I PKN 307/99

Orzeczenie procesowe
SN15 października 1999·sentence
Inne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła ustalenia, czy łączący strony stosunek prawny był umową o pracę, czy umową zlecenia. Powódka pracowała w barze: po rozmowach kwalifikacyjnych została skierowana na badania, szkolona, a po otwarciu lokalu wykonywała codziennie pracę przy kasie i porządkach, pozostając do dyspozycji osoby nadzorującej, bez stałego grafiku i bez określonego zakresu obowiązków. Sąd Rejonowy i Sąd Wojewódzki uznały, że strony chciały zawrzeć zlecenie, a nie umowę o pracę, i oddaliły powództwo o przywrócenie do pracy oraz wynagrodzenie. Sąd Najwyższy uchylił oba wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że przy kwalifikacji umowy trzeba brać pod uwagę nie tylko deklarowaną wolę stron, ale przede wszystkim sposób wykonywania zatrudnienia. Podkreślił, że w realiach pracy w barze cechy takie jak dyspozycyjność, wykonywanie bieżących poleceń i brak z góry określonych czynności przemawiają za istnieniem stosunku pracy, a nie zlecenia. SN uznał, że sądy niższych instancji zbyt małą wagę przywiązały do sposobu wykonywania pracy i specyfiki zakładu pracy.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Kwalifikacja stosunku prawnego jako umowy o pracę albo umowy zlecenia
  • ·Znaczenie zgodnej woli stron versus sposób wykonywania zatrudnienia
  • ·Dyspozycyjność i podporządkowanie pracownicze jako cechy stosunku pracy
  • ·Uwzględnienie specyfiki funkcjonowania pracodawcy przy ocenie rodzaju umowy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 15 października 1999 r. I PKN 307/99 Przy ocenie charakteru stosunku prawnego łączącego strony (umowa o pracę; umowa zlecenia) należy uwzględniać specyfikę funkcjonowania podmio- tu zatrudniającego. Umowa zlecenia z reguły określa rodzaj wykonywanych czynności i w zasadzie nie może polegać na pozostawaniu w dyspozycji zleca- jącego i wykonywaniu stosownie do jego potrzeb czynności zlecanych na bie- żąco. Przewodniczący: SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Józef Iwulski (sprawozdawca), Zbigniew Myszka. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 15 października 1999 r. sprawy z po- wództwa Katarzyny C. przeciwko “P.S.” Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w O. o ustalenie istnienia stosunku pracy, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bielsku – Białej z dnia 17 grudnia 1998 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Bielsku-Białej z dnia 3 września 1998 r. [...] i przekazał sprawę temu Sądowi Rejo- nowemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyj- nego i apelacyjnego. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Bielsku-Białej wyrokiem z dnia 3 września 1998 r. [...] oddalił powództwo Katarzyny C. przeciwko Spółce z o.o. "P.S." w O. o przywró- cenie do pracy i zasądzenie wynagrodzenia za okres od listopada 1997 r. do wrześ- nia 1998 r. Sąd Rejonowy ustalił, że pod koniec sierpnia 1997 r. u strony pozwanej odbyły się rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami do pracy w barze "B." w B.-B. Rozmowę taką przeprowadzono z powódką. Kandydatów poinformowano, że po- czątkowo zostaną z nimi podpisane umowy zlecenia, a ewentualnie później umowy o 2 pracę na okres próbny. Po tej rozmowie powódka otrzymała zawiadomienie, z które- go wynikało, że została przyjęta do pracy w punkcie gastronomicznym. Powódka otrzymała też skierowanie na badania wstępne. Po 10 października 1997 r. osoby, które miały wykonywać pracę w barze były szkolone nieodpłatnie w zakresie obsługi kas. Dotyczyło to także powódki. W tym też czasie sprzątano lokal po remoncie. Ustalanie kto i kiedy będzie uczestniczył w sprzątaniu odbywało się w ten sposób, że zgłaszano się do Sabiny Z., która wskazywała zadania do wykonania. Bar otworzono 25 października 1997 r. Powódka po otwarciu baru pracowała codziennie do 2 listo- pada 1997 r. Zajmowała się obsługą kas i porządkami. Powódka nie pracowała w stałej ilości godzin. Czasami jej praca trwała 12 godzin, a niekiedy mniej. Nie sporzą- dzano w tym czasie grafiku, a ustalanie godzin pracy następowało z Sabiną Z. Nie podpisywano listy obecności. Nie był określony zakres obowiązków. Wykonywano czynności potrzebne dla prawidłowego funkcjonowania baru. Powódka do 2 paź- dziernika 1997 r. nie poinformowała strony pozwanej, że jest w ciąży. Uczyniła to do- piero wówczas, gdy Sabina Z. powiedziała jej, że nie zostanie z nią zawarta umowa o pracę i dała jej do podpisu umowę zlecenia. Powódka odmówiła podpisania takiej umowy, po czym nie została dopuszczona do pracy. Sąd Rejonowy uznał, że o charakterze umowy decyduje jej treść. Ocenie podlega jednak przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy, a nie jej dosłow- ne brzmienie. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, zamiarem stron było zawarcie umowy zlecenia. Strona pozwana nie była bowiem zainteresowana zatrudnieniem na podstawie umów o pracę, zwłaszcza na czas nie określony, w sytuacji gdy nie było wiadomo kiedy bar będzie otwarty. Nie można wobec tego uznać aby między stro- nami została zawarta umowa o pracę. Zdaniem Sądu, zaistniałe później okoliczności sprawiły, że powódka była zainteresowana zawarciem umowy o pracę, a nie umowy zlecenia. Okoliczność ta jednak miała miejsce już po zawarciu umowy i nie mogła mieć wpływu na jej treść. Skoro więc nie było zawartej umowy o pracę to niemożliwe jest przywrócenie do niej. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bielsku-Białej wy- rokiem z dnia 17 grudnia 1998 r. [...] oddalił apelację powódki od tego wyroku. Sąd drugiej instancji przyjął, że ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji są prawidło- we. Zwrócił uwagę na to, że o rodzaju zawartej umowy decyduje przede wszystkim wola stron. Jego zdaniem, o tej woli nie może przesądzać treść pisma skierowanego do powódki i informującego o przyjęciu do pracy. Zdaniem Sądu drugiej instancji, 3 sformułowanie to nie oznaczało zawarcia umowy o pracę, a posłużono się tym poję- ciem w znaczeniu potocznym. Powódka wiedziała, że ma z nią zostać zawarta umowa zlecenia. Dopiero później, gdy dowiedziała się o ciąży powstała u niej wola zawarcia umowy o pracę, a nie umowy zlecenia. Z żadną osobą w tym czasie strona pozwana nie zawarła umowy o pracę. Sposób wykonywania pracy nie świadczy też, zdaniem Sądu drugiej instancji, o zawarciu umowy o pracę, gdyż koordynacja zada- niami jest także cechą umowy zlecenia i nie świadczy o podporządkowaniu pracow- niczym. Kasację od tego wyroku wniosła powódka. Zarzuciła naruszenie art. 22 § 1 w związku z art. 29 § 3 KP oraz art. 56, 58, 60 i 65 KC w związku z art. 300 KP przez ich błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie. Zarzuciła też naruszenie prze- pisów postępowania, tj. art. 233 § 1 i 2 oraz art. 328 § 1 KPC. W uzasadnieniu kasa- cji powódka wywiodła w szczególności, że o zakwalifikowaniu stosunku prawnego decyduje sposób wykonywania umowy, a zwłaszcza realizowanie przez strony - na- wet wbrew postanowieniom zawartej umowy - tych cech, które charakteryzują umowę o pracę i odróżniają tę umowę od innych umów o świadczenie usług. Nie- zbędnym warunkiem dla zakwalifikowania umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę jest ustalenie, że cechy istotne dla umowy o pracę mają charakter przeważają- cy. Do tych cech należy przede wszystkim podporządkowanie pracownika, wymaga- nie osobistego świadczenia pracy oraz obciążenie podmiotu zatrudniającego ryzy- kiem prowadzenia zakładu pracy. Jeśli przyjąć jako decydujący sposób wykonywania umowy, podporządkowanie pracowników oraz obciążenie podmiotu zatrudniającego ryzykiem prowadzenia zakładu pracy, to w ustalonym stanie faktycznym należy uznać, że został nawiązany stosunek pracy. Taki zakład jak bar wymaga bezwzględ- nie zatrudnienia pracowników na podstawie umów o pracę. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Nie jest słuszny zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art. 233 KPC. Przede wszystkim należy stwierdzić, że zarzut ten dotyczy w istocie Sądu pierwszej instancji, gdyż Sąd drugiej instancji nie prowadził postępowania dowodowego, a je- dynie weryfikował ocenę materiału dowodowego, dokonaną przez Sąd pierwszej ins- tancji. W kasacji nie zarzucono skutecznie błędów w tej ocenie pod względem roz- ważenia całokształtu materiału dowodowego, czy błędów logicznych w przedstawio- 4 nym rozumowaniu, czy wreszcie sprzeczności tej oceny z zasadami doświadczenia życiowego. Nie jest też słuszny zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art. 328 § 2 KPC, gdyż uzasadnienie wyroku tego Sądu wskazuje zarówno podstawę faktycz- ną rozstrzygnięcia, jak i analizę prawną, ze wskazaniem zastosowanych przepisów. Słuszny jest natomiast zarzut naruszenia prawa materialnego, a zwłaszcza art. 22 § 1 i 11 KP. O ewentualnej zasadności zgłoszonych roszczeń decydowało bo- wiem prawne zakwalifikowanie łączącego strony stosunku prawnego jako umowy o pracę. Zgodnie z powołanymi przepisami przez nawiązanie stosunku pracy pracow- nik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodaw- cy i pod jego kierownictwem, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagro- dzeniem. Zatrudnienie w tych warunkach jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. O rodzaju zawartej umowy rozstrzyga więc przede wszystkim zgodna wola stron, gdyż art. 22 § 11 KP nie stwarza prawnego domniemania zawarcia umowy o pracę (por. wyrok z dnia 23 września 1998 r., II UKN 229/98, OSNAPiUS 1999 r. nr 19, poz. 627). Zakwalifiko- wanie umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę wymaga uwzględnienia reguł wykładni oświadczeń woli (art. 65 KC w związku z art. 300 KP), zwłaszcza wówczas, gdy nie występują zachowania stron sprzeczne z postanowieniami zawartej umowy cywilnoprawnej (por. wyrok z dnia 17 lutego 1998 r., I PKN 532/97, OSNAPiUS 1999 r. nr 3, poz. 81). Wola stron co do charakteru łączącego stosunku prawnego może być także odzwierciedlona w nazwie umowy, zwłaszcza wobec wykazywania wspól- nych cech dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasile- niem (por. wyrok z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 r. nr 14, poz. 449). W tym zakresie należy stwierdzić, że strony nigdy nie nazwały wyraźnie łączącej je umowy, ale ze sformułowań używanych przez stronę pozwaną (choćby w potocznym znaczeniu) wynikało raczej, że chodzi o umowę o pracę niż umowę typu zlecenia. Sądy obu instancji w tym zakresie niedostateczne znaczenie przypisały temu faktowi, co powoduje, że wykładnia oświadczeń woli stron nie może być uznana za jednoznaczną. Jeżeli dany stosunek prawny wykazuje różne cechy, cha- rakterystyczne zarówno dla wykonywania zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, jak i umów cywilnoprawnych, dla oceny rodzaju stosunku prawnego decydujące jest ustalenie, które z tych cech mają charakter przeważający (por. wyrok z dnia 14 września 1998 r., I PKN 334/98, OSNAPiUS 1999 r. nr 20, poz. 646). O wykonywaniu zatrudnienia w ramach umowy o pracę świadczy między innymi wykonywanie pracy 5 zmianowej, dyspozycyjność i podporządkowanie (wyrok z dnia 11 września 1997 r., II UKN 232/97, OSNAPiUS 1998 r. nr 13, poz. 407) oraz obowiązek wykonywania poleceń (por. wyrok z dnia 11 kwietnia 1997 r., I PKN 89/97, OSNAPiUS 1998 r. nr 2, poz. 35). Przy ocenie charakteru stosunku prawnego należy też uwzględniać specyfikę funkcjonowania podmiotu zatrudniającego. Przede wszystkim jednak, jeżeli występują trudności w ustaleniu rzeczywistej woli stron co do rodzaju łączącego je stosunku prawnego, to decydujący powinien być sposób wykonywania zobowiązania, a więc przewaga w tym sposobie elementów charakterystycznych dla wykonywania umowy o pracę (por. wyrok z dnia 2 września 1998 r., I PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 r. nr 18, poz. 582). W tym zakresie należy stwierdzić, że Sąd drugiej instancji zbyt dużą wagę przypisał treści zawartej umowy i woli stron w tym przedmiocie (które nie były jednoznaczne), a nie uwzględnił dostatecznie sposobu wykonywania umowy. Rację ma powódka, że wykonywanie pracy w barze z istoty takiego zatrudnienia następuje z reguły na podstawie umowy o pracę. Cechą charakterystyczną tej umowy jest bowiem pozostawanie w dyspozycji pracodawcy i wykonywanie poleceń co do pracy, która ma być wykonywana. Umowa zlecenia z reguły określa rodzaj wykonywanych czynności i w zasadzie nie może polegać na pozostawaniu w dyspozycji zlecającego i wykonywaniu, stosownie do jego potrzeb, czynności zlecanych na bieżąco. W sposobie wykonywania zatrudnienia przez powódkę charakterystyczne było, że zgłaszała się do pracy, bez z góry określonych czynności, które miała wykonywać i dopiero pozostając w dyspozycji strony pozwanej wykonywała polecenia. W tym zakresie podporządkowanie nie miało zwykłych cech koordynacji wykonania z góry określonych czynności, lecz było typowym podporząd- kowaniem pracowniczym, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy i wykonuje wydane mu polecenia. Uznanie zasadności wskazanych zarzutów kasacyjnych prowadzi do uchyle- nia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji (art. 39313 § 1 KPC). ========================================