II UKN 502/99

Wygrał powód
SN12 kwietnia 2000·sentence
Inne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła renty wyrównawczej należnej pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy i stał się całkowicie niezdolny do pracy oraz wymagał stałej opieki. Powód domagał się ustalenia renty za kolejne okresy, a spór koncentrował się wyłącznie na sposobie obliczenia jej wysokości. Sądy przyjęły jako punkt odniesienia wynagrodzenie osoby zatrudnionej na stanowisku najbardziej zbliżonym do stanowiska zajmowanego przez powoda przed wypadkiem, mimo że dokładnie takie stanowisko już u pracodawcy nie istniało. Pozwany twierdził, że renta powinna być liczona według przeciętnych zarobków na podobnych stanowiskach, a nie według wynagrodzenia konkretnej osoby pełniącej funkcję w zarządzie spółki. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że zastosowany sposób ustalenia hipotetycznych zarobków nie narusza art. 444 § 2 KC. Podkreślono, że przy tak poważnych następstwach wypadku należy uwzględnić zarówno utratę zdolności zarobkowej, jak i zwiększone potrzeby poszkodowanego. W konsekwencji utrzymano zasądzenie renty wyrównawczej na rzecz powoda.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·ustalenie wysokości renty wyrównawczej po wypadku przy pracy na podstawie art. 444 § 2 KC
  • ·dobór stanowiska i hipotetycznych zarobków jako punktu odniesienia do obliczenia szkody
  • ·ocena, czy można oprzeć wyliczenie renty na wynagrodzeniu osoby zatrudnionej na najbardziej zbliżonym stanowisku, gdy dawne stanowisko zostało zlikwidowane
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 12 kwietnia 2000 r. II UKN 502/99 Nie stanowi naruszenia art. 444 § 2 KC ustalenie wysokości renty wy- równawczej według hipotetycznych zarobków osiąganych na stanowisku naj- bardziej zbliżonym do tego jakie pracownik zajmował w chwili wypadku, gdy uległo ono likwidacji. Przewodniczący SSN Teresa Romer (sprawozdawca), Sędziowie SN: Beata Gudowska, Roman Kuczyński. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 12 kwietnia 2000 r. sprawy z po- wództwa Jerzego K. przeciwko „S.-P.” Spółce Akcyjnej w P. o rentę wyrównawczą, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubez- pieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 30 kwietnia 1999 r. [...] 1. o d d a l i ł kasację, 2. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 2.000 (dwa tysiące) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Jerzy K. w pozwie do Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Poznaniu, domagał się zasądzenia na jego rzecz od „S.-P.” S.A. w P. – 14.970 zł wraz z odsetkami ustawo- wymi od dnia doręczenia odpisu pozwu tytułem renty wyrównawczej od 1 lutego 1997 r. do 30 kwietnia 1997 r. oraz 2.500 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu podał, iż renty wyrównawcze za okres od 1 stycznia 1990 r. do 31 stycznia 1997 r., a także za okres od 1 sierpnia 1997 r. do 31 października 1997 r. zostały mu zasądzone bądź ugodzone przed Sądami. Pozwany - „S.-P.” S.A. w odpowiedzi na pozew zakwestionował wysokość do- chodzonej przez powoda renty. Zdaniem strony pozwanej brak jest podstaw do ustalenia, tak jak tego domaga się powód, renty w wysokości obliczonej według za- robków, jakie osiąga członek zarządu pozwanej Spółki - Marian D. Wbrew stanowi- 2 sku powoda zarobki Mariana D. nie mogą być traktowane jako takie, które odpowia- dają w przybliżeniu hipotetycznym zarobkom powoda. Wyrokiem z dnia 6 listopada 1998 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Poznaniu zasądził na rzecz powoda rentę wyrównawczą za okres od 1 stycznia do 30 kwietnia 1998 r. w kwocie 11.570,68 zł z ustawowymi odsetkami od 14 sierpnia 1998 r., a także 2.500 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. W pozostałej części powództwo oddalił. Jak ustalił Sąd, powód Jerzy K. – inżynier elektryk, podjął pracę u pozwanego w lipcu 1985 r., i od 15 lipca 1985 r. zajmował stanowisko zastępcy dy- rektora do spraw technicznych. W dniu 19 sierpnia 1985 r. uległ wypadkowi przy pracy. Obwodowa Komisja Lekarska do spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia dnia 7 lute- go 1989 r. zaliczyła powoda na stałe do I grupy inwalidów z powodu inwalidztwa spowodowanego wypadkiem przy pracy. Sąd podkreślił, że wypłacana z tego tytułu renta inwalidzka stanowi jedyne źródło dochodów powoda. W kwestii przyznania po- wodowi renty wyrównawczej, a następnie jej podwyższania, toczyło się wiele spraw, w których, za podstawę ustaleń jej wysokości przyjmowano zarobki Mariana D. W objętym pozwem okresie od 1 lutego 1997 r. do 10 kwietnia 1997 r. powód otrzymy- wał rentę z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości wynoszącej netto 2.986,42 zł, a zarobki Mariana D. w tym samym czasie wynosiły netto 14.557,10 zł. Sąd pierwszej instancji przyjął, iż za sporny okres renta wyrównawcza powoda po- winna wynosić 11.570 zł – kwotę stanowiącą różnicę między otrzymywaną przez niego rentą z tytułu całkowitej niezdolności do wykonywania jakiegokolwiek zatrud- nienia, połączonej z koniecznością stałej opieki innej osoby, wypłacanej przez organ rentowy, a zarobkami osoby zatrudnionej na stanowisku zbliżonym do tego, jakie zajmował w chwili wypadku przy pracy. Od wyroku Sądu pierwszej instancji wniosły apelację obie strony. Powód zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego w części oddalającej powództwo, wnosząc o jego zmianę poprzez zasądzenie od pozwanego dodatkowo kwoty 3.399,32 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 14 września 1998 r. oraz wniósł o za- sądzenie 500 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwo- ławczej. Rozszerzył też powództwo, domagając się zasadzenia renty wyrównawczej w wysokości 14.970 zł za okres od 1 maja do 31 lipca 1997 r. W uzasadnieniu apela- cji zarzucił Sądowi pierwszej instancji niedostateczne wyjaśnienie wszystkich istot- nych dla sprawy okoliczności oraz sprzeczność poczynionych ustaleń z zebranym 3 materiałem dowodowym. Zwrócił uwagę, iż Sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, że renta inwalidzka powoda w spornym okresie wyniosła 2.986 zł 42 gr netto, podczas gdy była to kwota brutto co w sposób nie budzący wątpliwości wynika z zaświad- czenia wydanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych w P. Wskutek tego Sąd ten porównał zarobki netto Mariana D. z dochodem powoda w postaci renty z Zakła- du Ubezpieczeń Społecznych w kwocie brutto. Pozwany zarzucił naruszenie prawa materialnego, w tym przede wszystkim art. 444 § 2 KC, a także naruszenie przepisów prawa procesowego, w tym art. 233 § 1 KPC, art. 217 § 1 i 2 KPC, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wniósł o zmianę zaskarżonego wyro- ku i oddalenie powództwa w części przekraczającej kwotę 2.226,58 zł, ewentualnie o uchylenie tego wyroku w tym zakresie w jakim zasądzona kwota przekracza 2.226 zł 58 gr i przekazanie w tej części sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Każda ze stron nadesłała też odpowiedź na apelację wnosząc o oddalenie apelacji strony przeciwnej . Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu, wyrokiem z dnia 30 kwietnia 1999 r., uwzględnił apelację powoda. Zmienił zaskarżony wyrok i podwyższył zasądzoną na jego rzecz rentę wyrównawcza do kwoty 14.970 zł, zasa- dził od pozwanego 14.970 zł tytułem renty wyrównawczej za okres od 1 maja do 31 lipca 1997 r. – wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 5 stycznia 1999 r. Sąd drugiej instancji oddalił apelację pozwanego, zasądzając od niego na rzecz powoda 500 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w instancji odwoławczej. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy podkreślił, iż obie apelacje kwestionują jedynie wysokość renty wyrównawczej w spornym okresie, podczas gdy samo uprawnienie powoda do tego świadczenia jest bezsporne. Spór o kryterium ustalenia wysokości hipotetycznych zarobków, jakie powód mógłby uzyskiwać, gdyby nie uległ wypadkowi przy pracy trwa pomiędzy stronami od paru lat. Sądy konsekwentnie uznawały, iż dla ustalenia wysokości przysługującej powodowi renty wyrównawczej należy brać pod uwagę wynagrodzenie uzyskiwane przez dyrektora do spraw produkcyjnych i technicznych, będącego członkiem Zarządu pozwanej Spółki i po- równywać je z aktualnymi dochodami powoda. Przychylając się do tych poglądów, Sąd Okręgowy uznał, iż wprawdzie stanowisko zastępcy dyrektora do spraw produk- 4 cyjnych i technicznych – członka Zarządu „S." S.A. w P., nie jest tożsame ze stano- wiskiem zastępcy dyrektora do spraw technicznych i rozwoju, które zajmował powód w Poznańskich Zakładach Opon Samochodowych „S." w P., będących poprzedni- kiem prawnym pozwanego, jednakże, tak jak stwierdzały to sądy rozstrzygające poprzednie spory, nie istnieje aktualnie u pozwanego stanowisko odpowiadające do- kładnie temu, które powód zajmował przed wypadkiem. Jest to niewątpliwie wynik zmian organizacyjno – prawnych, które następowały u strony pozwanej od czasu wypadku powoda, czyli od 1985 roku. Sąd Okręgowy uwzględnił zarzuty apelacji powoda, że porównanie zarobków Mariana D. i wysokości renty inwalidzkiej powinno nastąpić według kwot brutto, gdyż zarówno wynagrodzenie za pracę, jak i renta z tytułu niezdolności do pracy są do- chodami ustalanymi w takich właśnie kwotach. Zdaniem Sądu Okręgowego apelacja pozwanego nie odnosi się w ogóle do wysokości hipotetycznych zarobków powoda wskazanej przez niego, lecz jedynie do zarobków Mariana D., które nie miały stać się podstawą obliczenia należnej skarżącemu renty wyrównawczej, a stanowią tylko kryterium pomocnicze, wskazujące na możliwości zarobkowe jakie miałby powód gdyby nie uległ wypadkowi. Dlatego też Sąd drugiej instancji uznał, że apelacja poz- wanego jest pozbawiona podstaw i oddalił ją na podstawie art. 385 KPC. Pozwany zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu kasacją, w której za- rzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 444 § 2 KC poprzez błędną wykładnię oraz naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 233 § 1 KPC i art. 332 KPC. Pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części przekraczającej kwotę 5.580,99 zł i przekazanie sprawy sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie – w przypadku nieuwzględnienia zarzutu na- ruszenia przepisów postępowania – o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie po- wództwa w części przekraczającej kwotę 5.580,99 zł oraz o zasadzenie od powoda kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 6.000 zł. W uzasadnieniu kasacji poz- wany twierdził, iż renta wyrównawcza powoda winna zostać określona w oparciu o średnie wynagrodzenie uzyskiwane przez osoby o zbliżonym do powoda wykształ- ceniu, kwalifikacjach i stażu pracy oraz zajmujące takie stanowiska pracy, które w chwili obecnej z dużym prawdopodobieństwem zajmowałby powód. Zdaniem poz- wanego modelowym przykładem takiej osoby jest zatrudniony na stanowisku za- stępcy dyrektora do spraw technicznych – inżynier R.K. Zakres obowiązków i odpo- wiedzialności tego pracownika jest zbliżony do tego jaki miał powód podczas pełnie- 5 nia funkcji zastępcy dyrektora do spraw technicznych i rozwoju. Powód w odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od poz- wanego zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu kasacyjnym we- dług norm przepisanych. Sąd Najwyższy rozważył, co następuje: Zawarty w kasacji zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art. 444 § 2 KC nie zasługuje na uwzględnienie. Pozwany nie kwestionuje, co do zasady, prawa powoda do otrzymywania renty wyrównawczej. Wyraźnie podkreślił to w uzasadnie- niu kasacji. Uważa natomiast, że Sąd drugiej instancji, sprzecznie z wykładnią art. 444 § 2 KC i utrwaloną linię orzecznictwa przyjął kryterium ustalenia wysokości tej renty. Wnoszący kasację wyraził pogląd, że zgodnie z powszechnie przyjętą wykład- nią tego przepisu wysokość renty wyrównawczej należnej poszkodowanemu w związku z całkowitą utratą zdolności do zarobkowania określa się w oparciu o „prze- ciętne zarobki pracowników zatrudnionych na stanowiskach odpowiednich do tego jakie poszkodowany zajmowałby, gdyby z winy zakładu pracy nie poniósł szkody”. Z tego sformułowania wnoszący kasację wyciągnął wniosek, że „zasadą jest ustalanie wysokości renty wyrównawczej w oparciu o zarobki przeciętne jakie poszkodowany mógłby osiągnąć gdyby nie uległ wypadkowi”. Wedle dalszych wywodów kasacji, brak jest jakichkolwiek podstaw do określenia wysokości należnej powodowi renty w oparciu o zarobki najwyższe, które osiągają osoby o podobnym wykształceniu, doś- wiadczeniu zawodowym i stażu pracy. Zdaniem strony pozwanej niemożliwe jest ustalenie konkretnego stanowiska, na którym mógłby pracować powód, gdyby jego kariera zawodowa potoczyła się pomyślnie. Za zupełnie niezrozumiałe uważa wno- szący kasację, iż sądy obu instancji, nie tylko w toczącej się sprawie, ale także w in- nych sprawach między tymi samymi stronami, przyjmują jako kryterium pomocnicze do ustalenia wysokości należnej powodowi renty, wysokość wynagrodzenia otrzy- mywanego przez dyrektora do spraw produkcyjnych i technicznych będącego jedno- cześnie członkiem zarządu. W spornym okresie powód otrzymywał rentę z tytułu nie- zdolności do pracy w wysokości 2.986,42 zł brutto, a dyrektor do spraw produkcyj- nych i technicznych, będący jednocześnie członkiem zarządu, otrzymywał wynagro- dzenie w wysokości 20.026,80 zł brutto. Według kasacji żądanie powoda zasądzenia renty w wysokości 14.970 zł nie można potraktować jako umiarkowanego. 6 Wywody kasacji, aczkolwiek obszerne, nie zawierają wystarczającego umoty- wowania dla postawionego przez nią zarzutu błędnej wykładni art. 444 § 2 KC, jakiej rzekomo dokonał Sąd w zaskarżonym wyroku. W kasacji nie wykazano, aby Sąd dru- giej instancji błędnie zrozumiał treść lub znaczenie normy prawnej zawartej w tym przepisie. W kasacji pominięto fakt, że powód w następstwie wypadku przy pracy nie tylko utracił całkowicie zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy, ale ponadto stał się niezdolny do samodzielnej egzystencji i wymaga stałej opieki i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych – taka jest bowiem definicja poprzedniego pojęcia inwalidztwa I grupy, które to inwalidztwo wywołał u powoda wypadek przy pracy. W konsekwencji „odpowiedniość renty”, o jakiej mowa w art. 444 § 2 KC, powinna uwzględniać rozmiar szkody – wydatki na zwiększone potrzeby, jakie łączą się z tak poważnymi następstwami wypadku. Wielkość renty wyrównaw- czej jest też uzależniona od dochodów, które mógłby uzyskać poszkodowany, gdyby nie doszło do wyrządzenia szkody. Poza sporem pozostaje, że powód w chwili wy- padku zajmował stanowisko zastępcy dyrektora do spraw technicznych. Stanowisko takie obecnie nie istnieje u pozwanego. Stąd decyzja Sądu w niniejszej sprawie jak i w sprawach toczących się poprzednio między stronami, aby uznać za najbardziej zbliżone do zajmowanego przez powoda stanowisko to jakie zajmuje obecnie Marian D. Konsekwencją tego jest niezbędne dla ustalenia w okolicznościach sprawy okreś- lenie hipotetycznych zarobków, jakie osiągałby powód, gdyby nie wypadek przy pracy. Przyjmując jako układ odniesienia dla ustalenia wysokości należnej powodowi renty wyrównawczej zarobki osiągane na stanowisku najbardziej zbliżonym do tego, jakie zajmował powód, Sąd Okręgowy nie przekroczył granic swobodnej oceny do- wodów zakreślonych przez art. 233 § 1 KPC. Wywody kasacji nie są w tej mierze wy- starczające dla uwzględnienia naruszenia przez Sąd drugiej instancji tego przepisu postępowania, i to w sposób, który miał istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3931 pkt 2 KPC). Sąd drugiej instancji podkreślił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że przyjął dla ustalenia wysokości należnej powodowi renty – hipotetyczne zarobki jako kryterium pomocnicze wskazujące jakie możliwości zarobkowe miałby powód, gdyby nie wypadek. Trudno w tej sytuacji uznać za przekonujący zarzut kasacji naruszenia art. 444 § 2 KC przez Sąd Okręgowy, tym bardziej że sama kasacja powołuje się na po- wszechnie przyjętą wykładnię tego przepisu, zgodnie z którą wysokość renty określa się w oparciu o przeciętne zarobki pracowników zatrudnionych na stanowiskach od- 7 powiednich do tego, jakie zajmowałby poszkodowany, gdyby z winy zakładu pracy nie poniósł szkody. Skoro odpowiednie stanowisko do tego, jakie zajmowałby poszkodowany, nie istnieje obecnie u pozwanego, Sąd, który wydał zaskarżone orzeczenie, miał podsta- wy do uznania stanowiska Mariana D. za takie jakie najbardziej odpowiada temu, które zajmowałby powód. Zawarty w kasacji zarzut błędnej wykładni art. 444 § 2 KPC nie został uzasadniony. Nie można Sądowi drugiej instancji przypisać ani wadliwej subsumcji ustalonego stanu faktycznego, ani też mylnego zrozumienia treści lub zna- czenia tego przepisu lub niezrozumienia intencji ustawodawcy. Przeciwnie, uzasad- nienie zaskarżonego wyroku wskazuje na prawidłowe zastosowanie art. 444 § 2 KC i właściwe zrozumienie intencji ustawodawcy. Sąd wykazał także, niezbędne dla właściwej interpretacji tego przepisu (w istniejącym stanie faktycznym) doświadcze- nie życiowe. Wykazał je Sąd między innymi przez uznanie, przy rozmiarze szkody jakiej doznał powód, że jego roszczenia o zmianę wysokości renty, jest umiarkowa- ne. Przytoczone w kasacji orzeczenia Sądu Najwyższego zapadłe w odmiennych stanach faktycznych nie mogą stanowić podstawy uwzględnienia kasacji. Dlatego też Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. ========================================