Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i wcześniejszy wyrok Sądu Okręgowego w sprawie o rentę rodzinną po ojcu. Choć spór dotyczył prawa do renty rodzinnej z art. 68 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, Sąd Najwyższy nie rozstrzygał merytorycznie, czy całkowita niezdolność do pracy powstała przed ukończeniem nauki. Kluczowe było stwierdzenie nieważności postępowania, ponieważ pełnomocnik organu rentowego nie był należycie umocowany: do akt złożono jedynie fotokopię pełnomocnictwa bez podpisu mocodawcy, co nie spełnia wymogów art. 89 § 1 k.p.c. Taki brak oznacza nieważność postępowania z art. 379 pkt 2 k.p.c. Sąd Najwyższy uznał, że wadliwości tej nie można już skutecznie usunąć na etapie kasacyjnym przez późniejsze potwierdzenie czynności. Sprawę przekazano Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania od momentu dotkniętego nieważnością, wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania kasacyjnego.
Kluczowe kwestie prawne:
·nieważność postępowania z powodu nienależytego umocowania pełnomocnika strony pozwanej
·wymóg złożenia pełnomocnictwa z podpisem mocodawcy przy pierwszej czynności procesowej
·brak możliwości konwalidacji nieważności postępowania na etapie kasacyjnym
·przesłanki prawa do renty rodzinnej dla osoby całkowicie niezdolnej do pracy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny wyrokiem z 13 kwietnia 2010 r. oddalił apelację wnioskodawczyni
Agnieszki L. od wyroku Sądu Okręgowego z 2 grudnia 2009 r. oddalającego jej
odwołanie od decyzji pozwanego z 3 marca 2009 r., odmawiającej jej renty
rodzinnej, gdyż całkowicie niezdolną do pracy stała się po ukończeniu nauki w
szkole. Ustalono, iż wnioskodawczyni urodziła się w 1957 r. i w 1977 r. ukończyła
szkołę specjalną. Pracowała zawodowo od 1 września 1977 r. do 31 października
1981 r. Od 11 listopada 1981 r. pobierała rentę drugiej grupy inwalidów. W 1993 r.
została zaliczona do pierwszej grupy inwalidów i obecnie jest całkowicie niezdolna
do pracy oraz samodzielnej egzystencji. W lutym 2009 r. wystąpiła o rentę rodzinną
po ojcu zmarłym 18 stycznia 2009 r. Lekarz orzecznik stwierdził, że całkowita
niezdolność do pracy nie powstała przed ukończeniem nauki w szkole,
wnioskodawczyni była wówczas upośledzona w stopniu lekkim. Komisja lekarska w
orzeczeniu stwierdziła, że całkowita niezdolność do pracy powstała od 1
października 1992 r. Orzeczenia te stanowiły podstawę decyzji pozwanego. W
postępowaniu odwoławczym Sąd Okręgowy przeprowadził dowód z opinii biegłych
psychiatry i psychologa, którzy stwierdzili, że wnioskodawczyni jest upośledzona
umysłowo w stopniu lekkim i występują u niej ograniczone zaburzenia osobowości i
zachowania, które powodują całkowitą niezdolność do pracy od 1 października
1992 r. Przyjmując tę opinię za miarodajną Sąd Okręgowy na podstawie art. 68
ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS oddalił odwołanie
wnioskodawczyni. W uzasadnieniu oddalenia jej apelacji Sąd Apelacyjny za
prawidłowe uznał ustalenie, że całkowita niezdolność do pracy powstała po
ukończeniu nauki w szkole, 1 października 1992 r., zatem z tej przyczyny nie był
spełniony warunek prawa do renty rodzinnej z art. 68 ustawy.
Skarga kasacyjna zarzuciła nieważność postępowania wobec naruszenia art. 89
§ 1 k.p.c. w związku z art. 379 pkt 2 k.p.c. i art. 378 § 1 k.p.c., poprzez brak
należytego umocowania pełnomocnika organu rentowego, skutkujący nieważnością
postępowania, którą Sąd Apelacyjny powinien wziąć pod rozwagę z urzędu;
ewentualnie na wypadek nieuwzględnienia zarzutu nieważności zarzuciła
naruszenie art. 378 § 1 k.p.c. wobec nierozpoznania przez Sąd Apelacyjny
3
wszystkich zarzutów apelacji oraz art. 224 § 1 w związku z art. 391 § 1 oraz art.
381 i art. 382 k.p.c. przez pominięcie wnioskowanego w apelacji dowodu w postaci
dokumentu bez ustosunkowania się do tego wniosku.
W odpowiedzi na skargę pozwany wniósł o konwalidację braku formalnego
dotyczącego pełnomocnictwa (poprzez dołączenie do akt sprawy oryginału
pełnomocnictwa) i oddalenie skargi kasacyjnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W sprawie wystąpiła nieważność postępowania, gdyż pełnomocnik strony
pozwanej nie był należycie umocowany do jej reprezentowania (art. 379 pkt 2
k.p.c.). Odpowiedź na odwołanie wnioskodawczyni wniósł w imieniu pozwanego
inspektor Łukasz W. i złożył jedynie fotokopię (tzw. „kserokopię”) pełnomocnictwa.
Pełnomocnik obowiązany jest przy pierwszej czynności procesowej dołączyć do
akt sprawy pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy (art. 89 § 1 k.p.c.).
W sprawie została złożona tylko fotokopia pełnomocnictwa bez podpisu
mocodawcy.
Mocodawca może udzielić pełnomocnictwa w dowolnej formie, lecz w
postępowaniu sądowym musi ono spełniać warunki określone w art. 89 § 1 k.p.c.
Fotokopia może wyrażać treść pełnomocnictwa, lecz bez podpisu mocodawcy nie
stanowi pełnomocnictwa procesowego.
W takiej sytuacji osoba, która może być pełnomocnikiem nie jest należycie
umocowana do zastępowania strony w sprawie. Zachodzi wówczas nieważność
postępowania z art. 379 pkt 2 k.p.c.
O nieważności postępowania nie decyduje konieczność zbadania czy mocodawca
faktycznie udzielił pełnomocnictwa, lecz ocena wynikająca z niedochowania reżimu
z art. 89 § 1 k.p.c., czyli sam brak pełnomocnictwa z podpisem mocodawcy.
Do prawomocnego zakończenia postępowania wadliwość ta nie została usunięta i
nieważne z tej samej przyczyny było również postępowanie przed Sądem drugiej
instancji.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik pozwanego wniósł „o
konwalidację braku formalnego dotyczącego pełnomocnictwa”. Wniosek ten nie jest
zasadny, a raczej spóźniony, gdyż rozwiązanie problemu w sposób określony w
uchwale Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2009 r. (III CZP 118/08) - tj. iż brak
4
formalny pisma procesowego w postaci nienależytego umocowania pełnomocnika
może być usunięty potwierdzeniem strony dokonanych przez niego czynności -,
nie jest możliwe na etapie postępowania kasacyjnego.
Czym innym jest brak formalny pełnomocnictwa, który może zostać usunięty w
toku sprawy przed sądem powszechnym i czym innym prawomocne rozstrzygnięcie
sprawy wyrokiem w postępowaniu, w którym pełnomocnik strony nie był należycie
umocowany. W postępowaniu kasacyjnym nienależyte umocowanie pełnomocnika
nie może być już usunięte potwierdzeniem przez mocodawcę dokonanych przez
niego czynności. Na tym etapie nie ma warunkowej nieważności postępowania z
powodu nienależytego umocowania pełnomocnika, to znaczny nieważność
postępowania nie zależy od zachowania czy woli (intencji) strony po prawomocnym
zakończeniu postępowania. Prawomocny wyrok kończy postępowanie i wiąże
strony. Nawet gdy zostanie wniesiona i rozpoznana skarga kasacyjna, to nie jest
możliwa konwalidacja nieważnego postępowania z woli strony, gdyż procedura
wyraźnie określa jakie rozstrzygnięcie ma być wydane (art. 386 § 2 k.p.c. w
związku z art. 39821
k.p.c.).
Sąd Najwyższy w granicach zaskarżenia bierze z urzędu pod rozwagę
nieważność postępowania (art. 39813
§ 1 k.p.c.). Nienależyte umocowanie
pełnomocnika stanowi bezwzględną podstawę nieważności postępowania. Brak
reprezentacji może być konwalidowany tylko przed uprawomocnieniem się wyroku
(wniosek z art. 401 pkt 2 k.p.c. i art. 70 § 2 k.p.c.).
Nie jest możliwe utrzymanie dotychczasowego postępowania, gdyż chodzi o brak
pełnomocnictwa powodujący nieważność postępowania (art. 379 pkt 2 k.p.c.), a nie
o podstawę procesową skargi kasacyjnej, w której waży się czy zarzucane
naruszenie przepisów postępowania miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3983
§ 1 pkt 2 k.p.c.).
Z uwagi na powyższe orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39815
k.p.c. i
art. 386 § 2 k.p.c. w związku z art. 39821
k.p.c.