I PKN 621/99

Wygrał pozwany
SN9 maja 2000·sentence
Inne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła odpowiedzialności materialnej pracownika za kradzież gotówki powierzonej mu do rozliczenia. Pozwany kierowca pobierał pieniądze od odbiorców towaru i miał obowiązek rozliczyć się z pracodawcą. Podczas postoju pozostawił gotówkę w kabinie samochodu, po czym doszło do włamania i kradzieży. Sądy uznały, że pieniądze były mieniem powierzonym z obowiązkiem wyliczenia się, a pracownik odpowiada na podstawie art. 124 KP. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że kradzież co do zasady jest okolicznością niezależną od pracownika, ale nie wyłącza odpowiedzialności, jeśli pracownik nienależycie wykonywał obowiązek pieczy nad mieniem. W tej sprawie pozwany mógł i powinien był lepiej zabezpieczyć gotówkę, np. przez zabranie jej ze sobą, pilnowanie samochodu lub pozostawienie go w lepiej widocznym miejscu. Jednocześnie pracodawca nie zapewnił pełnych warunków ochrony mienia, co uzasadniało częściowe ograniczenie odpowiedzialności pracownika. SN potwierdził, że odpowiednie zastosowanie art. 117 § 1 KP do art. 124 KP nie zmienia podstawy prawnej odpowiedzialności. Kasacja pozwanego została oddalona.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·odpowiedzialność materialna pracownika za mienie powierzone z obowiązkiem wyliczenia się (art. 124 KP)
  • ·zakres odpowiedzialności pracownika za szkodę powstałą wskutek kradzieży przez nieznanych sprawców
  • ·wpływ braku odpowiednich warunków zabezpieczenia mienia przez pracodawcę na ograniczenie odpowiedzialności pracownika
  • ·odpowiednie zastosowanie art. 117 § 1 KP do odpowiedzialności z art. 124 KP
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 9 maja 2000 r. II UKN 621/99 1. Odpowiednie zastosowanie art. 117 § 2 KP do odpowiedzialności ma- terialnej za szkodę w mieniu powierzonym pracownikowi z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się (art. 124 KP) nie zmienia charakteru tej odpowiedzialno- ści i jej podstawy prawnej. 2. Za szkodę w mieniu powierzonym z obowiązkiem zwrotu albo do wyli- czenia się powstałą w skutek kradzieży przez nieznanych sprawców, pracownik ponosi odpowiedzialność w takim zakresie, w jakim można mu zarzucić niewy- konanie lub nienależyte wykonanie obowiązku pieczy. Przewodniczący SSN Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska- Adamowicz, Barbara Wagner (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 9 maja 2000 r. sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego „R.” – Jana W. w P. przeciwko Józefowi K. o zapłatę, na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowi- cach z dnia 22 stycznia 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z dnia 26 września 1997 r. [...] oddalił apelację Józefa K. od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Spo- łecznych w Bielsku-Białej z dnia 10 grudnia 1996 r. [...], zasądzającego od apelują- cego na rzecz Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego „R.” – Jan W. w P. kwotę 17.842 zł tytułem odszkodowania za szkodę powstałą w mieniu powierzonym poz- wanemu do rozliczenia się. Józef K. był zatrudniony u strony pozwanej na stanowisku kierowcy. Do jego obowiązków należało pobieranie z magazynu towarów i rozwożenie ich do odbior- ców, od których otrzymywał pieniądze, rozliczając się z nich z pracodawcą. W dniu 2 30 listopada 1995 r. pozwany wyruszył w towarzystwie Andrzeja J. w podróż na trasę Ł. – W. – L. Za W. zatrzymali się na posiłek. Pozwany pozostawił w kabinie samo- chodu kurtkę skórzaną z pobraną od dostawców gotówką w kwocie 35.684 zł. Po powrocie do samochodu, po około 30 – 40 minutach, stwierdzili włamanie i kradzież pieniędzy. W ocenie Sądu, skradziona gotówka stanowiła mienie powierzone pozwa- nemu z obowiązkiem rozliczenia się z niego. Podstawę prawną odpowiedzialności Józefa K. stanowi więc art. 124 KP. Pozwany nie rozliczył się z powierzonych mu pieniędzy, a za ich utratę ponosi winę. Rażącym niedbalstwem było bowiem pozosta- wienie pieniędzy w samochodzie, który nie był w całości widoczny z miejsca spoży- wania posiłku. Nadto, pozwany nie był sam i mógł zapobiec kradzieży, choćby przez pilnowanie samochodu na zmianę z Andrzejem J. W kasacji od tego wyroku Józef K. zarzucił Sądowi drugiej instancji naruszenie art. 124 § 3 KP „ poprzez uznanie, iż utrata mienia nie nastąpiła z przyczyn niezależ- nych od pozwanego”. Wywodził, że kradzież jest zawsze okolicznością niezależną od pracownika. O braku winy skarżącego w powstaniu szkody świadczą okoliczności zdarzenia – przemęczenie oraz brak właściwego zabezpieczenia gotówki ze strony pracodawcy. Skarżący zakwestionował także zasadność przyjętego przez Sąd sta- nowiska o dopuszczalności „wtórnego powierzenia mienia”. Pozwany nie miał bo- wiem upoważnienia do odbioru gotówki. Kontrahenta (odbiorcę towaru) zwalniało ze zobowiązania (długu) wpłacenie pieniędzy w siedzibie powoda. Sąd Najwyższy rozpoznając kasację wyraził pogląd, że „ upoważnienie pra- cownika do odbioru od kontrahenta pracodawcy gotówki stanowiącej zapłatę (w cało- ści lub części) za dostarczony przez tego pracownika towar jest powierzeniem mie- nia. Potwierdzenie przez pracownika pobrania określonej kwoty stanowi dowód na przyjęcie mienia pracodawcy i powstanie obowiązku rozliczenia się z tego mienia.” Upoważnienie takie „ nie musi mieć formy pełnomocnictwa przewidzianej w art. 99 KC. Jego podstawę mogą stanowić, oprócz przepisów powszechnie obowiązujących, także normy wewnątrzzakładowe, umowa, a nawet ustalony zwyczaj”. „Kradzież po- wierzonego mienia jest, co do zasady, okolicznością od pracownika niezależną. Nie znaczy to jednak, że w takich razach nie ponosi on odpowiedzialności za szkodę w ogóle. Dla ustalenia obowiązku odszkodowawczego istotne jest bowiem czy i w jakim zakresie powstanie szkody – kradzież mienia – było przez niego zawinione”. Zarzut kasacji nierozważenia odpowiedzialności pozwanego na gruncie § 3 art. 124 KP jest usprawiedliwiony i dlatego w celu oceny zakresu odpowiedzialności Józefa K. w 3 kontekście tego przepisu Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 14 maja 1998 r., I PKN 129/98, uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi drugiej instancji do po- nownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny w Katowicach, po ponownym rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z dnia 22 stycznia 1999 r. [...] oddalił apelację. Sąd podtrzymał uprzednio dokonane ustalenia, które stanowiły faktyczną podstawę rozstrzygnięcia zawartego w zaskar- żonym kasacją wyroku z dnia 26 września 1997 r., a których pozwany, wobec braku zarzutu procesowego, w postępowaniu kasacyjnym w sprawie I PKN 129/98 sku- tecznie nie podważył. Sąd ustalił nadto, że pozwany nie był ograniczony limitem czasu i mógł na posiłek przeznaczyć dowolną jego ilość. Zdaniem Sądu, twierdzenie pozwanego, że nie miał na tyle zaufania do pomocnika, by na czas posiłku powierzyć mu opiekę nad gotówką jest w sprawie bez znaczenia, albowiem nic nie stało na przeszkodzie, by po spożyciu posiłku przez pomocnika powierzyć mu pilnowanie za- mkniętego samochodu na zewnątrz. Włamanie nastąpiło w sposób prymitywny , przez wywiercenie zamka. Wymagało to czasu i musiało powodować hałas. Zabez- pieczenie przed włamaniem przez pilnowanie samochodu na zewnątrz było w tych okolicznościach najbardziej skuteczne, skuteczniejsze od środków mechanicznych czy elektrycznych. Pozwany przyczynił się do kradzieży i za kradzież tę ponosi winę. Pozostawił na parkingu samochód w miejscu, z którego był on tylko częściowo wi- doczny. Jako doświadczony kierowca musiał zdawać sobie sprawę z możliwości kra- dzieży. Wiedział, że samochód nie jest wyposażony ani w urządzenia alarmowe, ani w blokady i że nie ma w nim kasety, sejfu lub innego przedmiotu służącego do prze- chowywania pieniędzy. Tym bardziej powinien więc był wykazać ostrożność. Praco- dawca przydzielając na czas podróży pomocnika „stworzył wystarczające warunki umożliwiające pozwanemu zabezpieczenie powierzonego mienia, zwłaszcza w cza- sie postoju na parkingu w celu spożycia posiłków." Józef K. nie zwracał się do po- mocnika z propozycją pilnowania samochodu. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się „ w konkretnej sytuacji faktycznej okoliczności, które na gruncie art. 124 § 3 kp mogłyby przynajmniej częściowo uwolnić pozwanego od odpowiedzialności”. Józef K. zaskarżył ten wyrok kasacją. Wskazując jako jej podstawy naruszenie prawa materialnego, a to art. 124 § 3 KP „ poprzez przyjęcie, iż kradzież mienia nie jest przyczyną niezależną od pracownika” oraz przepisów postępowania, a mianowi- cie art. 386 § 4 KPC „ poprzez nieuchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bielsku Białej mimo konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego w znacznej 4 części” i art. 233 § 1 KPC „ poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób przekra- czający ramy swobodnej oceny dowodów, a w szczególności ustalenie, iż pozwany ponosi winę w przyczynieniu się do kradzieży”, wniósł o zmianę zaskarżonego wyro- ku i oddalenie powództwa lub o jego uchylenie oraz o uchylenie wyroku Sądu pierw- szej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu ostatniemu Są- dowi „ za przyznaniem kosztów postępowania kasacyjnego wg norm przepisanych”. Jedną z przyczyn najważniejszą uwalniających pracownika od odpowiedzialności, jest niezapewnienie przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia. Strona powodowa nie zapewniła tych warunków. Sąd ustalił, że „ pracodawca nie zastosował w samochodzie środków alarmowych, blokad utrud- niających włamanie lub nie umieścił specjalnych kaset, małych sejfów czy innych urządzeń do przechowywania pieniędzy”. Nie zapewnił także żadnych innych możli- wości zabezpieczenia mienia. Pracownik przydzielony pozwanemu do pomocy „ słu- żył do przepinania przyczepy, czego nie może wykonać jeden człowiek oraz do wy- ładunku i załadunku towaru, a nawet nie wiedział i nie miał wiedzieć, iż pozwany przewozi jakiekolwiek pieniądze”. Powierzenie pieniędzy „osobie, której nie stworzo- no żadnych warunków ku zabezpieczeniu tych pieniędzy, powoduje iż ryzyko przy- padkowej utraty tych pieniędzy ponosi w całej rozciągłości pracodawca”. Pełnomoc- nik skarżącego wywodził, że kradzież mienia jest przyczyną powstania szkody nie- zależną od pracownika. Szkoda nie powstała wskutek niewyliczenia się przez po- zwanego z powierzonego mu mienia, lecz „przez dopuszczenie do zniszczenia rze- czy lub obniżenia jej wartości”. Pozwanemu za utratę gotówki wskutek kradzieży można przypisać co najwyżej winę nieumyślną. W zakresie zarzutu procesowego pełnomocnik skarżącego wywodził, że Sąd Apelacyjny w wykonaniu wyroku Sądu Najwyższego powinien był uchylić wyrok Sądu pierwszej instancji i przekazać sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Wyraźna wskazówka podjęcia takiej czynności, wiążąca Sąd Apelacyjny, wynika z postanowienia Sądu Najwyższego o sprostowaniu uzasadnienia wyroku, który, stwierdzając, że granice odpowiedzialności pozwanego nie zostały rozważone w kontekście § 3 art. 124 KP, użył liczby mnogiej - przez „ sądy orzekające w sprawie”. W związku z przesądzeniem przez Sąd Najwyższy podstawy odpowiedzialności, linia obrony w ponownym postępowaniu uległa zmianie. Pozwany powinien mieć możli- wość powołania nowych dowodów, innych niż te skierowane przeciwko tezie strony powodowej o prawidłowym powierzeniu mienia. Ponowne postępowanie powinno być 5 przeprowadzone w znacznym zakresie, a to wymagało przekazania sprawy do po- nownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji . Sąd drugiej instancji ograniczył je tylko do przesłuchania stron. Naruszenie art. 233 § 1 KPC polega, zdaniem skarżą- cego, na przyjęciu rozumowania, którego podzielić nie można, że „ każde pozosta- wienie jakiejkolwiek rzeczy w samochodzie stwarza powinność i możliwość przewi- dywania, iż rzeczy te mogą zostać ukradzione”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zarzut naruszenia art. 386 § 4 KPC nie jest usprawiedliwiony. Przepis ten przyznaje sądowi drugiej instancji kompetencję do uchylenia w postępowaniu apela- cyjnym wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy temu sądowi do po- nownego rozpoznania „ gdy wydanie wyroku co do istoty sprawy wymaga przepro- wadzenia postępowania dowodowego w całości lub w znacznej części”. Sąd drugiej instancji, co wynika z istoty apelacji jako środka zaskarżenia, jest sądem merytorycz- nym. Do jego obowiązków należy zatem także prowadzenie postępowania dowodo- wego. O tym, czy w celu wydania wyroku co do istoty sprawy zachodzi konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości lub w znacznej części, decy- duje sąd rozpoznający apelację. Reguła ta obowiązuje niezależnie od tego, czy sąd drugiej instancji wyrokuje wskutek rozpoznania apelacji, czy w rezultacie uchylenia orzeczenia przez Sąd Najwyższy w wyniku uwzględnienia kasacji strony. Zarzut na- ruszenia art. 386 § 4 KPC byłby uzasadniony tylko wówczas, gdyby na skutek nieu- chylenia wyroku sądu pierwszej instancji przez sąd rozpoznający apelację i zanie- chania przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, strona została pozbawiona prawa do rozpatrzenia jej sprawy w dwu instancjach. W rozpoznawanej sprawie ustalony przez Sąd drugiej instancji stan faktyczny był mię- dzy stronami procesowymi niesporny, a to wobec niezakwestionowania go w kasacji od wyroku z dnia 26 września 1997 r. [...]. Przyczyną uchylenia tego wyroku było nie- rozważenie zakresu obowiązku naprawienia szkody przez pozwanego w kontekście treści art. 124 § 3 KP, przy ustaleniu, że nie ponosi on odpowiedzialności za całość szkody. Zaskarżony kasacją wyrok dotknięty był wadą polegającą na braku dosta- tecznie wszechstronnej oceny ustalonego prawidłowo stanu faktycznego, która poz- walałaby na jednoznaczną jego kwalifikację prawną. Błędna jest dokonana przez skarżącego wykładnia uzasadnienia postanowie- 6 nia Sądu Najwyższego prostującego uzasadnienie wyroku tegoż Sądu z dnia 14 maja 1998 r. Nie wynikają z niego żadne wytyczne dla Sądu drugiej instancji co do procedowania przy ponownym rozpoznawaniu sprawy. Konstatacja, że Sądy obu instancji nie rozważyły zakresu obowiązku odszkodowawczego pozwanego w kon- tekście art. 124 § 3 KP, nie znaczy nic więcej ponad stwierdzenie, że kwestia ta zos- tała pominięta nie tylko w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, ale także przez Sąd drugiej instancji. Jednak kasacja przysługuje stronie od orzeczenia sądu drugiej ins- tancji i ono , co do zasady, jest przedmiotem kontroli kasacyjnej. Sąd Najwyższy uprawniony jest do wydania w postępowaniu kasacyjnym orzeczenia uchylającego w całości lub w części także wyrok sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania temu sądowi ( art. 39313 § 1 KPC), ale rozstrzygnięcie tej treści musi być zawarte w sentencji orzeczenia. Skoro Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 14 maja 1998 r. orzekł uchylenie wyroku zaskarżonego kasacją (z dnia 26 wrze- śnia 1997 r. [...]) i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyj- nemu w Katowicach, żadne spekulacje skarżącego co do intencji Sądu Najwyższego nie mogą być uprawnione. Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 233 § 1 KPC przez „w szczegól- ności ustalenie, iż pozwany ponosi winę w przyczynieniu się do kradzieży”, czy , jak to zostało sformułowane w uzasadnieniu kasacji, „że pozwany ponosi winę w nieza- bezpieczeniu mienia”. Nie dowodzi przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów przyjęte przez Sąd założenie, że w każdym przypadku pozostawienia w samocho- dzie rzeczy wartościowych powinne i możliwe jest przewidywanie, „iż rzeczy te mogą zostać ukradzione”. Tego rodzaju rozumowanie jest w zupełności uzasadnione w świetle zasad doświadczenia życiowego. Pozwany powinien więc był przewidzieć i mógł przewidzieć, że może zostać ukradziona pozostawiona przez niego gotówka w kabinie nie posiadającego żadnych urządzeń zabezpieczających samochodu, niewi- docznego w całości z miejsca spożywania posiłku, na czas pozwalający na włamanie nawet najprostszymi, najbardziej prymitywnymi sposobami. Na pograniczu uzasadnienia zarzutów naruszenia art. 386 § 4 KPC i art. 233 § 1 KPC należy usytuować argumentację pełnomocnika pozwanego co do konsekwen- cji procesowych zmiany linii obrony w ponownym postępowaniu przed Sądem drugiej instancji. Jest ona chybiona zarówno jako świadectwo przekroczenia granic swobod- nej oceny dowodów, jak też jako dowód uchybienia polegającego na rozpoznaniu sprawy przez Sąd drugiej instancji bez przekazania jej sądowi pierwszej instancji. We 7 wszystkich fazach postępowania poprzedzających uchylenie przez Sąd Najwyższy wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26 września 1997 r. podnoszone były przez skarżącego wszelkie okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność za szkodę spowodowaną kradzieżą pieniędzy pobranych od odbiorców dostarczonego towaru. Tylko jedną z nich, a nie jedyną, była kwestia prawidłowego powierzenia Jó- zefowi K. gotówki. Miała ona znaczenie dla określenia podstawy prawnej i w konse- kwencji zakresu jego odpowiedzialności za szkodę, lecz nie dla samego istnienia obowiązku odszkodowawczego. Przepisy o pracowniczej odpowiedzialności mate- rialnej wymagają w każdym przypadku wykazania przez pracodawcę szkody, jej za- winienia ze strony pracownika i związku przyczynowego między zachowaniem pra- cownika, a powstaniem szkody. Wszystkie te okoliczności były przedmiotem wyjaś- nień, a zebrany materiał dowodowy został oceniony w ich aspekcie. Wadliwość wy- roku z dnia 26 września 1997 r. nie wynikała z błędnego ustalenia okoliczności sta- nowiących faktyczną podstawę rozstrzygnięcia w nim zawartego, ale z niepełnej oceny prawnej ustalonych faktów. Art. 124 § 3 KP przewiduje możliwość zwolnienia się pracownika z odpowie- dzialności za szkodę powstałą w powierzonym mu mieniu z obowiązkiem zwrotu lub do wyliczenia się w takim zakresie w jakim wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych. Taką, przykładowo wskazaną w powołanym przepisie, przy- czyną może być niezapewnienie przez pracodawcę warunków umożliwiających za- bezpieczenie powierzonego mienia. Sąd drugiej instancji nie obciążył Józefa K. obo- wiązkiem naprawienia szkody w pełnej wysokości. Ustalił, że brak zabezpieczenia samochodu oraz przewożonej gotówki mógł stanowić częściową przyczynę włamania i kradzieży pieniędzy, ale, w konkretnych okolicznościach sprawy, jednak przyczynę nie wyłączną. Gdyby bowiem, pomimo braku specjalistycznych urządzeń zabezpie- czających gotówkę, pozwany zachował należytą o nią dbałość, większą troskę i za- pobiegliwość, kradzieży można by uniknąć. Wbrew odmiennemu twierdzeniu skarżą- cego, Sąd nie przyjął, że kradzież mienia nie jest niezależną od pracownika przyczy- ną powstania szkody w powierzonym mu mieniu. Przyjął jedynie, że kradzież może być przez pracownika zawiniona w takim znaczeniu, iż umożliwiło ją nienależyte wy- konanie obowiązku pieczy. A zatem, że pracownik swoim zachowaniem ( działaniem lub zaniechaniem) przyczynił się do jej dokonania, a w konsekwencji do powstania szkody w powierzonym mu mieniu. Jest przy tym oczywiste, że pracownik nie odpo- wiada za szkodę jako sprawca kradzieży. Kradzież, podobnie jak przykładowo wy- 8 mienione w art. 124 § 3 KP niezapewnienie przez pracodawcę warunków umożli- wiających zabezpieczenie powierzonego mienia, są przyczynami powstania szkody niezależnymi od pracownika. Nie można jednak stąd wnosić, że w razie zaistnienia tych okoliczności pracownik zwolniony jest z odpowiedzialności za szkodę w całości. Do odpowiedzialności z art. 124 KP ma, z mocy art. 127 KP, odpowiednie zastoso- wanie art.117 § 1 KP. Przepis ten przewiduje częściowe zwolnienie pracownika z obowiązku naprawienia szkody - w takim zakresie w jakim pracodawca lub inne osoby przyczyniły się do jej powstania lub zwiększenia. Sformułowanie „przyczynie- nie się do powstania lub zwiększenia szkody” użyte zostało w art. 117 § 1 KP niepre- cyzyjnie. W rzeczywistości bowiem przyczynić można się tylko do powstania szkody. Przyczynienie się do zwiększenia szkody jest w istocie wyrządzeniem „nowej” szkody, stanowiącej łącznie ze szkodą już istniejąca, szkodę wyższą. Uwzględniając treść obu powołanych przepisów należy przyjąć, że pracownik nie odpowiada za szkodę w takim zakresie w jakim powstała ona z przyczyn od niego niezależnych, w tym wskutek zachowań pracodawcy lub innych osób , ale ponosi odpowiedzialność w takim zakresie w jakim szkoda jest wynikiem zawinionego przez niego naruszenia obowiązku pieczy nad powierzonym mieniem. Odpowiednie zastosowanie art. 117 § 1 KP do odpowiedzialności z art. 124 KP nie zmienia charakteru tej odpowiedzialno- ści i jej podstawy prawnej. Dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy bez znaczenia jest podniesiony w kasacji problem stopnia winy Józefa K. Okoliczność ta mogłaby być istotną tylko wtedy, gdyby pozwany ponosił odpowiedzialność za szkodę na warunkach ogólnych, a więc za szkodę w mieniu wprawdzie mu powierzonym, ale bez obowiązku zwrotu lub wyliczenia się ( art. 114 KP lub art. 122 KP). Zakres indywidualnej odpowiedzial- ności materialnej za szkodę powstałą w powierzonych pracownikowi pieniądzach nie zależy od stopnia jej zawinienia. Dokonana przez Sąd ocena prawna, że szkoda powstała częściowo z winy Józefa K. w rezultacie niedostatecznego zabezpieczenia powierzonej mu gotówki przed kradzieżą, w sposób, w który mógł dokonać takiego zabezpieczenia (np. przez zabranie ze sobą pieniędzy do baru, polecenie pomocnikowi pilnowania samochodu na zewnątrz, pozostawienie samochodu na parkingu w miejscu umożliwiającym jego obserwację w całości), częściowo zaś wskutek braku odpowiednich warunków za- bezpieczenia powierzonego mienia (brak systemu alarmowego, urządzeń przezna- czonych do przechowywania gotówki) , co obciąża pracodawcę, i ustalenie odszko- 9 dowania na kwotę stanowiącą połowę całej szkody, nie zostały przez pozwanego skutecznie podważone. Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 KPC, orzekł jak w sentencji. ========================================