sprawy nieuregulowanej w
prawie pracy występuje wówczas, gdy określona sytuacja faktyczna doniosła
prawnie lub pewien wycinek takiej sytuacji nie znajduje rozstrzygnięcia w normach
prawa pracy. Przyjmuje się również, że w zakresie przedawnienia mamy do
czynienia ze sprawą unormowaną w rozumieniu art. 300 k.p. W prawie pracy
znajdują się bowiem prawie zupełna regulacja (art. 291 i nast. k.p.) dotycząca
przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy. Za takie roszczenie wypada uznać
roszczenie o odszkodowanie z tytułu wydania niewłaściwego świadectwa pracy za
szkodę inną niż opisana w art. 99 k.p. Stosowanie przepisów o odpowiedzialności
kontraktowej (art. 471 k.c.), w takiej sytuacji nie jest kwestionowane i sporne. Nie
zmienia tego stanowiska fakt, że obowiązki pracodawcy w zakresie pomocy
pracownikowi w uzyskaniu świadczeń emerytalnych wynikają także z art. 125 ust. 1
pkt 1 czy art. 125a ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach
z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r., Nr 153, poz.1227 ze zm.).
Reasumując, w rozstrzyganym sporze chodziło o niewykonanie
zobowiązania wynikającego ze stosunku pracy (niewydanie właściwego
świadectwa pracy, do czego zobowiązują pracodawcę przepisy prawa pracy), stąd
7
nie jest prawnie ani możliwe, ani dopuszczalne poszukiwania terminu
przedawnienia dla roszczenia z tego tytułu w przepisach prawa cywilnego.
Wyklucza to art. 300 k.p. Sprawa bowiem owego przedawnienia jest sprawą
unormowaną prawem pracy w rozumieniu art. 300 k.p. To z kolei nakazuje
zastosowanie art. 291 k.p., a zatem odrzucenie możliwości uwzględnienia roszczeń
za okres dłuższy, aniżeli 3 lata od momentu wniesienia pozwu. Z tego też względu
nie ma konieczności rozpatrywania – ewentualnie postawionego – zarzutu
wadliwego zastosowania art. 118 k.c., wskutek czego nie oceniono roszczeń
Powoda jako okresowych.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.