II UKN 384/99

Wygrał pozwany
SN8 lutego 2000·sentence
Ubezpieczenia społeczneInne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła sporu z ZUS o prawidłową wysokość składek na ubezpieczenie społeczne za dwóch braci wnioskodawcy, których organ rentowy uznał za osoby współpracujące, a sądy ustaliły, że byli oni zatrudnieni na podstawie umów o pracę. Sąd Najwyższy oddalił kasację Pawła S., uznając, że od 25 października 1995 r. osoby pozostające w stosunku pracy nie mogły być obejmowane obowiązkowym ubezpieczeniem osób prowadzących działalność gospodarczą jako osoby współpracujące. SN potwierdził, że decydujące znaczenie miała treść pisemnych umów o pracę, zakres obowiązków, stanowiska i wynagrodzenie, a także brak wspólnego gospodarstwa domowego. Nie uwzględnił zarzutów dotyczących oceny dowodów, wskazując, że prywatne oświadczenia pracowników i rewidenta nie obalają dokumentów i ustaleń sądu. Oddalono też zarzut nieważności postępowania z powodu niezawiadomienia zainteresowanych, uznając, że skarżący nie mógł skutecznie podnosić tego zarzutu w ich interesie. Ostatecznie utrzymano obowiązek zapłaty składek w wysokości właściwej dla ubezpieczenia pracowniczego.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę mogą być traktowane jako osoby współpracujące dla celów ubezpieczenia społecznego
  • ·znaczenie treści umowy o pracę i faktycznego charakteru zatrudnienia dla obowiązku opłacania składek
  • ·ocena dowodów prywatnych w postępowaniu kasacyjnym
  • ·legitymacja do podnoszenia zarzutu nieważności postępowania w interesie innych uczestników
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich elementów określonych w tym przepisie oraz wpływu zarzuconych wadliwości na wynik sprawy. Tymczasem 8 Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swojego wyroku podał, które fakty uznał za udowod- nione i ustalone, oraz wskazał, na jakich dowodach się oparł. Poza tym wyjaśnił, dla- czego uznał za niemiarodajne oświadczenia pracowników skarżącego oraz doku- ment pod nazwą "ocena biegłego rewidenta", słusznie dyskwalifikując je jako dowody nie tylko ze względu na konsekwencje wynikające z art. 245 KPC, ale także ze względu na ich treść, wskazującą na to, że wymienione osoby przemilczały albo w ogóle nie wiedziały o zawarciu przez wnioskodawcę z braćmi umów o pracę. Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że wskazane jako jedna z podstaw kasacji naruszenie przepisów postępowania okazało się niezasadne. Ustalenie zatem, że bracia wnioskodawcy byli zatrudnieni przez niego na podstawie umów o pracę i że w związku z tym obowiązkiem wnioskodawcy było, poczynając od dnia 25 października 1995 r., płacenie składek na ubezpieczenie społeczne w wyso- kości należnej w systemie pracowniczym, nie wywołuje wątpliwości. Zgodnie bowiem z art. 4 ust.1 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpie- czeń społecznych, ubezpieczenie społeczne jest obowiązkowe i nie zależy od woli zainteresowanych osób. Stosownie zaś do art. 4 ust.2 pkt 4 tej ustawy, ubezpiecze- niu pracowniczemu nie podlega między innymi rodzeństwo osoby prowadzącej na własny lub wspólny rachunek zakład pracy, zatrudnione w takim zakładzie i pozos- tające z taką osobą we wspólnym gospodarstwie domowym. Przed dniem 25 paź- dziernika 1995 r., tj. przed zmianą powyższej ustawy dokonaną ustawą z dnia 22 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecz- nych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 85, poz. 426), nie były po- nadto objęte ubezpieczeniem społecznym pracowniczym osoby, które - jako osoby współpracujące lub jako domownicy - podlegały ubezpieczeniu społecznemu "na podstawie odrębnych przepisów". Na mocy art. 1 pkt 1 ustawy zmieniającej został jednak skreślony pkt 3 art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. przewidujący powyższe wyłączenie. Oznacza to, że bracia wnioskodawcy nie mogli być objęci obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym osób prowadzących na własny rachu- nek działalność gospodarczą - z jednej strony ze względu na niespełnienie warunku pozostawania z osobą prowadzącą działalność gospodarczą we wspólnym gospo- darstwie domowym (art. 4 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organiza- cji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych) oraz z drugiej strony z uwagi na fakt wykonywania zatrudnienia na podstawie stosunku pracy (art. 26 ust.1 pkt 3 i art. 2 9 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób pro- wadzących działalność gospodarczą i ich rodzin). 2. Oprócz naruszenia przepisów postępowania skarżący podał jako podstawę kasacji naruszenie prawa materialnego i wskazał, że zarzut ten dotyczy art. 4 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1998 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych oraz art. 26 ust 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą. Nie przytoczył jednak uzasadnienia powyższej podstawy. Zwalnia to Sąd Najwyższy od rozważań dotyczą- cych powyższego zarzutu. Należy tylko wspomnieć, że spór o wymiar składek doty- czy okresu , w którym nie obowiązywał już pkt 3 art. 4 ust.2 pierwszej z wymienio- nych ustaw (wobec jego skreślenia), natomiast art. 26 ust.1 ustawy wymienionej w drugiej kolejności reguluje sprawę ubezpieczenia członków rodziny osoby prowadzą- cej działalność gospodarczą oraz innych osób pozostających z ubezpieczonym we wspólnym gospodarstwie domowym, lecz nie może być interpretowany w oderwaniu od art. 26 ust.3 i art. 2 ust.1 tej ustawy. 3. Nie mógł również odnieść skutku postawiony w kasacji zarzut nieważności postępowania przed Sądem Apelacyjnym, uzasadniony niezawiadomieniem o termi- nie rozprawy Piotra S. i Dariusza S., wezwanych przez Sąd pierwszej instancji do udziału w postępowaniu w charakterze zainteresowanych. Według wyraźnego brzmienia art. 47711 § 1 KPC zainteresowany jest stroną postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, toczącego się na skutek odwołania od decyzji organu rentowego, chociaż przepis ten nie określa za- leżności (więzi) zachodzącej między ubezpieczonym a zainteresowanym ani nie od- syła do przepisów o współuczestnictwie. Mimo więc niejasności co do rzeczywistej roli procesowej zainteresowanego, tak zresztą jak i innych podmiotów wymienionych w tym przepisie, można przyjąć, że jest on współuczestnikiem „swego rodzaju” oraz że przysługują mu uprawnienia procesowe strony. Z wcześniejszych stwierdzeń wynika, że Paweł S. i Dariusz S. nie wnieśli apelacji od niekorzystnego dla nich i wnioskodawcy wyroku Sądu pierwszej instancji, natomiast zarzut nieważności postępowania zgłosił wnioskodawca - w ich interesie. W związku z tym powstaje pytanie, czy działanie skarżącego, polegające na wniesie- niu kasacji, mogło wywrzeć skutek dla zainteresowanych. Kwestia ta wymaga rozwa- żenia w płaszczyźnie przepisów art. 73 § 1 i art. 74 KPC. Według pierwszego z nich, każdy współuczestnik działa w imieniu własnym, natomiast w myśl drugiego - każdy 10 ze współuczestników sporu ma prawo samodzielnie popierać sprawę. Przepisy te wyrażają zatem zasadę samodzielności działania współuczestników procesu, która oznacza, że każdy z nich - jeżeli nie jest współuczestnikiem jednolitym - działa ze skutkiem dla siebie. Mówiąc inaczej, czynności procesowe działającego współ- uczestnika są skuteczne tylko wobec niego samego, nie są zaś skuteczne w stosun- ku do pozostałych. W konsekwencji środek odwoławczy wniesiony przez jednego z współuczestników niejednolitych nie może wywrzeć skutku wobec innych. Tak samo należy ocenić sytuację, w której zarzut nieważności postępowania zgłosił w kasacji współuczestnik sporu w interesie innego, nie działającego, a występującego po jego stronie uczestnika i gdy zarzut ten odnosi się do postępowania dotyczącego tego uczestnika. W uchwale z dnia 22 kwietnia 1991 r., III CZP 34/91, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że współuczestnik nie jest nigdy legitymowany do zaskarżenia orzeczenia przeciwko współuczestnikowi występującemu po tej samej stronie. Również w uchwale z dnia 14 listopada 1991 r., III CZP 112/91 (OSP 1992 r. nr 7-8, poz. 169) stwierdził, że także współpozwanemu będącemu w procesie współuczestnikiem ko- niecznym i jednolitym nie przysługuje legitymacja do zaskarżenia wyroku oddalają- cego powództwo w stosunku do drugiego współuczestnika. Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał, że żadna z podstaw ka- sacji nie okazała się zasadna, wobec czego z mocy art. 39312 KPC orzekł jak w sen- tencji wyroku. ========================================