III AUa 436/13

Wygrał pozwany
Sąd Apelacyjny w Krakowie — III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
SA29 października 2013·sentence
Ubezpieczenia społeczne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczy odwołania A. K. od decyzji ZUS określającej wysokość zaległości z tytułu składek na kwotę 8 697,85 zł. Wnioskodawca zawarł w 2006 r. układ ratalny, który został dwukrotnie zerwany z powodu nieopłacania bieżących składek. W 2008 r. ZUS stwierdził, że od 2003 r. wnioskodawca podlegał tylko ubezpieczeniu zdrowotnemu, co wpłynęło na wysokość zadłużenia. Sąd Okręgowy oddalił odwołanie, uznając wyliczenia ZUS za prawidłowe. Sąd Apelacyjny oddalił apelację, wskazując, że układ ratalny został oparty na danych z deklaracji składanych przez wnioskodawcę, a on nie udowodnił, że informował ZUS o pobieraniu renty rodzinnej. Błędy w naliczaniu składek nie mogą prowadzić do hipotetycznego przeliczenia układu ratalnego.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·ocena prawidłowości określenia zaległości składkowych po rozwiązaniu układu ratalnego
  • ·obowiązek płatnika przekazywania prawidłowych danych do ZUS
  • ·wpływ późniejszej korekty podlegania ubezpieczeniom na wcześniejsze zobowiązania
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.

Sygn. akt III AUa 436/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 października 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Halina Gajdzińska

Sędziowie:

SSA Ewa Drzymała (spr.)

SSO Barbara Kosub

Protokolant:

st.sekr.sądowy Dorota Stankowicz

po rozpoznaniu w dniu 29 października 2013 r. w Krakowie

sprawy z wniosku A. K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w K.

o wysokość zaległości z tytułu składek

na skutek apelacji wnioskodawcy A. K.

od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach V Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 11 stycznia 2013 r. sygn. akt V U 715/11

o d d a l a apelację.

sygn. akt III AUa 436/13

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Kielcach wyrokiem z dnia 11 stycznia 2013 r., sygn. akt V U 715/11, oddalił odwołanie A. K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w K. z dnia 16 maja 2011 r., którą to decyzją organ rentowy określił wysokość zaległości A. K. z tytułu składek według stanu na dzień 16 maja 2011 r. na kwotę 8 697,85 złotych.

Z ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego wynika, że A. K. w dniu
1 czerwca 2006 r. zawarł z ZUS Oddziałem w K. umowę Nr (...) o rozłożeniu na raty należności z tytułu składek w łącznej kwocie 70 053,22 złotych. Dodatkowo naliczono opłatę prolongacyjną w wysokości 5 012 złotych, która stanowiła 50 % kwoty odpowiadającej naliczonym odsetkom. Na ogólną kwotę zaległości składkowych składały się należności na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych oraz na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, powiększone o odsetki, koszty upomnień i opłatę prolongacyjną. W dniu 15 lutego 2007 r. sporządzono aneks do umowy Nr (...) z dnia 1 czerwca 2006 r. dotyczący opłaty dodatkowej w wysokości 1 841,90 złotych, kwota ta została włączona do harmonogramów spłaty rat, a zaległość wyniosła wówczas 78 176,12 złotych. Pismem z dnia 4 grudnia 2006 r. organ rentowy poinformował wnioskodawcę, że ze względu na nieopłacenie dwóch kolejnych rat, układ ratalny został zerwany. W dniu 14 grudnia 2006 r. wnioskodawca zwrócił się do organu rentowego o przywrócenie układu ratalnego, który w następstwie tego wniosku został przywrócony. Pismem
z dnia 26 maja 2009 r. organ rentowy poinformował wnioskodawcę o rozwiązaniu układu ratalnego zawartego umową Nr (...), uzasadniając to nie dotrzymaniem warunków umowy i nie opłaceniem bieżących składek na ubezpieczenie zdrowotne tj. za czerwiec 2007 r. (układ został zerwany po 14 racie). W dniu 29 sierpnia 2008 r. organ rentowy wydał decyzję stwierdzającą, że A. K. od dnia 7 września 2003 r. nie podlega składkom na ubezpieczenie społeczne, a jedynie na ubezpieczenie zdrowotne, wobec czego zaległość na koncie wnioskodawcy określona umową Nr (...) z dnia 1 czerwca 2006 r. została przeliczona
i zobowiązanie wyniosło 55 962,81 złotych. W piśmie z dnia 15 kwietnia 2009 r. organ rentowy po uwzględnieniu złożonych korekt dotyczących podlegania jedynie ubezpieczeniu zdrowotnemu, przeliczeniu ponownie układu ratalnego i zachowaniu nadpłat wynikających z umowy Nr (...), określił należność główną z tytułu nieopłaconych składek na kwotę 13 756,53 złotych. W dniu 16 maja 2011 r. organ rentowy wydał decyzję określającą wysokość zobowiązania wnioskodawcy wobec ZUS ( po uwzględnieniu złożonych korekt, kwot wyegzekwowanych i zajęcia rachunku bankowego i wynagrodzenia za pracę) na kwotę 8 697,85 złotych.

W powyższym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie i wskazał, że ocena zadłużenia wnioskodawcy wobec ZUS została dokonana w oparciu o opinię biegłego z zakresu księgowości, który stwierdził, że gdyby w umowie o układzie ratalnym była uwzględniona kwota faktycznego zadłużenia, uwzględniająca fakt, iż od 7 września 2003r. wnioskodawca podlegał wyłącznie ubezpieczeniu zdrowotnemu, to raty byłyby niższe, zaległość z tytułu bieżących składek mogłaby nie wystąpić i nie doszłoby do zerwania układu ratalnego. W opinii dodatkowej z dnia 27 lipca 2012 r. biegły stwierdził, że kwota 8 697,85 złotych podana w zaskarżonej decyzji jest prawidłowa i wynika z analizy konta ubezpieczonego. Sąd I instancji oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z ponownej opinii biegłego księgowego, albowiem wnioskodawca nie był
w stanie wskazać, co konkretnie kwestionuje w wyliczeniach ZUS i biegłego, nie posiada wszystkich dokumentów potwierdzających dokonanie wpłat do ZUS-u, przy czym przyznał, że z powodu trudności finansowych nieterminowo spłacał raty ustalone układem ratalnym.

A. K. zaskarżył apelacją powyższy wyrok i zarzucił naruszenie przepisów postępowania poprzez: 1) niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy i przyjęcie, że
u wnioskodawcy występuje zadłużenie wobec ZUS; 2) naruszenie art. 233 § 1 kpc
i art. 382 kpc polegające na pominięciu części zeznań strony i zaniechaniu przeprowadzenia wnioskowanego dowodu dotyczącego okoliczności faktycznej istotnej dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. W oparciu o powyższe zarzuty apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie odwołania
i ustalenie, że na wnioskodawcy nie ciąży zadłużenie wobec ZUS oraz o zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu apelujący podnosił, że od 7 września 2003 r. był niezasadnie obciążony składkami na ubezpieczenie społeczne, a z opinii biegłej
z zakresu księgowości wynika, iż spłaty w ramach układu ratalnego były dokonywane od zawyżonych kwot. Zdaniem apelującego, gdyby nie fakt bezzasadnego obciążenia go składkami na ubezpieczenie społeczne, nie musiały opłacać zawyżonego zadłużenia oraz zawyżonych składek bieżących, a wówczas nigdy nie wystąpiłoby opóźnienie w realizacji układu ratalnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd I instancji trafnie uznał, że brak jest podstaw do uwzględnienia odwołania wnioskodawcy od decyzji z dnia 16 maja 2011 r. określającej wysokość zaległości wnioskodawcy z tytułu składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych oraz na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W związku
z treścią zaskarżonej decyzji, która w sprawach z zakres ubezpieczeń społecznych wyznacza przedmiot i zakres rozpoznania oraz orzeczenia sądu pracy i ubezpieczeń społecznych (patrz np: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1999 r., II UZ 52/99, OSNP 2000/15/601) stwierdzić należy, że istotą sporu było, czy według stanu rzeczy na dzień 16 maja 2011 r. wnioskodawca miał zaległości wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z tytułu składek ubezpieczeniowych, a jeżeli tak, to
w jakiej wysokości. Kwestia ta została należycie wyjaśniona w wyniku prawidłowo przeprowadzonego przez Sąd I instancji postępowania dowodowego, w którym zgromadzono materiał dowodowy obejmujący zarówno dokumentację organu rentowego dotyczącą należności składkowych, jak i opinię biegłego z zakresu księgowości. W świetle tego materiału dowodowego stwierdzić należy, że
w zaskarżonej decyzji przedstawiona została prawidłowa wysokość zaległości składkowych. Pod względem rachunkowym nie można zarzucić zaskarżonej decyzji żadnych nieprawidłowości, a do takiego wniosku prowadzi analiza poszczególnych wielkości składających się na kwotę zobowiązania wnioskodawcy wobec ZUS i wpłat dokonywanych przez wnioskodawcę w zakresie składek bieżących i zaległości. Z przepisu art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205 poz. 1585 ze zm.) wynika, że od składek nie opłaconych w terminie należne są od płatnika składek odsetki za zwłokę, na zasadach i w wysokości określonychw ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60, ze zm.). Przepis art. 24 ust. 1a cytowanej ustawy stanowi z kolei, że w razie nieopłacenia składek lub opłacenia ich w zaniżonej wysokości, Zakład może wymierzyć płatnikowi składek dodatkową opłatę do wysokości 100% nieopłaconych składek. W art. 29 ust. 1 tej ustawy przewidziano natomiast, że ze względów gospodarczych lub innych przyczyn zasługujących na uwzględnienie, Zakład może na wniosek dłużnika odroczyć termin płatności należności z tytułu składek oraz rozłożyć należność na raty, uwzględniając możliwości płatnicze dłużnika oraz stan finansów ubezpieczeń społecznych, a zgodnie z art. 29 ust. 4, w takich przypadkach Zakład ustala opłatę prolongacyjną na zasadach i w wysokości przewidzianej w ustawie - Ordynacja podatkowa dla podatków stanowiących dochód budżetu państwa. W świetle przedstawionej przez organ rentowy dokumentacji stwierdzić należy, że nie doszło do naruszenia powyższych przepisów. Poza sporem w rozpoznawanej sprawie pozostaje, że wnioskodawca nie opłacał w terminie należności składkowych, w związku z czym powstało po jego stronie zadłużenie wobec ZUS. Okoliczność ta uprawniała organ rentowy do naliczania odsetek, a stosownie do regulacji art. 29 doszło też do zawarcia w 2006r. układu ratalnego, jak i do ustalenia opłaty prolongacyjnej po myśli art. 29 ust. 4, ustalona też została dla wnioskodawcy opłata dodatkowa. Przyczyną dwukrotnego zerwania układu ratalnego było niewywiązanie się przez wnioskodawcę z wypełniania warunków układu.

W rozpoznawanej sprawie istotną kwestią było to, że w latach 2003 – 2008 stan konta ubezpieczeniowego wnioskodawcy był błędnie naliczany. Z decyzji organu rentowego z dnia 29 sierpnia 2008 r. wynika, że wnioskodawca od dnia 7 września 2003 r. nie ma obowiązku uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne, a jedynie na ubezpieczenie zdrowotne. Decyzja ta została wydana w następstwie ujawnienia faktu, że wnioskodawca od dnia 7 września 2003 r. był uprawniony do renty rodzinnej. Wbrew stanowisku apelującego nie ma jednak podstaw do tego, aby
w oparciu o fakt zawyżonej, począwszy od dnia 7 września 2003 r., wysokości składek, dokonać w chwili obecnej operacji polegającej na przeliczeniu wysokości zadłużenia wobec ZUS ustalonej w układzie ratalnym z dnia 1 czerwca 2006 r. i ustalenia tym samym niejako hipotetycznego układu ratalnego. Trzeba mieć na względzie, że postanowienia układu ratalnego nie zostały przez organ rentowy sformułowane w celu wprowadzenia w błąd apelującego i uzyskiwania z tytułu składek bieżących, jak i rat określonych układem, wpłat wyższych niż należne. Układ ratalny zawarty został w odniesieniu do stanu rzeczy, jaki istniał w czerwcu 2006 r.,
a w szczególności jaki był wówczas znany jego stronom, ze szczególnym uwzględnieniem organu rentowego, ponieważ to organ rentowy formułując postanowienia układu wykonał operację polegającą na obliczeniu aktualnego stanu zadłużenia apelującego z tytułu nieopłaconych składek. Apelującemu znana była treść układu i wysokość zobowiązania z niego wynikająca, a podpisując układ wyraził tym samym zgodę na jego postanowienia. Z okoliczności sprawy wynika, że w dacie zawarcia układu ratalnego nie był znany organowi rentowemu, a ściśle rzecz biorąc konkretnej komórce organizacyjnej ZUS zajmującej się kwestią rozliczania zadłużenia z tytułu składek, fakt przysługiwania apelującemu prawa do renty rodzinnej. Apelujący na rozprawie w dniu 29 października 2013 r. podnosił wprawdzie, że powiadomił organ rentowyo pobieraniu renty rodzinnej, ale „nie pamiętał jak to wyglądało”. Zdaniem Sądu Apelacyjnego to twierdzenie nie jest wiarygodne i na uwzględnienie nie zasługuje – albowiem apelujący twierdzenia tego nie poparł żadnym dowodem. Twierdzeniu o powiadomieniu organu rentowego przeczy treść deklaracji, jakie apelujący składał do ZUS w latach 2003 – 2008. Z art. 33 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wynika, że ZUS prowadzi dla ubezpieczonych konta, z których każde oznaczone jest numerem ewidencyjnym nadanym osobie ubezpieczonej, jak też konta płatników oznaczone numerem NIP,
a po myśli art. 34 ust. 1 tej ustawy, zapewnia rzetelność i kompletność informacji gromadzonych na kontach ubezpieczonych i na kontach płatników składek, jednak nie można tracić z pola widzenia tego, że w świetle art. 47a ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, płatnicy składek są obowiązani przekazywać zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych, o których mowa w art. 36 ust. 10, imienne raporty miesięczne, o których mowa w art. 41 ust. 3, deklaracje rozliczeniowe, o których mowa w art. 46 ust. 4, inne dokumenty niezbędne do prowadzenia kont płatników składek i kont ubezpieczonych oraz korekty tych dokumentów. Deklaracje rozliczeniowe składane przez apelującego nie odzwierciedlały faktu zwolnienia go, od dnia 7 września 2003 r., z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne, żaden dokument z akt organu rentowego nie wskazuje też na to, aby przed 2008 r. apelujący dokonał w tym zakresie jakiejkolwiek korekty, czy też zawiadomił o fakcie pobierania renty rodzinnej. Tym samym stwierdzić należy, że postanowienia układu ratalnego z dnia 1 czerwca 2006 r. uwzględniały treść deklaracji rozliczeniowych przekazywanych do ZUS przez apelującego i nie można obecnie dopatrywać się po stronie organu rentowego żadnych uchybień w związku z jego działaniami polegającymi na oparciu się na danych wynikających z deklaracji rozliczeniowych.

W świetle powyższego Sąd Apelacyjny nie stwierdził żadnych podstaw do uwzględnienia zarzutów apelacji i orzekając na zasadzie art. 385 kpc apelację tę oddalił.