Sprawa dotyczyła sporu z ZUS o prawidłową wysokość składek na ubezpieczenie społeczne za dwóch braci wnioskodawcy, których organ rentowy uznał za osoby współpracujące, a sądy ustaliły, że byli oni zatrudnieni na podstawie umów o pracę. Sąd Najwyższy oddalił kasację Pawła S., uznając, że od 25 października 1995 r. osoby pozostające w stosunku pracy nie mogły być obejmowane obowiązkowym ubezpieczeniem osób prowadzących działalność gospodarczą jako osoby współpracujące. SN potwierdził, że decydujące znaczenie miała treść pisemnych umów o pracę, zakres obowiązków, stanowiska i wynagrodzenie, a także brak wspólnego gospodarstwa domowego. Nie uwzględnił zarzutów dotyczących oceny dowodów, wskazując, że prywatne oświadczenia pracowników i rewidenta nie obalają dokumentów i ustaleń sądu. Oddalono też zarzut nieważności postępowania z powodu niezawiadomienia zainteresowanych, uznając, że skarżący nie mógł skutecznie podnosić tego zarzutu w ich interesie. Ostatecznie utrzymano obowiązek zapłaty składek w wysokości właściwej dla ubezpieczenia pracowniczego.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę mogą być traktowane jako osoby współpracujące dla celów ubezpieczenia społecznego
·znaczenie treści umowy o pracę i faktycznego charakteru zatrudnienia dla obowiązku opłacania składek
·ocena dowodów prywatnych w postępowaniu kasacyjnym
·legitymacja do podnoszenia zarzutu nieważności postępowania w interesie innych uczestników
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich elementów określonych
w tym przepisie oraz wpływu zarzuconych wadliwości na wynik sprawy. Tymczasem
8
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swojego wyroku podał, które fakty uznał za udowod-
nione i ustalone, oraz wskazał, na jakich dowodach się oparł. Poza tym wyjaśnił, dla-
czego uznał za niemiarodajne oświadczenia pracowników skarżącego oraz doku-
ment pod nazwą "ocena biegłego rewidenta", słusznie dyskwalifikując je jako dowody
nie tylko ze względu na konsekwencje wynikające z art. 245 KPC, ale także ze
względu na ich treść, wskazującą na to, że wymienione osoby przemilczały albo w
ogóle nie wiedziały o zawarciu przez wnioskodawcę z braćmi umów o pracę.
Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że wskazane jako jedna
z podstaw kasacji naruszenie przepisów postępowania okazało się niezasadne.
Ustalenie zatem, że bracia wnioskodawcy byli zatrudnieni przez niego na podstawie
umów o pracę i że w związku z tym obowiązkiem wnioskodawcy było, poczynając od
dnia 25 października 1995 r., płacenie składek na ubezpieczenie społeczne w wyso-
kości należnej w systemie pracowniczym, nie wywołuje wątpliwości. Zgodnie bowiem
z art. 4 ust.1 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpie-
czeń społecznych, ubezpieczenie społeczne jest obowiązkowe i nie zależy od woli
zainteresowanych osób. Stosownie zaś do art. 4 ust.2 pkt 4 tej ustawy, ubezpiecze-
niu pracowniczemu nie podlega między innymi rodzeństwo osoby prowadzącej na
własny lub wspólny rachunek zakład pracy, zatrudnione w takim zakładzie i pozos-
tające z taką osobą we wspólnym gospodarstwie domowym. Przed dniem 25 paź-
dziernika 1995 r., tj. przed zmianą powyższej ustawy dokonaną ustawą z dnia 22
czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecz-
nych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 85, poz. 426), nie były po-
nadto objęte ubezpieczeniem społecznym pracowniczym osoby, które - jako osoby
współpracujące lub jako domownicy - podlegały ubezpieczeniu społecznemu "na
podstawie odrębnych przepisów". Na mocy art. 1 pkt 1 ustawy zmieniającej został
jednak skreślony pkt 3 art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. przewidujący
powyższe wyłączenie. Oznacza to, że bracia wnioskodawcy nie mogli być objęci
obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym osób prowadzących na własny rachu-
nek działalność gospodarczą - z jednej strony ze względu na niespełnienie warunku
pozostawania z osobą prowadzącą działalność gospodarczą we wspólnym gospo-
darstwie domowym (art. 4 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organiza-
cji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych) oraz z drugiej strony z uwagi na fakt
wykonywania zatrudnienia na podstawie stosunku pracy (art. 26 ust.1 pkt 3 i art. 2
9
ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób pro-
wadzących działalność gospodarczą i ich rodzin).
2. Oprócz naruszenia przepisów postępowania skarżący podał jako podstawę
kasacji naruszenie prawa materialnego i wskazał, że zarzut ten dotyczy art. 4 ust. 2
pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1998 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń
społecznych oraz art. 26 ust 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu
społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą. Nie przytoczył jednak
uzasadnienia powyższej podstawy. Zwalnia to Sąd Najwyższy od rozważań dotyczą-
cych powyższego zarzutu. Należy tylko wspomnieć, że spór o wymiar składek doty-
czy okresu , w którym nie obowiązywał już pkt 3 art. 4 ust.2 pierwszej z wymienio-
nych ustaw (wobec jego skreślenia), natomiast art. 26 ust.1 ustawy wymienionej w
drugiej kolejności reguluje sprawę ubezpieczenia członków rodziny osoby prowadzą-
cej działalność gospodarczą oraz innych osób pozostających z ubezpieczonym we
wspólnym gospodarstwie domowym, lecz nie może być interpretowany w oderwaniu
od art. 26 ust.3 i art. 2 ust.1 tej ustawy.
3. Nie mógł również odnieść skutku postawiony w kasacji zarzut nieważności
postępowania przed Sądem Apelacyjnym, uzasadniony niezawiadomieniem o termi-
nie rozprawy Piotra S. i Dariusza S., wezwanych przez Sąd pierwszej instancji do
udziału w postępowaniu w charakterze zainteresowanych.
Według wyraźnego brzmienia art. 47711
§ 1 KPC zainteresowany jest stroną
postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, toczącego się na
skutek odwołania od decyzji organu rentowego, chociaż przepis ten nie określa za-
leżności (więzi) zachodzącej między ubezpieczonym a zainteresowanym ani nie od-
syła do przepisów o współuczestnictwie. Mimo więc niejasności co do rzeczywistej
roli procesowej zainteresowanego, tak zresztą jak i innych podmiotów wymienionych
w tym przepisie, można przyjąć, że jest on współuczestnikiem „swego rodzaju” oraz
że przysługują mu uprawnienia procesowe strony.
Z wcześniejszych stwierdzeń wynika, że Paweł S. i Dariusz S. nie wnieśli
apelacji od niekorzystnego dla nich i wnioskodawcy wyroku Sądu pierwszej instancji,
natomiast zarzut nieważności postępowania zgłosił wnioskodawca - w ich interesie.
W związku z tym powstaje pytanie, czy działanie skarżącego, polegające na wniesie-
niu kasacji, mogło wywrzeć skutek dla zainteresowanych. Kwestia ta wymaga rozwa-
żenia w płaszczyźnie przepisów art. 73 § 1 i art. 74 KPC. Według pierwszego z nich,
każdy współuczestnik działa w imieniu własnym, natomiast w myśl drugiego - każdy
10
ze współuczestników sporu ma prawo samodzielnie popierać sprawę. Przepisy te
wyrażają zatem zasadę samodzielności działania współuczestników procesu, która
oznacza, że każdy z nich - jeżeli nie jest współuczestnikiem jednolitym - działa ze
skutkiem dla siebie. Mówiąc inaczej, czynności procesowe działającego współ-
uczestnika są skuteczne tylko wobec niego samego, nie są zaś skuteczne w stosun-
ku do pozostałych. W konsekwencji środek odwoławczy wniesiony przez jednego z
współuczestników niejednolitych nie może wywrzeć skutku wobec innych. Tak samo
należy ocenić sytuację, w której zarzut nieważności postępowania zgłosił w kasacji
współuczestnik sporu w interesie innego, nie działającego, a występującego po jego
stronie uczestnika i gdy zarzut ten odnosi się do postępowania dotyczącego tego
uczestnika. W uchwale z dnia 22 kwietnia 1991 r., III CZP 34/91, Sąd Najwyższy
wyjaśnił, że współuczestnik nie jest nigdy legitymowany do zaskarżenia orzeczenia
przeciwko współuczestnikowi występującemu po tej samej stronie. Również w
uchwale z dnia 14 listopada 1991 r., III CZP 112/91 (OSP 1992 r. nr 7-8, poz. 169)
stwierdził, że także współpozwanemu będącemu w procesie współuczestnikiem ko-
niecznym i jednolitym nie przysługuje legitymacja do zaskarżenia wyroku oddalają-
cego powództwo w stosunku do drugiego współuczestnika.
Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał, że żadna z podstaw ka-
sacji nie okazała się zasadna, wobec czego z mocy art. 39312
KPC orzekł jak w sen-
tencji wyroku.
========================================