Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną ubezpieczonej M. P. w sprawie o objęcie ubezpieczeniem społecznym z tytułu umowy o pracę nakładczą. Spór dotyczył tego, czy umowa zawarta z D. O. była rzeczywistą umową o pracę nakładczą, czy też została zawarta dla pozoru w celu uzyskania korzystniejszego tytułu do ubezpieczeń społecznych i uniknięcia składek z działalności gospodarczej. Ustalono, że strony formalnie określiły minimalny miesięczny wymiar pracy, ale w praktyce ubezpieczona wykonywała znacznie mniej pracy niż przewidywała umowa, a wynagrodzenie wynosiło ok. 150 zł miesięcznie, co nie zapewniało wymaganego poziomu z rozporządzenia. SN podzielił ocenę sądów niższych instancji, że umowa była pozorna w rozumieniu art. 83 k.c., a jej celem było jedynie stworzenie podstawy do tańszego ubezpieczenia społecznego. W konsekwencji umowa nie mogła stanowić tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych jako praca nakładcza. Skarga została oddalona, a ubezpieczona obciążona kosztami postępowania kasacyjnego.
Kluczowe kwestie prawne:
·pozorność umowy o pracę nakładczą jako podstawa do objęcia ubezpieczeniem społecznym
·znaczenie minimalnej miesięcznej ilości pracy z § 3 rozporządzenia o pracy nakładczej
·związek między rzeczywistym wykonywaniem pracy a tytułem do ubezpieczeń społecznych
·granice swobody umów przy kształtowaniu tytułu ubezpieczeniowego
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, dalej jako „organ rentowy” decyzją z dnia
25 czerwca 2008 r., dalej jako „zaskarżona decyzja” odmówił objęcia M. P., dalej
jako „ubezpieczona” ubezpieczeniami społecznymi z tytułu umowy o pracę
nakładczą w okresie od dnia 1 listopada 2005 r. do dnia 31 października 2006 r.
podnosząc, iż łącząca ubezpieczoną z D. O., dalej jako „zainteresowana” umowa o
pracę nakładczą zawarta została dla pozoru oraz w celu obejścia ustawy. Zdaniem
organu rentowego, zgłoszenie M. P. do ubezpieczeń społecznych z tytułu umowy o
pracę nakładczą miało bowiem na celu obniżenie obciążeń na rzecz Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych poprzez zwolnienie ubezpieczonej z obowiązku
opłacania składek na ubezpieczenie społeczne z tytułu prowadzonej działalności
gospodarczej.
Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 6 listopada 2008 r. oddalił odwołanie
ubezpieczonej od powyższej decyzji.
Sąd Okręgowy ustalił między innymi, że ubezpieczona oraz zainteresowana
prowadziły pozarolniczą działalność gospodarczą, przy czym każda z nich osobno i
na własny rachunek. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej
zainteresowana zawarła z ubezpieczoną w dniu 1 października 2004 r. umowę
zlecenia nr 1/2004 na czas nieokreślony na mocy której ubezpieczona zobowiązała
się do przyjęcia od zainteresowanej towaru, do jego metkowania, wyceny,
prasowania oraz rozwieszania. Strony ustaliły wynagrodzenie na kwotę 500 zł
brutto miesięcznie. W związku z podpisaną umową zlecenia zainteresowana
dokonała w dniu 15 października 2004 r. zgłoszenia M. P. do ubezpieczenia
emerytalnego, rentowych oraz wypadkowego ze skutkiem od dnia 1 października
2004 r. do dnia 31 października 2005 r. W tym samym czasie ubezpieczona w
ramach prowadzonej przez siebie pozarolniczej działalności gospodarczej dokonała
w dniu 15 października 2004 r. zgłoszenia do ubezpieczenia emerytalnego,
rentowych i wypadkowego zainteresowanej z tytułu zawartej z nią umowy zlecenia.
Następnie, w dniu 1 listopada 2005 r. zainteresowana w ramach
prowadzonej działalności gospodarczej zawarła z ubezpieczoną umowę o pracę
3
nakładczą. Na mocy tej umowy zainteresowana powierzyła ubezpieczonej do
wykonania prace polegające na naszywaniu metek i aplikacji, nabijaniu nap oraz
metkowaniu towaru. Umowa zawarta została na czas nieokreślony. Strony określiły
minimalną miesięczną ilość tej pracy w wysokości 500 sztuk oraz ilość maksymalną
w wysokości 1000 sztuk. Za wykonanie jednego kompletu ubezpieczonej
przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1 zł brutto. Wynagrodzenie miało być
wypłacane do 30, dnia każdego miesiąca. Materiały do wykonywania pracy
nakładczej miały być powierzone ubezpieczonej przez zainteresowaną. W dniu 15
grudnia 2005 r. zainteresowana dokonała zgłoszenia M. P. do ubezpieczenia
emerytalnego i wypadkowego z tytułu umowy o pracę nakładczą ze skutkiem od
dnia 1 listopada 2005 r. na okres do dnia 31 października 2006 r. W tym samym
czasie M. P. w ramach prowadzonej przez siebie pozarolniczej działalności
gospodarczej w listopadzie 2005 roku dokonała zgłoszenia zainteresowanej do
ubezpieczenia emerytalnego i ubezpieczeń rentowych z tytułu zawartej z nią
umowy o pracę nakładczą.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że ubezpieczona w okresie łączącej ją z
zainteresowaną umowy o pracę nakładczą, t j. od dnia 1 listopada 2005 r. do dnia
31 października 2006 r. nie zrealizowała nigdy minimalnej ilości pracy określonej w
umowie o pracę nakładczą. Z tytułu wykonywanej pracy ubezpieczona otrzymywała
wynagrodzenie w kwocie 150 zł brutto miesięcznie. W związku ze zgłoszeniem M.
P. przez zainteresowaną do ubezpieczenia społecznego z tytułu umowy o pracę
nakładczą, ubezpieczona z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej w okresie
od dnia 1 października 2004 r. do dnia 31 stycznia 2008 r. zgłosiła się jedynie do
ubezpieczenia zdrowotnego. Dopiero od dnia 1 lutego 2008 r. ubezpieczona
dokonała zgłoszenia prowadzonej przez nią działalności gospodarczej do
ubezpieczenia emerytalnego, rentowych i wypadkowego.
Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy uznał, iż
odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie i stwierdził, że ubezpieczenie społeczne
jest instytucją prawną służącą zabezpieczeniu społeczeństwa przed skutkami
zdarzeń losowych. Istota ubezpieczenia społecznego, jak i innych rodzajów
ubezpieczeń, sprowadza się do materialnego zabezpieczenia ubezpieczonych
przed wypadkami ubezpieczeniowymi. Jest jednak pomiędzy nimi ważna różnica.
4
Ubezpieczenie społeczne - poza nielicznymi wyjątkami ma charakter obowiązkowy.
Źródłem jego jest określona sytuacja zawodowa ubezpieczonych. Podjęcie
działalności zarobkowej, w szerokim tego słowa znaczeniu - umowa o pracę,
zlecenie, działalność gospodarcza na własny rachunek, współpraca, praca
nakładcza itp. - powoduje, co do zasady, powstanie stosunku ubezpieczenia ex
lege, przy czym zasadą jest objęcie ubezpieczeniem społecznym z jednego tytułu.
Stąd ustawodawca uregulował sytuację osób przejawiających aktywność
zarobkową w różnych dziedzinach życia gospodarczego.
Sąd pierwszej instancji podniósł, że osoby prowadzące działalność
gospodarczą, jak i osoby wykonujące pracę nakładczą podlegają obowiązkowemu
ubezpieczeniu społecznemu (art. 6 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o
systemie ubezpieczeń społecznych, jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r., Nr 11, poz. 74
ze zm., dalej jako „ustawa”). Zbieg tego rodzaju podstaw ubezpieczenia reguluje
art. 9 ust 2 ustawy, który stanowi, że osoba spełniająca warunki do objęcia
obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnymi i rentowymi z kilku tytułów, o których
mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2. 4-6 i 10, jest objęta obowiązkowo ubezpieczeniami z
tego tytułu, który powstał najwcześniej. Może ona jednak dobrowolnie, na swój
wniosek, być objęta ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi także z pozostałych,
wszystkich lub wybranych tytułów lub zmienić tytuł ubezpieczeń.
Następnie Sąd Okręgowy stwierdził, że nie ulega wątpliwości, iż
ubezpieczona prowadzi działalność gospodarczą oraz, że w listopadzie 2005 roku
zawarła z zainteresowaną umowę określoną przez nie jako umowa o pracę
nakładczą i właśnie ją przedstawiła jako podstawowy tytuł prawny do objęcia
ubezpieczeniem społecznym. Nie domagała się przy tym rozszerzenia
ubezpieczenia ze względu na inne podstawy. Zatem, zdaniem Sądu pierwszej
instancji, problem sprowadzał się do rozważenia, czy umowa o pracę nakładczą
zawarta pomiędzy ubezpieczoną i zainteresowaną była prawnie skuteczna i czy w
związku z tym, w ich konsekwencji, doszło do powstania stosunku ubezpieczenia
społecznego.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że praca nakładcza polega na
zarobkowym wykonywaniu przez osoby fizyczne na zlecenie i rachunek
pracodawcy czynności -w szczególności - w zakresie wytwarzania, naprawiania i
5
konserwacji przedmiotów z materiałów powierzonych. Wykonywana jest zazwyczaj
poza siedzibą pracodawcy na rzecz i ryzyko zlecającego. Charakter prawny umowy
o pracę nakładczą plasuje ją pomiędzy cywilną umową o świadczenie usług a
umową o pracę. Z tego powodu ustawodawca przewidział szereg uprawnień
pracowniczych dla osób wykonujących pracę nakładczą Regulacje dotyczące
statusu tych osób zostały zawarte w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 31
grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę
nakładczą (Dz. U. z 1976 r., nr 3, póz. 19 ze zm., dalej jako „rozporządzenie”).
Jednocześnie Sąd pierwszej instancji podniósł, że § 3 rozporządzenia stanowi, że
umowa o pracę nakładczą winna określać minimalną miesięczną ilość pracy, która
obciąża wykonawcę, a wyznacznikiem realizacji takiego postanowienia umowy jest
zapewnienie uzyskania przez nakładcę co najmniej 50% najniższego
wynagrodzenia określonego przez Ministra Pracy i Polityki Socjalnej na podstawie
art. 774
kodeksu pracy. W świetle § 3 rozporządzenia konieczność zapewnienia
minimalnego wynagrodzenia jawi się, zdaniem Sądu Okręgowego, jako warunek
niezbędny umowy o pracę nakładczą w kontekście jej skutków w zakresie
ubezpieczeń społecznych.
Następnie Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że poza sporem pozostaje, że
strony nie realizowały umowy w opisanym zakresie. Praca ubezpieczonej polegała
na naszywaniu metek i aplikacji, nabijaniu nap i metkowaniu towaru, a za wykonaną
pracę otrzymywała ona wynagrodzenie w kwocie 150 zł brutto miesięcznie. Z
powyższego wynika, że ubezpieczona nie wypracowała uzgodnionych limitów pracy
nakładczej z formalnie zawartej umowy. Natomiast sam fakt spisania umowy i
nadania jej miana „umowy o pracę nakładczą", w ocenie Sądu pierwszej instancji,
nie jest wystarczający do przyjęcia, że do zawarcia takiej umowy doszło w sposób
kreujący stosunek ubezpieczenia społecznego.
Dalej Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że umowa o pracę nakładczą, co do
zasady, rodzi stosunek ubezpieczenia społecznego, ale dotyczy to tylko i wyłącznie
umowy o pracę nakładczą w rozumieniu rozporządzenia. Tymczasem umowa
zawarta pomiędzy ubezpieczoną a zainteresowaną nie może być w ten sposób
kwalifikowana, bowiem nie spełnia warunków wymienionych w rozporządzeniu,
ponieważ wysokość uzyskiwanego przez ubezpieczoną dochodu zdecydowanie
6
odbiega od połowy wynagrodzenia minimalnego. Tym samym, zdaniem tego Sądu,
ubezpieczona nie może skorzystać z dobrodziejstwa wyżej art. 9 ustawy, co
oznacza, że nie podlega ubezpieczeniu społecznemu z tytułu pracy nakładczej.
Sąd Okręgowy uznał, że nie ma potrzeby rozważania, czy umowa dotknięta jest
wadą prawną w postaci nieważności. Bowiem bez względu na efekt ewentualnego
postępowania w tym zakresie orzeczenie nie uległoby zmianie.
Sąd pierwszej instancji w konkluzji stwierdził, że wobec braku warunków do
ubezpieczenia z tytułu umowy o pracę nakładczą, istnieje stosunek ubezpieczenia
społecznego pomiędzy ubezpieczoną a Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, ale w
związku z prowadzoną przez ubezpieczoną działalnością gospodarczą.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 28 maja 2009 r. oddalił apelację
ubezpieczonej od powyższego wyroku.
Sąd Apelacyjny ustalił między innymi, że ubezpieczona prowadzi działalność
gospodarczą od października 2004 r. świadcząc usługi księgowe dla firm.
Zainteresowana prowadziła działalność gospodarczą od 1978 roku do 2007 roku i
w większości była to działalność handlowa. Sąd Apelacyjny dał wiarę zeznaniom
ubezpieczonej i zainteresowanej tylko w tym ustalonym zakresie. Natomiast
odmówił wiary zeznaniom uczestniczek w zakresie rozmiaru faktycznie
wykonywanej pracy w ramach zawartej umowy o pracę nakładczą. Ubezpieczona
zeznała, że miesięcznie wykonywała od 200 do 300 sztuk odzieży, gdyż tylko tyle
towaru przywoziła zainteresowana. A w sprawie bezspornym jest fakt, że
ubezpieczona z tytułu pracy na podstawie umowy o pracę nakładczą uzyskiwała
wynagrodzenie w wysokości 150 zł miesięcznie, a zatem wykonywała 150 sztuk
odzieży. Z kolei zainteresowana zeznała, że ubezpieczona na pewno wykonywała
ilość pracy określoną w umowie, a zdarzało się, że wykonywała więcej. Te
zeznania są sprzeczne nie tylko z zeznaniami ubezpieczonej, ale też z bezspornym
faktem zapłaty 150 zł wynagrodzenia miesięcznie. W ocenie Sądu Apelacyjnego
zeznania ubezpieczonej i zainteresowanej wykazały, że jedynym celem zawarcia
umowy o pracę nakładczą było skorzystanie z objęcia ubezpieczeniami
społecznymi z tego tytułu. Natomiast strony nie miały zamiaru i od początku nie
realizowały treści zawartej umowy w umówionym rozmiarze.
7
Sąd Apelacyjny stwierdził, że jest bezsporne, iż ubezpieczona zawarła z
zainteresowaną umowę o pracę nakładczą, w ramach której zobowiązała się do
naszywania metek i aplikacji, nabijania nap oraz metkowania towaru w wymiarze
minimum 500 sztuk miesięcznie i maksimum 1.000 sztuk miesięcznie za
wynagrodzeniem 1 zł za sztukę, a miesięczne wynagrodzenie ubezpieczonej z tego
tytułu faktycznie wynosiło 150 zł. Zatem miesięcznie ubezpieczona wykonywała
150 sztuk umówionego przedmiotu. Bezspornym jest również, że ubezpieczona
prowadzi działalność gospodarczą świadcząc usługi w ramach biura księgowego, a
zainteresowana prowadziła do 2007 roku działalność gospodarczą przeważnie
handlową. Tak ustalone fakty jednoznacznie prowadzą do wniosku, że umowa o
pracę nakładczą łącząca strony została zawarta dla pozoru (art. 83 k.c.) i dlatego
nie mogła stanowić podstawy do objęcia M. P. ubezpieczeniami społecznymi.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, z przytoczonych powyżej faktów wynika, że
celem zawarcia umowy o pracę nakładczą między ubezpieczoną i zainteresowaną,
było nie tyle świadczenie przez ubezpieczoną usług na rzecz zainteresowanej, co
uniknięcie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne według zasad
dotyczących osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą. Wniosek
taki uzasadnia fakt, że ustalona w pisemnej umowie ilość minimalnej miesięcznie
wykonanej pracy (500 - 1000 sztuk) całkowicie odbiegała od rzeczywiście zleconej i
wykonanej (150 sztuk).
Sąd Apelacyjny zważył, że przepis § 3 rozporządzenia stanowi, iż w umowie
o pracę nakładczą strony określają minimalną miesięczną ilość pracy, której
wykonanie należy do obowiązków wykonawcy. Minimalna ilość pracy powinna być
tak ustalona, aby jej wykonanie zapewniało uzyskanie co najmniej 50% najniższego
wynagrodzenia określonego przez Ministra Pracy i Polityki Socjalnej na podstawie
art. 774
pkt 1 k.p. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 stycznia 2008 r., III UK 73/07
stwierdził, iż przepis § 3 rozporządzenia stanowi warunek konieczny
(konstrukcyjny) umowy o pracę nakładczą odróżniający ją w sposób zdecydowany
od pozostałych umów cywilnoprawnych właśnie z uwagi na cel normodawcy
upodobnienia sytuacji prawnej wykonawców do prawnej pracowników. Zatem
istotnym elementem umowy o pracę nakładczą jest określenie minimalnej
miesięcznej ilości pracy, a tym samym zapewnienie wykonawcy określonego
8
wynagrodzenia. Jeśli zatem strony umowy o pracę nakładczą zawierają ją z
zamiarem niedotrzymania tego warunku, w istocie ich świadczenia woli dotknięte są
pozornością. Zatem prawidłowo Sąd pierwszej instancji uznał, że umowa zawarta
przez ubezpieczoną i zainteresowaną nie spełnia warunków określonych w
rozporządzeniu, bowiem wysokość uzyskiwanego przez ubezpieczoną dochodu
zdecydowanie odbiegła od połowy wynagrodzenia minimalnego.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego wniosek ten należy rozszerzyć i uznać, że
omawianą umowę o pracę nakładczą należy ocenić jako umowę dla pozoru,
ponieważ ubezpieczona w istocie nie miała zamiaru wykonywać określonej umową
normy. Okoliczności wskazują, iż zawarcie tej umowy nie miało na celu realizacji jej
zobowiązań, ale wyłącznie uzyskanie możliwości wyboru ubezpieczenia i opłacania
z tego tytułu niskiej składki. Wykonując pracę w ilości znacznie poniżej przyjętej
minimalnej normy, strony chciały zatem stworzyć na zewnątrz wrażenie, iż umowa
jest realizowana, a zatem nie jest umową pozorną. Zgodnie z art. 83 § 1 k.c.
nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru.
Pozorność wyraża się w braku zamiaru wywołania skutków prawnych i
jednoczesnym zamiarze stworzenia okoliczności mających na celu zmylenie osób
trzecich. Istotne znaczenie ma tu niezgodność między aktem woli a jego
uzewnętrznieniem.
Sąd Apelacyjny podzielił w pełni pogląd Sąd Najwyższego, w świetle którego
jeżeli strony nie zamierzały osiągnąć skutków wynikających z umowy, w
szczególności, jeżeli nie doszło do podjęcia i wykonywania pracy (w umówionym
rozmiarze), a jedynym celem umowy było umożliwienie skorzystania ze świadczeń
z ubezpieczenia społecznego, umowa taka jest pozorna - art. 83 k.c. (wyrok z dnia
18 maja 2006 r., II UK 164/05, PiZS 2006 r., nr 9, s. 33). Na pozorność umowy o
pracę nakładczą jednoznacznie wskazuje fakt, że zainteresowana nie dostarczała
ubezpieczonej umówionej ilości pracy od początku w całym okresie objętym
sporem, a ubezpieczona nie egzekwowała uprawnień określonych § 11 ust. 2
rozporządzenia. Sąd Apelacyjny zważył ponadto, że § 3 rozporządzenia stanowi, iż
w umowie o pracę nakładczą strony określają minimalną miesięczną ilość pracy,
której wykonanie należy do obowiązków wykonawcy. Zatem istotnym elementem
umowy o pracę nakładczą jest określenie minimalnej miesięcznej ilości pracy, a tym
9
samym zapewnienie wykonawcy określonego wynagrodzenia, Jeśli zatem strony
umowy o pracę nakładczą zawierają ją z zamiarem niedotrzymania tego warunku,
w istocie ich oświadczenia woli dotknięte są pozornością. Pod pozorem umowy o
pracę nakładczą strony zawierają umowę o dzieło (art. 627 k.c.) bądź umowę o
świadczenie usług (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c.), a biorąc pod uwagę
charakter pracy świadczonej przez ubezpieczoną w niniejszej sprawie mamy do
czynienia z tym pierwszym typem umowy.
W odpowiedzi na zarzut naruszenia § 3 ust. 1 rozporządzenia, Sąd
Apelacyjny, podzielając stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia
09 stycznia 2008 r., III UK 75/07 (OSNP 2009/3-4/53) stwierdził, że wykładnia
funkcjonalna systemowa przepisów prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych
prowadzi do wniosku o doniosłości prawnej tylko takiej umowy o pracę nakładczą,
w której strony uzgodniły i realizowały rozmiar wykonanej pracy nakładczej w ilości
gwarantującej wynagrodzenie w wysokości co najmniej połowy minimalnego
wynagrodzenia za pracę. Pozorna umowa o pracę nakładczą, na podstawie której
jej strony nie miały zamiaru i nie realizowały konstrukcyjnych cech (elementów)
tego zobowiązania dotyczących rozmiaru wykonywanej pracy w ilości
gwarantującej wynagrodzenie w wysokości co najmniej połowy minimalnego
wynagrodzenia za pracę nie stanowi tytułu podlegania obowiązkowo
ubezpieczeniom społecznym osób wykonujących pracę nakładczą (art. 6 ust. 1 pkt
2 w związku z art. 9 ust. 2 in fine ustawy).
Sąd Apelacyjny uznał za nieuzasadniony zarzut naruszenia prawa
procesowego przez przyjęcie za przedmiot rozpoznania kwestii, które nie były
podstawą wydania zaskarżonej decyzji. Według Sądu stwierdzenie obejścia prawa
przez ubezpieczoną i zainteresowaną stanowi wystarczającą podstawę oddalenia
odwołania. Okoliczność, że organ rentowy wydając zaskarżoną decyzję powołał się
na nieważność zawartej umowy o pracę nakładczą zarówno na podstawie art. 58
k.c., jak i art. 83 k.c., przy uwzględnieniu, iż oba przepisy przewidują tę samą
sankcję, tj. nieważność czynności prawnej oraz przy podzieleniu stanowisko, że
umowa ta została zawarta dla pozoru czyni powyższy zarzut chybionym.
Ubezpieczona zaskarżyła powyższy wyrok Sądu Apelacyjnego skargą kasacyjną, w
której zarzuciła naruszenie prawa materialnego:
10
1. w postaci błędu w subsumcji poprzez przyjęcie istnienia związku pomiędzy
ustalonym w sprawie stanem faktycznym a normą przepisu art. 83 k.c. W
konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, iż ubezpieczona oraz zainteresowana zawarły
umowę o pracę nakładcza dla pozoru;
2. przez niezastosowanie przepisu art. 3531
k.c. Tym samym Sąd Apelacyjny nie
uwzględnił faktu, iż zgodnie z powyższym przepisem strony były uprawnione
zawrzeć umowę o pracę nakładczą i nadać jej określoną treść, zwłaszcza, iż ma to
swoje uzasadnienie w przedmiocie umowy, jak i przepisach rozporządzenia;
3. przez niewłaściwe zastosowanie przepisów § 2 i 3 rozporządzenia poprzez
przyjęcie, iż „powierzenie" ubezpieczonej mniejszej ilości pracy niż wynikająca z
przepisów rozporządzenia przesądza o pozorności umowy;
4. przez niezastosowanie przepisu art. 65 § 2 k.c. poprzez pominięcie przez Sąd
Apelacyjny, iż przy dokonywaniu wykładni umowy należy badać zgodny zamiar
stron, cel umowy, jak również jej dosłowne brzmienie. Takie zachowanie organu
orzekającego jest o tyle istotne, iż zamiarem stron oraz ich celem było zawarcie
umowy o pracę nakładczą, co jednocześnie przesądza o braku pozorności
dokonanej czynności prawnej.
Wskazując na powyższe podstawy wniosła o:
1. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i ustalenie, iż M. P. podlegała
ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy o pracę nakładczą w okresie od dnia 1
listopada 2005 r. do dnia 31 października 2006 r.;
2. zasądzenie od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na rzecz ubezpieczonej
kosztów procesu, w tym kosztów postępowania kasacyjnego, według norm
przepisanych;
ewentualnie
3. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw.
11
Przystępując w pierwszej kolejności do rozważenia zarzutu naruszenia art. 83 § 1
k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie, trzeba przypomnieć, że pozorność
czynności prawnej jest okolicznością faktyczną i jako taka podlega ustaleniu przez
sądy merytoryczne. Oznacza to, że w ramach podstawy kasacyjnej, o której mowa
w art. 3983
§ 1 pkt 1 k.p.c., ustalenie to nie podlega kontroli kasacyjnej w
jakimkolwiek aspekcie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1996 r., II
UKN 9/96, OSNAPiUS 1997 nr 11, poz. 201; z dnia 23 stycznia 1997 r., I CKN
51/96, OSNC 1997 nr 6-7, poz. 79; z dnia 27 lipca 2000 r., IV CKN 91/00, Lex nr
52450; z dnia 3 marca 2006 r., II CK 428/05, Lex nr 180195; z dnia 18 maja 2006 r.,
II UK 164/05, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 2006 nr 9, s. 33). Okoliczność ta
uszła uwagi skarżących, nie zarzucili bowiem Sądowi Apelacyjnemu naruszenia
przepisów postępowania, a w uzasadnieniu podnoszonego zarzutu obrazy art. 83 §
1 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie zmierzali do podważenia ustaleń
faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku. Ustalenia te, w braku
powołania się na podstawę kasacyjną z art. 3983
§ 1 pkt 2 k.p.c., są natomiast
wiążące zarówno dla samych stron, jak i dla Sądu Najwyższego. Jeżeli więc Sąd
Apelacyjny ustalił, że umowa o pracę nakładczą łącząca strony została zawarta dla
pozoru (art. 83 k.c.) i dlatego nie mogła stanowić podstawy do objęcia M. P.
ubezpieczeniami społecznymi, to nie można podzielić zarzutu skarżącej, że Sąd ten
nieprawidłowo ocenił stan faktyczny sprawy z materialnoprawnego punktu
widzenia, popełniając błąd subsumcji.
Kwestię niewłaściwego zastosowania w niniejszej sprawie art. 83 § 1 k.c.
można ewentualnie oceniać w niniejszej sprawie w kontekście ustalenia Sądu
Apelacyjnego, z którego wynika, że jakaś część postanowień umowy o pracę
nakładczą była jednak realizowana i wobec tego pojawia się pytanie, czy
okoliczność ta wyklucza uznanie tej umowy za pozorną. Przepis § 3 rozporządzenia
Rady Ministrów z dnia z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień
pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą stanowi, iż w umowie o pracę
nakładczą strony określają minimalną miesięczną ilość pracy, której wykonanie
należy do obowiązków wykonawcy. Minimalna ilość pracy powinna być tak
ustalona, aby jej wykonanie zapewniało uzyskanie co najmniej 50% najniższego
wynagrodzenia określonego przez Ministra Pracy i Polityki Socjalnej na podstawie
12
art. 774
pkt 1 Kodeksu pracy, zwanego dalej "najniższym wynagrodzeniem".
Przepis ten stanowi warunek konieczny (konstrukcyjny) umowy o pracę nakładczą,
odróżniający ją w sposób zdecydowany od pozostałych umów cywilnoprawnych -
właśnie z uwagi na cel normodawcy upodobnienia sytuacji prawnej wykonawców
do sytuacji prawnej pracowników. Zatem istotnym elementem umowy o pracę
nakładczą jest określenie minimalnej miesięcznej ilości pracy, a tym samym
zapewnienie wykonawcy określonego wynagrodzenia. Jeśli zatem strony umowy o
pracę nakładczą zawierają ją z zamiarem niedotrzymania tego warunku, w istocie
ich świadczenia woli dotknięte są pozornością ( wyrok z Sądu Najwyższego z dnia
9 stycznia 2008 r. III UK 73/07). Według ustaleń Sądu Apelacyjnego, które wiążą
Sąd Najwyższy, na pozorność umowy o pracę nakładczą jednoznacznie wskazuje
fakt, że zainteresowana nie dostarczała ubezpieczonej umówionej ilości pracy od
początku w całym okresie objętym sporem, a ubezpieczona nie egzekwowała
uprawnień określonych § 11 ust. 2 rozporządzenia. Zarzut naruszenia zaskarżonym
wyrokiem przepisu art. 83 § 1 k.c. jest zatem nieuzasadniony.
Nie jest trafny zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisu art. 65 § 2
k.c., który w świetle nowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego nie daje podstaw
do zacieśnienia wykładni czynności prawnych do "niejasnych" postanowień umowy.
Takie zacieśnienie miałoby oparcie w wymienionym przepisie, gdyby uznawał on za
wyłącznie miarodajne przy interpretacji czynności prawnej jej znaczenie wynikające
z reguł językowych. Tymczasem przepis ten nakazuje uwzględniać także kontekst
złożonych oświadczeń woli. Dobitnie wyraża to art. 65 § 2 k.c., stanowiąc, że w
umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli
opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Rozpatrywany przepis dopuszcza więc
taką sytuację, w której właściwy sens czynności prawnej, ustalony przy
uwzględnieniu kontekstu złożonych oświadczeń woli, będzie odbiegał od jej
"jasnego" znaczenia w świetle reguł językowych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7
grudnia 2000 r. II CKN 351/00, OSNC 2001/6/95). Sąd Apelacyjny dokonał
wykładni treści łączącej strony umowy w kontekście złożonych przez nie
oświadczeń woli i stosownie do treści tego przepisu uznał, że po pierwsze -
ubezpieczona w istocie nie miała zamiaru wykonywać określonej umową normy
pracy, po drugie - zawarcie tej umowy nie miało na celu realizacji jej zobowiązań,
13
ale wyłącznie uzyskanie możliwości wyboru ubezpieczenia i opłacania z tego tytułu
niskiej składki. Wykonując pracę w ilości znacznie poniżej przyjętej minimalnej
normy, strony chciały zatem stworzyć na zewnątrz wrażenie, iż umowa jest
realizowana, a zatem nie jest umową pozorną.
W świetle powyższego stanowiska bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy
pozostają zarzuty związane z naruszeniem art. 3531
k.c.
Należy jedynie przypomnieć, że art. 3531
k.c. wyraża obowiązującą w prawie
zobowiązaniowym zasadę wolności umów. Zasada ta doznaje ograniczeń w
zakresie treści i celu umowy ze względu na właściwość (naturę) stosunku
prawnego, ustawę oraz zasady współżycia społecznego, z którymi nie mogą one
pozostawać w sprzeczności. Ze względu na te ograniczenia, niedopuszczalne jest
takie ukształtowanie przez strony treści stosunku zobowiązaniowego lub jego celu,
które prowadziłoby do naruszenia przepisów ustawowych o charakterze iuris
cogentis. Podstawę oceny, czy strony przy ukształtowaniu treści stosunku
zobowiązaniowego nie przekroczyły dozwolonej swobody umów, co do kwestii
regulowanych dyspozytywnie, stanowi przepis art. 3531
k.c., mający charakter
ogólnej normy kompetencyjnej. Ocena, czy ustalenie treści stosunku
zobowiązaniowego lub jego celu jest dopuszczalne w odniesieniu do zagadnień,
które ustawa normuje w sposób imperatywny, musi opierać się na konkretnych
przepisach ustawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2001 r. OSNC
2001/9/138) lub przepisach wykonawczych do ustawy, takich jak przepis § 3
rozporządzenia Rady Ministrów z dnia z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie
uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą, który stanowi, iż w
umowie o pracę nakładczą strony określają minimalną miesięczną ilość pracy,
której wykonanie należy do obowiązków wykonawcy. Minimalna ilość pracy
powinna być tak ustalona, aby jej wykonanie zapewniało uzyskanie co najmniej
50% najniższego wynagrodzenia określonego przez Ministra Pracy i Polityki
Socjalnej na podstawie art. 774
pkt 1 Kodeksu pracy, zwanego dalej "najniższym
wynagrodzeniem". Przepis ten stanowi warunek konieczny (konstrukcyjny) umowy
o pracę nakładczą, odróżniający ją w sposób zdecydowany od pozostałych umów
cywilnoprawnych - właśnie z uwagi na cel normodawcy upodobnienia sytuacji
prawnej wykonawców do sytuacji prawnej pracowników.
14
W niniejszej sprawie jest niesporne, że strony ustaliły treść umowy o pracę
nakładczą stosownie do tego przepisu, jednakże, jak ustalił to Sąd Apelacyjny,
zawarły ją z zamiarem niedotrzymania tego warunku, co oznacza, że w istocie ich
świadczenia woli dotknięte są pozornością. Swoboda umów gwarantowana
przepisem 3531
k.c. nie uprawnia stron umowy do zawierania umów obarczonych
wadą pozorności.
Biorąc powyższe pod rozwagę Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.