III PZP 2/09

Orzeczenie procesowe
SN17 grudnia 2009·resolution
Inne
Podsumowanie AI

Orzeczenie ma charakter przede wszystkim teoretyczno-prawny i dotyczy granic związania sądów orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego, zwłaszcza tzw. wyrokami interpretacyjnymi. Sąd Najwyższy szeroko wyjaśnia, że sentencja wyroku TK wiąże tylko w zakresie przewidzianym Konstytucją, a sama wykładnia zawarta w sentencji nie może zastępować ustawodawcy ani prowadzić do wznowienia postępowań, jeśli nie doszło do utraty mocy obowiązującej przepisu. Podkreślono też, że sądy powszechne i SN mają własne mechanizmy kontroli wykładni prawa, a zmiana linii orzeczniczej co do zasady działa na przyszłość. W tle pojawia się sprawa dotycząca tzw. „lex 203”, ale SN wskazuje, że nie ma potrzeby jej rozstrzygania w tym zakresie, ponieważ wątpliwości zostały już wyjaśnione w uchwale z 10 stycznia 2002 r. Orzeczenie nie rozstrzyga bezpośrednio sporu pracowniczego ani nie dotyczy konkretnego roszczenia z prawa pracy; ma znaczenie ogólne dla stosowania prawa i skutków orzeczeń TK.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy tzw. wyrok interpretacyjny Trybunału Konstytucyjnego wiąże sądy powszechne i Sąd Najwyższy
  • ·czy negatywne orzeczenie interpretacyjne TK może stanowić podstawę wznowienia postępowania
  • ·granice kompetencji TK wobec ustawodawcy i sądów w zakresie wykładni prawa
  • ·czy zmiana wykładni prawa przez SN lub TK działa wstecz czy tylko na przyszłość
  • ·brak potrzeby rozstrzygania konkretnej sprawy „lex 203” wobec wcześniejszej uchwały SN
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
uzasadnieniem, że nie jest to konieczne dla rozpoznania konkretnego środka odwo- ławczego (w sprawie dotyczącej tzw. „lex 203”), bo wątpliwości dotyczącej tej sprawy zostały rozstrzygnięte w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., III ZP 32/01 (OSNAPiUS 2002 nr 10, poz. 34). W każdym razie Sąd Najwyższy przyj- muje, że nie ma podstaw prawnych i usprawiedliwienia do podważania przez sądy powszechne lub Sąd Najwyższy zgodności z Konstytucją przepisów, których „kon- stytucyjność” została potwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01, OSNAPiUS 2002 nr 2, poz. 34). 9) Szczególnie kontrowersyjne jest związanie sądów tzw. negatywnymi orze- czeniami interpretacyjnymi, które stwierdzają niezgodność z ustawą zasadniczą przepisów prawa rozumianych inaczej niż w interpretacji ustalonej w sentencji orze- czenia Trybunału, ale nie derogują ich z obowiązującego porządku prawnego. Tego typu orzeczeniom przypisuje się radykalnie bardziej istotne oddziaływanie prawne, zważywszy że afirmatywne wyroki interpretacyjne nie stanowią podstaw do wzna- wiania prawomocnie zakończonych postępowań sądowych. Natomiast taką podsta- wę wywodzić jakoby można z tzw. negatywnego orzeczenia interpretacyjnego Trybu- nału Konstytucyjnego. Tymczasem zwraca się uwagę na to, że afirmatywny wyrok interpretacyjny może być w drodze wnioskowania a contrario łatwo przekształcony w negatywne orzeczenie interpretacyjne, a wskutek tego zabiegu wykładnia określone- go przepisu przeciwna do tej, która została ustalona w sentencji orzeczenia afirma- tywnego, okaże się niezgodna z Konstytucją. Równocześnie jednak w doktrynie 13 nadal dominuje stanowisko, że jakkolwiek pozytywne wyroki interpretacyjne mogą być rozumiane jako rozstrzygnięcia o niekonstytucyjności konkretnych treści norma- tywnych, to w ramach obowiązującego stanu prawnego nie można przyjąć, iż wyroki afirmatywne stanowią podstawę do wznowienia postępowania (J. Dominowska: Kla- syfikacja orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, Przegląd Sądowy 2008 nr 5, s. 47). 10) Użyte w pytaniu Rzecznika Praw Obywatelskich określenie tzw. orzecze- nie interpretacyjne Trybunału Konstytucyjnego nie jest określeniem ustawowym ani nawet prawniczym, o czym świadczy przedrostek „tak zwane”. Wprawdzie do obiegu prawniczego termin ten wprowadziło piśmiennictwo prawnicze, ale z uwagi na jego wątpliwy prawniczo element (przedrostek „tak zwane”), nazwa ta wyraża konwencjo- nalne określenie języka potocznego. Wymaga to prawniczej rozwagi przy rozstrzyga- niu, czy tzw. wyrok interpretacyjny, niezależnie od pozytywnego lub negatywnego sformułowania ustalonej wykładni w jego sentencji, może oznaczać, że w zależności od użytej formuły interpretacyjnej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (afirmatyw- nej bądź negatywnej) - spośród dopuszczalnych lub możliwych sposobów rozumienia poddanego kontroli przepisu prawa - wyłącznie sposób wykładni ustalony przez Try- bunał Konstytucyjny jest zgodny, a inne (różniące się) są niezgodne z Konstytucją. Same racje interpretacyjne, które mają lub mogą świadczyć o niekonstytucyjności dotychczasowej wykładni określonych przepisów prawa, nie uprawniają Trybunału Konstytucyjnego do zastępowania lub wyręczania suwerennego prawodawcy w pro- cesach tworzenia lub sanacji prawa. 11) Podkreśla się, że dopuszczalność wydawania orzeczeń interpretacyjnych płynie z podstawowej funkcji Trybunału, tzn. z funkcji kontroli konstytucyjności prawa (por. J. Trzciński, j.w., s. 9-10). W uzasadnieniu takiego stanowiska twierdzi się, że nie ma potrzeby uchylania przepisu, który można uratować nadając mu właściwy kie- runek interpretacji (por. A. Zieliński, glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2000 r., III CKN 1089/00, OSP 2001 nr 4, poz. 65). Tymczasem sprawowa- nie przez Trybunał Konstytucyjny kontroli konstytucyjności prawa nie powinno odby- wać się poprzez przyznanie (przypisanie) mu niemającej konstytucyjnego umocowa- nia prerogatywy do ustalania wykładni ustaw, która nie przysługuje temu organowi. W ramach konstytucyjnych uprawnień Trybunału Konstytucyjnego do wydawania orzeczeń o zgodności lub niezgodności określonego przepisu z Konstytucją - usta- wodawca nie zawsze oczekuje tego typu pomocy, która wkracza w sferę stanowienia lub sanacji prawa. Ustawodawca ma jedynie obowiązek posłuchania wskazówek, 14 rad, propozycji Trybunału zawartych w uzasadnieniach jego orzeczeń. Nie są one wiążące, lecz mają charakter sugestii co do sposobu nowej regulacji prawnej i uwzględnienia w niej zasad (wartości) konstytucyjnych, którym prawo powinno słu- żyć. Organ ustawodawczy może wybrać własną drogę przywrócenia stanu konstytu- cyjności, posłużyć się innymi środkami dostępnymi w prawie, byleby spełnił (wyko- nał) dokładnie treść wyroku, chociaż uwagi i zalecenia organu prawnego o uznanym autorytecie w prawie nie powinny być jednak łatwo pomijane i w praktyce ułatwić mogą organowi prawodawczemu podjęcie odpowiedniej regulacji prawnej (por. K. Działocha: Wpływ Konstytucji i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego na tworze- nie ustaw, Przegląd Legislacyjny 2006 r. nr 1, s. 46). Oznacza to, że Trybunał Kon- stytucyjny nie może przez wydawanie tzw. negatywnych orzeczeń interpretacyjnych wyręczać - w konstytucyjnie nieprzewidziany sposób - prawodawcy z obowiązku stanowienia lub sanacji przepisów prawa tak, aby następnie wykładnia tworzonych przez prawodawcę przepisów prawa nie była w praktyce ich stosowania nadmiernie utrudniona lub nie prowadziła do rozbieżności w orzecznictwie. Każdy sposób kre- atywnego wpływania na system obowiązującego prawa, w tym proces jego zmian, sanacji lub doprecyzowania w drodze oszczędzającej system prawny techniki tzw.