Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną ubezpieczonego A. L. w sprawie o przeliczenie emerytury górniczej. Spór dotyczył tego, czy 31 miesięcy pracy ubezpieczonego jako specjalisty w drużynie ratowniczej kopalni można zaliczyć z przelicznikiem 1,8 jako pracę w drużynie ratowniczej w rozumieniu ustawy emerytalnej. SN uznał, że nie. Podkreślił, że przepisy o ratownictwie górniczym i przepisy emerytalne regulują odrębne kwestie, a sam status specjalisty wyznaczonego do drużyny ratowniczej nie jest tożsamy z byciem ratownikiem górniczym ani członkiem drużyny ratowniczej w rozumieniu art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Przelicznik 1,8 przysługuje ratownikom i mechanikom sprzętu ratowniczego, a nie specjalistom. SN wskazał też, że nie można wywodzić uprawnienia do przeliczenia emerytury z późniejszych rozporządzeń dotyczących organizacji ratownictwa górniczego. Zarzuty konstytucyjne uznano za zbyt ogólne i nieuzasadnione. W konsekwencji utrzymano w mocy oddalenie odwołania od decyzji ZUS.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy specjalista wyznaczony do drużyny ratowniczej kopalni jest objęty pojęciem pracy w drużynie ratowniczej z art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej
·czy za okres pracy specjalisty w drużynie ratowniczej przysługuje przelicznik 1,8 przy obliczaniu emerytury górniczej
·czy przepisy rozporządzeń o ratownictwie górniczym mogą rozszerzać zakres uprawnień emerytalnych wynikających z ustawy
·czy art. 186 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej ma zastosowanie do przeliczenia emerytury w tej sprawie
·czy odmowa zaliczenia okresu pracy specjalisty narusza zasady konstytucyjne równości i ochrony praw nabytych
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny wyrokiem z 8 kwietnia 2009 r. zmienił wyrok Sądu
Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. z 9 października 2008 r.
w części dotyczącej przeliczenia emerytury górniczej ubezpieczonego A. L. w ten
sposób, że jego odwołanie oddalił.
2
Sąd Okręgowy ustalił, że ubezpieczony A. L. ma emeryturę górniczą od 1
grudnia 2005 r. i pobiera ją od ustania zatrudnienia - 1 maja 2006 r. Ubezpieczony
był członkiem drużyny ratowniczej w kopalni jako ratownik górniczy od 6 lutego
1969 r. do 6 lutego 1986 r. i jako specjalista od 1 stycznia 1988 r. do 30 września
1992 r. W okresie od 3 lutego 1981 r. do 9 marca 1990 r. był naczelnym inżynierem
a od 10 marca 1990 r. do 30 września 1992 r. dyrektorem kopalni. W okresie od 1
stycznia 1988 r. miał co najmniej połowę dniówek pracy pod ziemią w 31
miesiącach. Stanowiło to podstawę dla Sądu Okręgowego do zmiany decyzji
pozwanego z 20 grudnia 2006 r. i nakazania przeliczenia emerytury skarżącego od
października 2006 r. (wniosku) z uwzględnieniem przelicznika 1,8 do tych 31
miesięcy pracy z okresu od 1 stycznia 1988 r. do 30 września 1992 r. Za pozostałe
miesiące z lat 1988-1992 odwołanie zostało oddalone, gdyż nie było zjazdów pod
ziemię przez co najmniej połowę dniówek roboczych. Specjalista wchodzi w skład
drużyny ratowniczej zakładu górniczego zgodnie z § 12 pkt 3 i 5 rozporządzenia
Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002 r. w sprawie ratownictwa górniczego (Dz.U.
Nr 94, poz. 838 ze zm.). Okres pracy specjalisty uzasadnia obliczenie emerytury z
przelicznikiem 1,8 - na podstawie art. 50d i art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy z 17 grudnia
1998 r. o emeryturach i rentach z FUS (Dz.U. 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.).
W apelacji pozwany zarzucił naruszenie art. 51 ust. 1 pkt 2 w związku z art.
37 ust. 1 oraz art. 50c ust. 1 pkt 6 i art. 50d ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z
FUS, gdyż skarżący jako osoba dozoru wyższego nie był członkiem drużyny
ratowniczej w rozumieniu tej ustawy i błędnie przyjęto, że pełnienie funkcji
specjalisty wchodzącego w skład drużyny ratowniczej jest równoznaczne z
pełnieniem obowiązków ratownika górniczego.
Sąd Apelacyjny wskazał, że ze względu na datę wniosku właściwe do
rozstrzygnięcia sprawy są przepisy ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i
rentach z FUS sprzed jej nowelizacji obowiązującej od 1 stycznia 2007 r.
(dokonanej ustawą z 27 lipca 2005 r.), w szczególności art. 37 i 51. Ustawa ta nie
zna pojęcia specjalisty kopalnianej drużyny ratowniczej. Jest to funkcja
przewidziana w § 12 pkt 5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002
r. w sprawie ratownictwa górniczego. Nie uprawnia jednak do zastosowania
przelicznika 1,8 na podstawie przepisów ustawy o emeryturach i rentach. Zgodnie z
3
tą ustawą przysługuje on za okresy pracy pod ziemią w drużynach ratowniczych
(art. 37 ust. 1 pkt 2) lub w charakterze mechaników sprzętu ratowniczego drużyn
ratowniczych (art. 37 ust. 1 pkt 3). Okresy pracy w drużynach ratowniczych i w
charakterze mechaników sprzętu ratowniczego drużyn ratowniczych zalicza się w
wymiarze półtorakrotnym również tym pracownikom dozoru ruchu i kierownictwa
ruchu kopalń, którzy pracowali przez co najmniej połowę dniówek roboczych w
miesiącu pod ziemią (art. 37 ust. 2). Skoro ustawodawca używa obok siebie,
równoprawnie dwóch kategorii: szerszej – „w drużynach ratowniczych" oraz wąskiej
– „w charakterze mechaników sprzętu drużyn ratowniczych" i nie wymienia innych
osób związanych z ratownictwem górniczym, to brak jest podstaw do przyjęcia, iż
pracownicy zatrudnieni pod ziemią „w drużynach ratowniczych" (art. 37 ust. 1 pkt
2), to również specjaliści drużyny ratowniczej. Przed 30 marca 1995 r. nie istniało
też uregulowanie przewidujące udział specjalistów w drużynie ratowniczej. Dopiero
§ 13 ust. 2 rozporządzenia Ministra Przemysłu i Handlu z 8 lutego 1995 r. w
sprawie organizacji, zadań i wyposażenia ratownictwa górniczego przedsiębiorcy i
podmiotu zawodowo trudniącego się ratownictwem górniczym oraz prowadzenia
akcji ratowniczych stanowił, że w skład drużyny ratowniczej zakładu górniczego
wchodzą także w charakterze specjalistów osoby posiadające odpowiednie
kwalifikacje w zakresie zwalczania zagrożeń górniczych i prowadzenia akcji
ratowniczych, które wyznacza kierownik zakładu górniczego. Podobne rozwiązanie
przyjęło obowiązujące obecnie rozporządzenie Ministra Gospodarki z 12 czerwca
2002 r. w sprawie ratownictwa górniczego. Natomiast w spornym okresie
obowiązywało rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 1 sierpnia 1969 r. w
sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz bezpieczeństwa pożarowego w
podziemnych zakładach górniczych, które określało wymogi jakie winien spełniać
ratownik górniczy i nie wymieniało innych, poza ratownikami górniczymi, członków
drużyn ratowniczych. Sporny okres pracy ubezpieczonego nie odpowiada
dyspozycji art. 37 ustawy o emeryturach i rentach z FUS i dlatego brak było
podstaw do zastosowania przelicznika 1,8 zgodnie art. 51 ust. 1 pkt 2 tej ustawy.
Skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie prawa materialnego:
1) art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS w brzmieniu do 1
stycznia 2007 r., a od 1 stycznia 2007 r. jej art. 50c ust. 1 pkt 6 w związku z § 12
4
pkt 5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002 r. w sprawie
ratownictwa górniczego, przez błędną ich wykładnię, polegającą na niesłusznym
uznaniu, że ubezpieczonemu nie zalicza się do okresu pracy górniczej 31 miesięcy
pracy w charakterze specjalisty w drużynach ratowniczych przypadających w
okresie od 1 stycznia 1988 r. do 30 września 1992 r.;
2) art. 186 ust. 1 pkt 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS w związku z § 12 pkt
5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002 r. przez ich
niezastosowanie, podczas gdy, przy prawidłowej ich wykładni winny być
zastosowane do wniosku ubezpieczonego o przyznanie emerytury na podstawie
dalszego okresu pracy górniczej 31 miesięcy pracy w charakterze specjalisty w
drużynach ratowniczych przypadających w okresie od 1 stycznia 1988 r. do 30
września 1992 r.;
3) art. 2, art. 32 ust. 1 i art. 67 ust. 1 Konstytucji poprzez to, że z powołaniem się na
normatywną treść art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS w
brzmieniu do 1 stycznia 2007 r., a od 1 stycznia 2007 r. jej art. 50c ust. 1 pkt 6 w
związku z § 12 pkt 5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002 r.,
dokonując błędnej wykładni tych przepisów wbrew zasadzie równości wobec prawa
ubezpieczonemu nie zaliczono do okresu pracy górniczej okresu 31 miesięcy pracy
w charakterze specjalisty w drużynach ratowniczych przypadających w okresie od 1
stycznia 1988 r. do 30 września 1992 r.
Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i orzeczenie co do
istoty oraz zasądzenie kosztów.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi nie uzasadniają jej wniosku.
Kwestionują wykładnię prawa i jego zastosowanie do niespornego stanu
faktycznego. Konieczna jest jednak uwaga, że zaskarżony wyrok nie ustala, iż
skarżący „wykazał się okresem 31 miesięcy pracy pod ziemią w charakterze
specjalisty drużyny ratowniczej kopalni", lecz tylko, że w spornym okresie od 1
stycznia 1988 r. do 30 września 1992 r. „miał co najmniej połowę dniówek pod
ziemią w 31 miesiącach". Jest to różnica istotna, gdyż dla prawa materialnego nie
jest bez znaczenia czy sporny okres odnosi się do pracy pod ziemią na stanowisku
pracownika dozoru ruchu i kierownictwa kopalni, a w przypadku skarżącego
5
wówczas naczelnego inżyniera kopalni i później jej dyrektora, czy tylko do pracy
pod ziemią jako specjalisty drużyny ratowniczej, a tego ostatniego jednak nie
ustalono (art. 39813
§ 2 k.p.c.). Innymi słowy, o ile ustalono, że skarżący był
wówczas wyznaczonym specjalistą drużyny ratowniczej kopalni, to nie ustalono
jednocześnie, iż przez 31 miesięcy pracował pod ziemią w tej drużynie i w takim
charakterze.
Nie na takim też warunku pracy specjalisty pod ziemią w drużynie
ratowniczej skarżący buduje zarzuty błędnej wykładni prawa, bowiem zakłada, że
sam status specjalisty drużyny ratowniczej daje uprawnienie do maksymalnego
przeliczenia 31 miesięcy pracy (według przelicznika 1,8).
Czyli, że naruszenie prawa polega nie niezasadnym wyłączeniu z drużyny
ratowniczej jej specjalisty, na co nie pozwala przepis art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy
emerytalnej, gdyż w pojęciu drużyny ratowniczej ujmuje się również specjalistę.
Dowodem ma być „regulacja normatywna odnosząca się do ratownictwa
górniczego". Skarżącemu chodzi o dwa rozporządzenia, ostatnie z 12 czerwca
2002 r. Ministra Gospodarki w sprawie ratownictwa górniczego (Dz.U. Nr 94, poz.
838 ze zm.) i poprzednie z 8 lutego 1995 r. Ministra Przemysłu i Handlu w sprawie
organizacji, zadań i wyposażenia ratownictwa górniczego przedsiębiorcy i podmiotu
zawodowo trudniącego się ratownictwem górniczym oraz prowadzenia akcji
ratowniczych (Dz.U. Nr 33, poz. 162 ze zm.). Założenie to jest nieuprawnione, gdyż
wówczas należałoby przyjąć, że przepis ustawy może zmienić rozporządzenie,
które nie jest aktem wykonawczym do tej ustawy. Oba rozporządzenia stanowią
akty wykonawcze do ustawy z 4 lutego 1994 r. Prawo geologiczne i górnicze, a
delegacja ustawy w oparciu o które zostały wydane w ogóle nie dotyczy emerytur.
Oddzielić należy więc organizację i zasady działania ratownictwa górniczego od
regulacji dotyczącej emerytur górniczych. W zakresie rozpatrywanego przedmiotu
przepisy emerytalne powtarzają poprzednie rozwiązanie z ustawy z 1 lutego 1983 r.
o zaopatrzeniu emerytalnym górników (Dz.U. Nr 5, poz. 32). Zgodnie z nim
pracownikom zatrudnionym pod ziemią do emerytury zalicza się w wymiarze
półtorakrotnym okresy pracy: 1) w przodkach ściśle opisane; 2) w drużynach
ratowniczych; 3) w charakterze mechaników sprzętu ratowniczego drużyn z pkt 2.
Okresy pracy w drużynach ratowniczych i w charakterze mechaników sprzętu
6
ratowniczego w wymiarze półtorakrotnym zalicza się również tym pracownikom
dozoru ruchu i kierownictwa ruchu kopalń, którzy pracują pod ziemią co najmniej
przez połowę dniówek roboczych w miesiącu (art. 6 ust. 1 i 2 ustawy z 1 lutego
1983 r.). Nie inaczej stanowił art. 37 ust. 1 i 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o
emeryturach i rentach z FUS. Jeżeli więc ostatni przepis powtórzył rozwiązanie z
poprzedniej ustawy, to przemawia to za tożsamym z pierwotnym rozumieniem
znaczenia kręgu pracowników zatrudnionych pod ziemią w drużynach ratowniczych
oraz jako mechaników sprzętu uprawnionych do zwiększenia półtorakrotnego i
przelicznika 1,8. Krąg ten nie obejmuje zatem specjalistów, skoro przed
wskazywanymi rozporządzeniami przepisy prawne nie zaliczały specjalistów do
drużyn ratowniczych.
Wskazaną odrębność obu rozporządzeń dotyczących ratownictwa
górniczego i analizowanej regulacji emerytalnej potwierdzają samodzielne i
wykonawcze do górniczej ustawy emerytalnej z 1 lutego 1983 r. rozporządzenia
Ministra Pracy, Płacy i Spraw Socjalnych, pierwsze z 21 stycznia 1984 r. i drugie z
23 grudnia 1994 r., w sprawie określenia niektórych stanowisk pracy górniczej oraz
stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze półtorakrotnym przy ustalaniu prawa do
górniczej emerytury lub renty (pierwsze: Dz.U. Nr 2, poz. 8; drugie: Dz.U. Nr 10,
poz. 44). Otóż zgodnie z przepisem § 3 pierwszego rozporządzenia za
pracowników dozoru ruchu i kierownictwa ruchu kopalń, którzy pracują pod ziemią
co najmniej przez połowę dniówek roboczych w miesiącu i którym w myśl art. 6 ust.
2 ustawy z 1 lutego 1983 r. zalicza się w wymiarze półtorakrotnym okresy
przynależności do drużyn ratowniczych lub pracy w charakterze mechaników
sprzętu ratowniczego, uważa się pracowników zatrudnionych na stanowiskach
wymienionych w wykazie - załączniku nr 3 do rozporządzenia. W tym załączniku
stanowiska dozoru i kierownictwa ruchu kopalń odnosi się tylko do członków drużyn
ratowniczych lub mechaników sprzętu ratowniczego tych drużyn (pkt 7), zatem nie
do specjalistów. Rozwiązanie to odpowiednio powtarza drugie rozporządzenie z 23
grudnia 1994 r.
Gdy jednak skarżący twierdzi, że nie stanowi to argumentu, gdyż specjaliści
należą do członków drużyn ratowniczych, to przeczy temu treść tych samych
rozporządzeń, które bezpośrednio odnoszą się do ratowników i wyliczają
7
pracowników drużyn ratowniczych (czyli zatrudnionych pod ziemią, których okresy
pracy w tych drużynach zalicza się w wymiarze półtorakrotnym). Są nimi jedynie
ratownicy kopalnianych drużyn ratowniczych, ratownicy zatrudnieni w Centralnej
Stacji Ratownictwa Górniczego lub w okręgowych stacjach ratownictwa górniczego
i mechanicy sprzętu ratowniczego drużyn kopalnianych (§ 2 pkt 17, załącznik nr 2
do rozporządzenia z 21 stycznia 1984 r. i odpowiednio § 3 pkt 21, załącznik nr 3 do
rozporządzenia z 23 grudnia 1994 r.). Jeżeli zatem w drużynie ratowniczej
uprawnienie do wymiaru półtorakrotnego, zgodnie z podanymi przepisami
wykonawczyni do górniczej ustawy emerytalnej, mają tylko ratownicy i mechanicy
sprzętu kopalnianych drużyn ratowniczych, a więc nie specjaliści wyznaczeni do
tych drużyn, to nie można przyjąć, że odrębnie ten przywilej przyznano specjalistom
drużyn ratowniczych wyznaczonym z dozoru lub kierownictwa kopalni, skoro
dotyczące ich wykazy z tych samych rozporządzeń nie wymieniają specjalistów,
lecz wymagają iżby pracownicy ci byli członkami drużyn ratowniczych lub
mechanikami sprzętu ratowniczego tych drużyn (§ 3 pkt 3 załącznika nr 3 do
rozporządzenia z 21 stycznia 1984 r.). Te precyzyjne regulacje korelują z
przepisami obu ustaw emerytalnych (z 1983 r. i z 1998 r.) dotyczących okresów
pracy w drużynach ratowniczych (odpowiednio art. 6 ust. 1 pkt 2 i art. 37 ust. 1 pkt
2). Prowadzi to do wniosku, że krąg podmiotowy objęty tymi przepisami nie
obejmuje specjalistów drużyn ratowniczych, lecz ratowników kopalnianych jako
członków drużyn ratowniczych. Wnioskowanie to zasadnie uzupełnia argument
Sądu Apelacyjnego, że wydzielenie przez ustawodawcę mechaników sprzętu
ratowniczego drużyn ratowniczych w art. 37 ust. 1 pkt 3 ustawy emerytalnej od
drużyn ratowniczych z art. 37 ust. 1 pkt 2, potwierdza, że ostatni przepis dotyczy
wyłącznie ratowników drużyn ratowniczych a nie specjalistów wyznaczonych do
tych drużyn.
Oczywiście wykładnia ustawy może być dynamiczna i uwzględniać
zmieniający się stan prawy. Nie można więc nie stwierdzić, że specjalista według
wskazanych rozporządzeń z 1995 i 2002 r. nie wchodził w skład drużyny
ratowniczej zakładu górniczego, tak jak kierownik i zastępca kierownika kopalnianej
stacji ratownictwa górniczego, ratownicy górniczy, mechanicy sprzętu górniczego.
Specjalista zgodnie z tymi rozporządzeniami to osoba posiadająca wymagane
8
kwalifikacje w zakresie zwalczania zagrożeń górniczych i prowadzenia akcji
ratowniczych, wyznaczona przez kierownika ruchu zakładu górniczego, po
uzyskaniu jej zgody (odpowiednio § 13 ust. 2 i § 12 pkt 5). Nie oznacza to, że z
racji tego wyznaczenia specjalista jest pracownikiem wyznaczonym do pracy pod
ziemią, któremu w wymiarze półtorakrotnym zalicza okres pracy w drużynie
ratowniczej, a wszak takie podstawowe warunki wynikają z art. 37 ust. 1 pkt 2
ustawy emerytalnej. Innymi słowy sam status specjalisty bez pracy pod ziemią i
pracy w drużynie ratowniczej nie daje uprawnienia do zaliczenia okresu pracy pod
ziemią w wymiarze półtorakrotnym. Chodzi więc nie tylko o pracę pod ziemią ale
również o pracę w drużynie ratowniczej.
Inne znaczenie niż art. 37 ust. 1 pkt 2 ma przepis art. 50c ust. 1 pkt 6 ustawy
emerytalnej. Nie chodzi tylko o to, że ten ostatni w ustawie istnieje dopiero od 1
stycznia 2007 r., a skarżoną decyzję wydano wcześniej bo 20 grudnia 2006 r., ale
przede wszystkim o to, że przepis art. 50c ust. 1 pkt 6 nie stanowi też nowego
rozwiązania, gdyż jedynie definiuje to co stanowiło i stanowi pracę górnicą (za
pracę górniczą uważa się zatrudnienie w charakterze członków drużyn
ratowniczych kopalń, mechaników sprzętu ratowniczego tych drużyn oraz w
charakterze ratowników zawodowych w stacjach ratownictwa górniczego).
Powtarza treść poprzedniego art. 36 ust. 1 pkt 6 oraz art. 5 ust. 1 pkt 6
wcześniejszej ustawy z 1 lutego 1983 r. Jego funkcja jest więc taka sama jak
sąsiednich przepisów z art. 50c ust. 1 pkt 5; z art. 36 ust. 1 pkt 5 i z art. 6 ust. 1 pkt
5 tych samych ustaw, czyli określa, że pracą górniczą jest również praca pod
ziemią na stanowiskach dozoru ruchu oraz kierownictwa ruch kopalń. W sporze nie
chodziło jednak o kwalifikację samej pracy jako górniczej, lecz o przelicznik 1,8 za
okres pracy z art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy, czyli o okres pracy w drużynie ratowniczej
pracownika zatrudnionego pod ziemią w normatywnym znaczeniu pracy górniczej,
a nie jako samodzielnego stanowiska specjalisty drużyny ratowniczej. Z samego
wyznaczenia specjalisty do drużyny ratowniczej nie wynika, że specjalista wykonuje
pracę górniczą. Wcale też nie musi wykonywać takiej pracy, wszak zgodnie z § 12
rozporządzenia z 12 czerwca 2002 r. w skład drużyny ratowniczej zakładu
górniczego wchodzi jako osoba, która posiada wymagane kwalifikacje w zakresie
zwalczania zagrożeń górniczych i prowadzenia akcji ratowniczych, wyznaczona
9
przez kierownika zakładu górniczego. Zgodnie z tym przepisem skład drużyny
ratowniczej tworzą przede wszystkim kierownik i zastępstwa kopalnianej stacji
ratownictwa górniczego, ratownicy górniczy, mechanicy sprzętu. Funkcja specjalisty
wyraźnie wyodrębnia się od funkcji pozostałych członków drużyny ratowniczej. Jej
łącznikiem z drużyną ratowniczą zasadniczo są tylko określone wymagane
kwalifikacje. Udział specjalisty w składzie drużyny ratowniczej nie oznacza, że pełni
on funkcję ratownika górniczego czy mechanika sprzętu ratowniczego drużyny
ratowniczej.
Taki wynik wykładni literalnej potwierdza wykładnia funkcjonalna. W art. 37
ust. 1 ustawy emerytalnej chodzi o szczególny przywilej i zarazem odpowiadające
mu obciążenie pracą. Obciążenie to łączy się przedmiotowo przede wszystkim z
pracą w przodkach bezpośrednio przy urabianiu i ładowaniu urobku (art. 37 ust. 1
pkt 1). Jeżeli w drugiej kolejności w tym samym przepisie mamy wydzielenie
podmiotowe, to stanowi ono niewątpliwie wskazanie nie ścisłą wykładnię (zresztą
właściwą do ubezpieczeń społecznych) kręgu pracowników zatrudnionych pod
ziemią i kwalifikowaniu okresów jako pracy w drużynach ratowniczych i w
charakterze mechaników sprzętu ratowniczego drużyn ratowniczych (art. 37 ust. 1
pkt 2 i 3). Chodzi więc o tych członków drużyny ratowniczej, których obciążenie i
niebezpieczeństwo porównywać można z pracą w przodku bezpośrednio przy
urobku. Funkcja specjalisty drużyny ratowniczej jest inna i jego obowiązki nie są
tożsame z obowiązkami ratowników oraz mechaników drużyn ratowniczych.
Uprawniona jest zatem teza, że pracownik dozoru ruchu i kierownictwa kopalni, gdy
zjeżdża do pracy pod ziemią w ramach jego obowiązków na zajmowanym
stanowisku i który jednocześnie jest specjalistą wyznaczonym do drużyny
ratowniczej zakładu górniczego nie ma prawa do wzrostu emerytury na podstawie
art. 51 ust. 1 pkt 2 z zastosowaniem przelicznika 1,8 w związku z art. 37 ustawy
emerytalnej.
Jeżeli skarga zarzuca, że Sąd Apelacyjny pominął art. 186 ust. 1 pkt 1
ustawy emerytalnej, to nie postąpił niewłaściwie, gdyż przepis ten ma inną funkcję
niż zakłada skarżący. Przed wszystkim nie służy do wykładni prawa, lecz pozwala
od wejścia obecnej ustawy emerytalnej (czyli od 1 stycznia 1999 r.) rozpatrzyć
(uwzględnić) wnioski osób, które nie odpowiadały warunkom wymaganym do
10
uzyskania prawa do emerytury na podstawie przepisów dotychczasowych, jeżeli
osoby te odpowiadają warunkom do uzyskania świadczenia na podstawie tej
ustawy. Tę konstrukcję skarżący chce aby odpowiednio zastosować do
analizowanego już § 12 rozporządzenia z 12 czerwca 2002 r. Zauważa bowiem, że
skoro uprzednio specjaliści nie należeli do drużyn ratowniczych a obecni są nimi, to
właśnie w oparciu o ten przepis winien być rozpatrzony wniosek o przeliczenie
emerytury. Wyżej jednak dokonano już wykładni, której zakres jest szerszy niż
czasowe obowiązywanie § 12 rozporządzenia i wskazano na odrębność regulacji
emerytalnej oraz przepisów z zakresu ratownictwa górniczego stwierdzając, że
wymieniony w nich specjalista drużyny ratowniczej nie mieści się w kręgu
podmiotowym z art. 37 ust. 1 pkt 2. Niezależnie od tego przepis art. 186 ust. 1 pkt 1
nie miałaby zastosowania do sytuacji skarżącego. Z wejściem w życie obecnej
ustawy nie nastąpiła taka zmiana górniczych przepisów emerytalnych, która
umożliwiałaby skarżącemu dopiero z tą datą (1 stycznia 1999 r). uzyskanie
emerytury. Jak wynika z akt emerytalnych skarżący nabył prawo do emerytury już w
1991 r. (decyzja pozwanego z 14 maja 1991 r., k. 11), a po zakończeniu dalszego
zatrudnienia wystąpił o jej realizację.
Skarga nie wyjaśnia szerzej na czym polega naruszenie przepisów
Konstytucji - art. 2, 32 ust. 1 i art. 67 ust. 1. W szczególności nie twierdzi, że któryś
z przepisów emerytalnych jest niekonstytucyjny. Sprawa dotyczyła ponownego
ustalenia wysokości emerytury z zastosowaniem przelicznika 1.8 do 31 miesięcy
pracy. Jest to materia uregulowana w ustawie (art. 51 i 37 ustawy emerytalnej) i jak
wskazano brak jest podstaw do stwierdzenia jego naruszenia. Prawnego oparcia
dla żądania nie stanowiły więc przepisy Konstytucji. System ubezpieczeń
społecznych nie stanowi materii bezpośrednio konstytucyjnej. Wszak ustawa
zasadnicza przekazuje ją ustawodawcy zwykłemu i orzecznictwo Trybunału
Konstytucyjnego potwierdza, że ma on określoną swobodę w decydowaniu o formie
i zakresie zabezpieczenia społecznego. Równocześnie przepis art. 67 ust. 1
Konstytucji, jako szczególny nie pozostaje w tym znaczeniu bez wpływu na ocenę
braku naruszenia art. 2 i art. 32 ust. 1. Tu zaś zarzuty skargi pozostają bardzo
ogólne, dlatego można jedynie zauważyć, ze skarżący ma prawo do emerytury,
natomiast do szczególnego zwiększenia winny być, zgodnie z
11
wskazanym prawem pozytywnym, spełnione określone warunku. Nie jest tożsama
faktycznie i prawnie sytuacja ratownika kopalnianej drużyny ratowniczej oraz
specjalisty wyznaczonego do tej drużyny z pracowników dozoru ruchu i
kierownictwa ruchu kopalń. Temu pierwszemu służy określone zwiększenie,
natomiast druga osoba ma prawo do pozostałych zwiększeń z tytułu pracy
górniczej. Taki wynik wykładni nie narusza art. 2 i art. 32 ust. 1 Konstytucji.
Z tych motywów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39814
k.p.c.