I UK 202/08

Częściowe uwzględnienie
SN28 stycznia 2009·sentence
Ubezpieczenia społeczneInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Spór dotyczył tego, czy Bożena P. jako współwłaścicielka gospodarstwa rolnego podlegała ubezpieczeniu społecznemu rolników w okresie, gdy od 2002 r. długotrwale przebywała i pracowała zarobkowo za granicą, a do Polski przyjeżdżała jedynie sporadycznie (na święta, wakacje, okazjonalnie). SN uznał, że samo posiadanie gospodarstwa nie wystarcza do objęcia ubezpieczeniem rolniczym; konieczne jest osobiste prowadzenie działalności rolniczej na terytorium RP. Długotrwały pobyt za granicą i incydentalne wizyty w kraju wykluczają spełnienie tej przesłanki, nawet jeśli zainteresowana interesowała się gospodarstwem i przekazywała środki finansowe. SN wskazał też, że wcześniejsza decyzja KRUS nie wiązała w sprawie po wznowieniu postępowania. W konsekwencji uznał, że sąd apelacyjny błędnie zastosował art. 6 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Czy współwłaściciel gospodarstwa rolnego podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników mimo długotrwałej pracy zarobkowej za granicą.
  • ·Jak rozumieć przesłankę osobistego prowadzenia działalności rolniczej z art. 6 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
  • ·Czy sporadyczne pobyty w Polsce mogą oznaczać prowadzenie działalności rolniczej w gospodarstwie.
  • ·Skutki wznowienia postępowania i możliwość weryfikacji wcześniejszej decyzji KRUS wstecz.
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 28 stycznia 2009 r. I UK 202/08 Współwłaściciel gospodarstwa rolnego nie prowadzi działalności rolni- czej (art. 6 pkt 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, jednolity tekst: Dz.U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291 ze zm.), gdy długotrwale zamieszkuje za granicą i tam wykonuje pracę zarobkową, a do Polski przyjeż- dża tylko sporadycznie lub okazjonalnie (na święta, wypoczynek). Przewodniczący SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca), Sędziowie SN: Roman Kuczyński, Herbert Szurgacz. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 28 stycznia 2009 r. sprawy z odwołania Eugeniusza P. przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpiecze- nia Społecznego-Oddziałowi Regionalnemu w B. z udziałem zainteresowanej Bożeny Wiesławy P. o podleganie ubezpieczeniu społecznemu rolników i obowiązek opłace- nia składki na to ubezpieczenie, na skutek skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wy- roku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 31 marca 2008 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Zainteresowana w sprawie Bożena P. została objęta ubezpieczeniem społecz- nym rolników przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego-Odział Regionalny w B. od 19 marca 2002 r., po wniosku złożonym w 2004 r. przez jej męża Eugeniu- sza P. W 2006 r. wnioskodawca Eugeniusz P. zawiadomił Kasę, że Bożena P. od 1 lutego 2002 r. stale przebywa w Belgii i „nie powinna mieć” ubezpieczenia społeczne- go rolników. Pozwany organ rentowy wznowił postępowanie i decyzją z 10 listopada 2006 r. stwierdził podleganie Bożeny P. ubezpieczeniu społecznemu rolników od 19 marca 2002 r. do 31 grudnia 2006 r. oraz od 1 stycznia 2007 r., ten drugi okres wy- 2 nikł z rozwodu stron (orzeczonego wyrokiem z 2 października 2006 r.) i przyjęcia, że Eugeniusz P. nie był zobowiązany do dalszego (od 1 stycznia 2007 r.) opłacania składek na ubezpieczenie społeczne rolników za Bożenę P. Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrokiem z 20 listopada 2007 r. uwzględnił od- wołanie Eugeniusza P. i zmienił decyzję z 10 listopada 2006 r. w ten sposób, że stwierdził, iż Bożena P. nie podlegała ubezpieczeniu społecznemu rolników od 19 marca 2002 r. do 31 grudnia 2006 r., natomiast odrzucił odwołanie w części dotyczą- cej jej ubezpieczenia od 1 stycznia 2007 r., gdyż po rozwodzie decyzja w tym zakre- sie nie dotyczy jego praw i obowiązków. Ustalił, że „w małżeństwie” (zawartym w 1998 r.) nabyli gospodarstwo rolne położone w H. o powierzchni 4,92 ha (2,10 przeli- czeniowych). Pracował w nim Eugeniusz P. Ma policyjną rentę inwalidzką i dlatego nie podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników. Natomiast Bożena P. od 1 lutego 2002 r. regularnie wyjeżdżała za granicę w celach zarobkowych. Sąd stwierdził, że od 1 tego 2002 r. nie prowadziła działalności rolniczej w rozumieniu art. 6 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (dalej: ustawa lub ustawa o u.s.r.), ponieważ nie pracowała i nie mieszkała w tym gospodarstwie. Rzadko przy- jeżdżała do kraju i nawet wtedy nie pracowała na gospodarstwie. Interesowała się stanem gospodarstwa i z pewnością przekazywała pieniądze na potrzeby związane z gospodarstwem, to jednak sporadyczne jej pobyty w nim nie pozwalają przyjąć, że była rolnikiem w rozumieniu ustawy. Stanowiło to podstawę uwzględnienia odwoła- nia. Natomiast odrzucenie odwołania za okres od 1 stycznia 2007 r. wynikało z tego, że po rozwodzie Eugeniusz P. przestał być solidarnie odpowiedzialny za składki i nie ma interesu prawnego w objęciu bądź wyłączeniu Bożeny P. z ubezpieczenia. W apelacjach Eugeniusz P. wniósł o uwzględnienie jego odwołania w całości a Bożena P. wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie odwołania od decyzji. Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z 31 marca 2008 r. uwzględnił apela- cję Bożeny P. i oddalił odwołanie Eugeniusza P. od decyzji pozwanego oraz oddalił jego apelację. W uzasadnieniu wskazał, że Bożena P. została objęta ubezpiecze- niem społecznym rolników z mocy ustawy, co potwierdziła prawomocna decyzja po- zwanego z 4 lutego 2004 r. Ubezpieczenie nastąpiło w związku z nabyciem przez małżonków w 1999 r. gospodarstwa rolnego, a następnie zawarciem 19 marca 2002 r. umowy dzierżawy z Agencją Własności Rolnej Skarbu Państwa. Gospodarstwo zostało kupione z myślą o hodowli koni. W 1998 r. kupiono konia, a potem klacz. W gospodarstwie w zasadzie nie prowadzono żadnej produkcji roślinnej, poza uprawą 3 owsa dla koni i uzyskiwaniem siana, trzymano jedynie drób i króliki na własne po- trzeby. Strony zamierzały zgromadzić odpowiednie środki i zainwestować w rozwój gospodarstwa - remonty budynków, zakup koni. Brakowało pieniędzy na niezbędne inwestycje, dlatego Bożena P. za zgodą męża wyjechała w 2000 r. do USA w celu zarobkowym. Następnie 1 lutego 2002 r. wyjechała do Belgii i od tej pory wyjazdy w celu zarobkowym były cykliczne, długotrwałe. Po wyjeździe do Belgii po raz pierwszy przyjechała w grudniu 2002 r. na pogrzeb swojej matki i pozostała przez miesiąc. Następnie przyjeżdżała na Święta Wielkanocne, wakacje, Boże Narodzenie. Za każ- dym razem pobyt przedłużał się do około miesiąca, przy czym w tym czasie przeby- wała częściowo ze swoimi dziećmi (w wieku 19 i 17 lat, zamieszkującymi w B.). Jeź- dziła także do H., gdzie sprzątała w domu i pracowała w ogrodzie. Sąd Apelacyjny dał wiarę zeznaniom Bożeny P. i przyjął, że jej przyjazdy na święta i wakacje w su- mie oznaczały pobyt w kraju przez 3-4 miesiące w roku. Jej wyjazd za granicę był spowodowany koniecznością poprawy sytuacji finansowej i poczynienia nakładów na gospodarstwo rolne. Stałym miejscem zamieszkania zainteresowanej jest gospodar- stwo rolne, o przyznanie którego wnosi w sprawie o podział majątku, choć od lipca 2006 r. nie była wpuszczana na teren gospodarstwa przez wnioskodawcę. Sąd nie dał wiary wnioskodawcy ze względu na skłócenie z zainteresowaną oraz dążenie do wyłączenia jej z ubezpieczenia. Uznał, że Sąd Okręgowy dokonał błędnej oceny materiału dowodowego i wadliwych ustaleń faktycznych. W sprawie należało mieć na uwadze specyfikę gospodarstwa rolnego stron („brak produkcji roślinnej i zwierzę- cej“) oraz częstotliwość przyjazdów zainteresowanej do kraju. Skoro wnioskodawca twierdził, że nawet w czasie pobytów w kraju zainteresowana nie mogła świadczyć pracy w gospodarstwie z uwagi na brak potrzeby wykonywania takich prac, to w go- spodarstwie nie było konieczności wykonywania pracy osobiście. Do rozstrzygnięcia sprawy nieobojętne jest też, że zainteresowana wyjechała za granicę w okresie bar- dzo trudnej sytuacji na rynku pracy. Dla rozwoju, funkcjonowania i prowadzenia go- spodarstwa rolnego równie istotne jak osobiste prace i zarządzanie gospodarstwem jest zdobywanie środków finansowych i inwestowanie w nie do czego zainteresowa- na się przyczyniła. Miała stały telefoniczny kontakt i interesowała się stanem gospo- darstwa oraz uczestniczyła w niektórych sprawach dotyczących gospodarstwa, więc jej związek z gospodarstwem nie został zerwany. Przed 2 maja 2004 r. - zgodnie z poprzednim brzmieniem art. 6 pkt 1 ustawy - nie było obowiązku zamieszkiwania w gospodarstwie rolnym jako warunku objęcia ubezpieczeniem społecznym rolników 4 (wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 1998 r., II UKN 389/98, OSNAPiUS 2000 nr 4, poz. 156). Mając więc na uwadze specyfikę prowadzonego gospodarstwa rolnego, wiążącą się z niewielką ilością prac oraz „w zasadzie brakiem produkcji roślinnej i zwierzęcej“, Sąd Apelacyjny stwierdził, że zainteresowana spełniała warunki podle- gania ubezpieczeniu społecznemu rolników, dlatego jej apelacja została uwzględnio- na a apelacja wnioskodawcy podlegała oddaleniu. W skardze kasacyjnej wnioskodawca zaskarżył wyrok w całości i zarzucił naruszenie art. 6 pkt 1 ustawy o u.s.r. poprzez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że zainteresowana, pomimo pracy zarobkowej za granicą od 19 marca 2002 r. do 31 grudnia 2006 r. posiadała status rolnika, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego, zwłaszcza zaś z faktu, iż w kraju przebywała zaledwie trzy razy do roku: w okresach świątecznych i wakacyjnym, jednocześnie wynika, iż cha- rakter pracy w gospodarstwie rolnym uczestniczki postępowania był typowo incy- dentalny i tym samym nie nosił niezbędnych dla przypisania jej statusu rolnika cech trwałego i osobistego prowadzenia działalności rolniczej. Jako istotne zagadnienie prawne wskazano na kwestię: czy współwłaściciel gospodarstwa rolnego posiada status rolnika w rozumieniu art. 6 pkt 1 ustawy o u.s.r. w sytuacji wykonywania przez niego pracy zarobkowej poza granicami kraju na przestrzeni kilku kolejnych lat, skut- kującego znacznym ograniczeniem kontaktu z prowadzoną na gospodarstwie dzia- łalnością rolniczą. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zainteresowana wniosła o oddalenie skargi i zasądzenie kosztów. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie została oparta na podstawie procesowej (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.), co oznacza związanie Sądu Najwyższego w jej ocenie ustaleniami fak- tycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego wyroku (art. 39813 § 2 k.p.c.). Zarzu- ca naruszenia art. 6 pkt 1 ustawy o u.s.r. poprzez jego błędną wykładnię, jednak w istocie również przez niewłaściwe jego zastosowanie do ustalonego stanu faktycz- nego (subsumcję). Zarzut skargi uzasadnia jej wniosek o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Uprawomocnienie się pierwotnej decyzji z 4 lutego 2004 r. o objęciu zaintere- sowanej ubezpieczaniem społecznym rolników nie jest wiążące w tej sprawie, gdyż 5 pozwany postanowieniem z 8 września 2006 r., na podstawie art. 52 ustawy o u.s.r. w związku z art. 83a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wznowił postępo- wanie w sprawie objętej tą decyzją i ponownie rozstrzygnął o ubezpieczeniu spo- łecznym zainteresowanej decyzją, od której odwołanie podlegało rozpatrzeniu w po- stępowaniu objętym skargą. Potwierdza to, że weryfikacja decyzji w sprawie podle- gania zainteresowanej ubezpieczeniu społecznemu rolników mogła obejmować cały uprzedni okres. Ubezpieczeniu społecznemu (nie tylko rolników), podlega się z mocy ustawy w określonej sytuacji i wówczas decyzja organu rentowego nie kreuje a jedy- nie potwierdza ubezpieczenie. Ubezpieczenie społeczne nie zależy więc od samej woli, czy przekonania zainteresowanego ubezpieczeniem, jak i organu rentowego. W systemie ubezpieczeń społecznych chodzi o to aby podleganie tym ubezpieczeniom było zgodne z prawem, stąd weryfikacja nieprawidłowych decyzji „winna działać w obie strony”, zatem nie tylko na korzyść ubezpieczonych. W orzecznictwie aprobuje się więc wydanie decyzji, nawet kolejnej, dla ustalenia prawidłowej sytuacji prawnej, czyli również wstecz, gdy chodzi, tak jak w tej sprawie, o ocenę podstaw do stwier- dzenia podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników. Druga wstępna uwaga, wynika z konieczności wyjaśnienia, że Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie nie stwierdził, że rolnik, który długotrwale przebywa za grani- cą może jednocześnie prowadzić działalność rolniczą w kraju w swoim gospodar- stwie rolnym. Powołany przez Sąd Apelacyjny wyrok Sądu Najwyższego z 16 grud- nia 1998 r., II UKN 389/98, nie wyraża takiego stanowiska i niezasadnie został przy- wołany na uzasadnienie podjętego rozstrzygnięcia, gdyż dotyczy innej sytuacji fak- tycznej i prawnej (w której ubezpieczony dochodził emerytury od ZUS, nie wjeżdżał z kraju i wnosił o zaliczenie do stażu emerytalnego okresu ubezpieczenia rolniczego). Nietrafne jest też stanowisko, jakoby w okresie przed zmianą art. 6 pkt 1 ustawy o u.s.r., czyli przed 2 maja 2004 r., istniała podstawa do „liberalnej” oceny ubezpiecze- nia społecznego rolników, którzy wyjechali za granicę i fizycznie zaprzestali prowa- dzenia gospodarstwa rolnego. Rolnik nie musi zamieszkiwać w gospodarstwie rol- nym, co nie oznacza, że mógł stale zamieszkiwać za granicą i stamtąd prowadzić działalność rolniczą w pozostawionym w kraju gospodarstwie rolnym. Sprawa dotyka więc ustrojowych podstaw ubezpieczenia społecznego rolni- ków. Warunkiem wyjściowym tego ubezpieczenia jest własność lub posiadanie go- spodarstwa rolnego. Jednak nie jest on wystarczający, gdyż ubezpieczenie społecz- ne rolników wynika nie z samego posiadania gospodarstwa rolnego ale z prowadze- 6 nia w nim osobiście działalności rolniczej. Nie zawsze bowiem ten kto jest właścicie- lem (współwłaścicielem) lub posiadaczem gospodarstwa rolnego prowadzi działal- ność rolniczą. Ustawodawca ustanowił domniemanie, że właściciel gruntów zaliczo- nych do użytków rolnych lub dzierżawca takich gruntów, prowadzi działalność rolni- czą na tych gruntach, a jeżeli własność lub dzierżawa przysługuje kilku osobom, to każda z tych osób uczestniczy w prowadzeniu działalności rolniczej. Domniemanie to jedynie potwierdza, że podstawą ubezpieczenia społecznego rolników jest prowa- dzenie działalności rolniczej, gdyż inaczej nie byłoby konieczne. Nie można nie za- uważyć, że rozwiązanie oparte na takim domniemaniu, nie zawsze daje prawidłowe skutki, skoro rolniczy organ rentowy choćby tylko funkcjonalnie nie zawsze może sprawdzić czy działalność rolnicza jest prowadzona, z drugiej strony ustawa (prawo- dawca) tego od niego wyraźnie nie wymaga. Z kolei sam zainteresowany ubezpie- czeniem, z różnych przyczyn, może nie ujawniać braku działalności rolniczej. Inaczej ujmując w obaleniu takiego domniemania nie chodziłoby też tylko o stwierdzenie, że w gospodarstwie nie prowadzi się żadnej działalności rolniczej, ale również że współwłaściciel nie jest rolnikiem, bo nie prowadzi bądź nie uczestniczy we wspól- nym prowadzeniu działalności rolniczej. Rolnikiem w rozumieniu ustawy (definicja - art. 6 pkt 1 ustawy) jest ten, kto zamieszkuje i prowadzi na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osobiście i na wła- sny rachunek, działalność rolniczą w pozostającym w jego posiadaniu gospodarstwie rolnym. Działalność rolnicza to działalność w zakresie produkcji roślinnej lub zwierzę- cej (art. 6 pkt 3 ustawy). Wykładnia i stosowanie tych przepisów są nieprawidłowe, gdy nie uwzględniają łącznie wszystkich wymienionych warunków. Koniunkcja prze- słanek zamieszkiwania i prowadzenia działalności osobiście wskazuje na trwałe (stałe z natury działalności) prowadzenie działalności rolniczej w kraju. Uprawnione jest więc stwierdzenie, że chodzi tu o centrum życiowe rolnika, czyli o jego faktyczne przebywanie w kraju z zamiarem prowadzenia działalności rolniczej. Nie wyklucza to wyjazdów rolnika za granicę, jednak po warunkiem że nie łączą się z zaprzestaniem prowadzenia działalności rolniczej. Nie jest więc działalnością rolniczą sytuacja od- wrotna, to jest stałe przebywanie za granicą i sporadyczne (okazjonalne) przyjazdy do kraju. Wyraźne zastrzeżenie w ustawie, że rolnik ma zamieszkiwać „na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej” nie oznacza, że w ten sposób wprowadzono diametralną zmianę prawną, gdyż w stanie prawnym przed zmianą ustawy (2 maja 2004 r.) wy- magania co do takiego warunku nie były inne. To, że dopiero po zmianie art. 6 pkt 1 7 ustawodawca wyraźnie zamieścił w treści przepisu zamieszkiwanie w kraju, to jedy- nie potwierdził w ten sposób taki warunek, gdyż tak jak wskazano wyżej orzecznic- two nie przyjęło innej interpretacji. Po wtóre warunek prowadzenia działalności rolni- czej „osobiście” oznacza, że nawet w sytuacji małżonków, którzy nabyli gospodar- stwo rolne wspólnie, każdy z nich w taki sposób, czyli indywidualnie winien prowa- dzić działalność rolniczą. Inaczej ujmując, nie jest możliwe zastępowanie pracy w gospodarstwie rolnym, jako warunku podlegania ubezpieczeniu, pracą w nim drugie- go małżonka. Na tle powyższych zasad w sprawie nie wyjaśniono, a już na pewno nie wy- nika to z ustalonego stanu faktycznego, podstaw do objęcia zainteresowanej ubez- pieczeniem społecznym rolników po jej zgłoszeniu do ubezpieczenia przez wnio- skodawcę. Ocena początku podlegania zainteresowanej ubezpieczeniu społecznemu rolników nie wydaje się być bez znaczenia dla całego spornego okresu. Zaintereso- wana nie była wcześniej związana z rolnictwem, zamieszkiwała w mieście i była za- trudniona jako pracownik (według świadectw pracy w aktach rentowych w okresach od 1 kwietnia 1998 r. do 10 maja 2000 r. i od 18 kwietnia 2001 r. do 31 stycznia 2002 r.). Wskazanie więc, że kupno ziemi nastąpiło z zamiarem hodowli koni nie wyjaśnia podstawy ubezpieczenia, gdyż gospodarstwo nie było zorganizowane jeszcze w ta- kim kierunku i hodowli takiej nie prowadziło. Nie od razu po nabyciu ziemi zaintere- sowana została zgłoszona do ubezpieczenia. Stało się to dopiero w 2004 r. i nie przez nią osobiście, lecz przez wnioskodawcę, z datą wsteczną od 19 marca 2002 r. Wskazanie takiej daty początku ubezpieczenia jest sprzeczne z następstwem zda- rzeń niepotwierdzających prowadzenia w tym okresie przez zainteresowaną działal- ności rolniczej. Chodzi o to, że zainteresowana w lutym 2002 r. wyjechała do pracy w Belgii i od razu nie na krótki okres. Sama wszak zeznała, że po wyjeździe przyje- chała do kraju dopiero w grudniu 2002 r. na pogrzeb matki. Dalej Sąd ustalił, że ko- lejne jej wyjazdy były długotrwałe, a do kraju przyjeżdżała na święta Bożego Naro- dzenia, Wielkanoc i wakacje, w sumie 3 razy do roku, łącznie na trzy miesiące. Były to niedługie okresy (okazjonalne) aby przyjąć, że wykorzystywała je na prowadzenie działalności rolniczej, poza tym musiała poświęcać czas swoim dzieciom zamiesz- kującym w B. Pozytywne rozstrzygnięcie o podleganiu ubezpieczeniu społecznemu rolników musi mieć za podstawę ustalenie prowadzenia w gospodarstwie działalności rolni- czej. Tu zaś Sąd operuje pojęciami, które podają w wątpliwość prowadzenie takiej 8 działalności. Sąd uznał za specyfikę prowadzonego gospodarstwa rolnego niewielką w nim ilość prac i „w zasadzie brak produkcji roślinnej i zwierzęcej”. Ustalenie i ocena winny być stanowcze, gdyż o ubezpieczeniu społecznym rolników decyduje pozytyw- ne albo negatywne stwierdzenie prowadzenia działalności rolniczej. Wnioskodawca przebywał w gospodarstwie i w odniesieniu do jego sytuacji mogło być w pierwszej kolejności ocenione czy prowadził działalność rolniczą. Jeżeli więc Sąd przyjął, że w zasadzie takiej było brak, to tym bardziej nie uzasadnia to stwierdzenia wymaganej podstawy ubezpieczenia społecznego rolników dla zainteresowanej, która w gospo- darstwie przebywała sporadycznie, w czasie okazjonalnych pobytów w kraju. Wobec omówionej wyżej podstawy ubezpieczenia społecznego rolników nie- uprawniony był swoisty podział ról przyjęty w zaskarżonym wyroku, według którego, skoro potrzebne były środki na rozwój gospodarstwa, to wyjazd za granicę i wykony- wane tam zatrudnienie nie miałyby wyłączać jednoczesnego prowadzenia działalno- ści rolniczej w kraju. Są to odrębne sfery aktywności, gdyż nawet zatrudnienie pra- cownicze w kraju wyklucza ubezpieczenie społeczne rolników ( art. 7 i 16 ustawy), choć działalność rolnicza może być prowadzona jednocześnie z takim zatrudnieniem. Inna jest sytuacja w związku z długotrwałym (kilkuletnim) pobytem za granicą w celu zarobkowym, gdyż spełnienie przesłanek z art. 6 pkt 1 ustawy o u.s.r. nie tylko, że obala domniemanie z art. 38 ustawy, ale w ogóle wyklucza stwierdzenie, że współ- właściciel gospodarstwa rolnego w kraju prowadzi w nim działalność rolniczą w ro- zumieniu tego przepisu. Domniemanie prowadzenia działalności rolniczej przez wła- ściciela (współwłaściciela) gospodarstwa rolnego zatem upada, gdy długotrwale za- mieszkuje za granicą i tam wykonuje pracę zarobkową, a do kraju przyjeżdża tylko sporadycznie lub okazjonalnie (na święta, wypoczynek). Takie krótkie pobyty z reguły wykluczają stałe prowadzenie działalności rolniczej. Z tych motywów należało przyjąć, że w ustalonym stanie faktycznym zarzut skargi błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania prawa materialnego był za- sadny, dlatego orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39815 k.p.c. ========================================