Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu drugiej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że przedwcześnie zakwalifikowano relację między powodem a Telewizją Polską jako umowę o dzieło, a nie stosunek pracy. Spór dotyczył ustalenia, czy Andrzej S. był w latach 1994–1996 zatrudniony jako pracownik, czy też wykonywał wyłącznie umowy cywilnoprawne. SN wskazał, że sama nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze, a decydujące znaczenie ma sposób wykonywania pracy, zwłaszcza występowanie podporządkowania pracowniczego, wyznaczania czasu pracy i zadań oraz osobistego świadczenia pracy. Podkreślono, że nawet przy zawodach twórczych możliwe jest istnienie stosunku pracy przy zachowaniu pewnej swobody co do sposobu realizacji zadań. Sąd drugiej instancji nie zbadał dostatecznie rodzaju czynności wykonywanych przez powoda ani stopnia jego podporządkowania w porównaniu z pracownikami etatowymi. Zarzuty procesowe uznano za nieistotne. Ostatecznie SN stwierdził, że ocena prawna była przedwczesna i wymaga ponownej analizy.
Kluczowe kwestie prawne:
·ustalenie, czy umowa nazwana umową o dzieło w rzeczywistości była stosunkiem pracy
·znaczenie podporządkowania pracowniczego z art. 22 § 1 KP przy kwalifikacji umowy
·dopuszczalność uznania za stosunek pracy relacji wykonywanej przez osobę o charakterze twórczym
·pierwszeństwo rzeczywistego sposobu wykonywania pracy nad nazwą umowy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 7 września 1999 r.
I PKN 277/99
Podporządkowanie pracownika (art. 22 § 1 KP) może polegać na okreś-
leniu przez pracodawcę czasu pracy i wyznaczeniu zadań, natomiast co do
sposobu ich realizacji pracownik ma pewien zakres swobody, zwłaszcza jeżeli
wykonuje zawód twórczy.
Przewodniczący: SSN Walerian Sanetra, Sędziowie: SN Jadwiga Skibińska-
Adamowicz, SA Katarzyna Gonera (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 7 września 1999 r. sprawy z powódz-
twa Andrzeja S. przeciwko Telewizji Polskiej S.A. w W. o ustalenie istnienia stosunku
pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 26 listopada 1998 r. [...]
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania
Sądowi Okręgowemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie, po-
zostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
U z a s a d n i e n i e
Sąd Rejonowy-Sąd Pracy dla Warszawy-Pragi, wyrokiem z dnia 26 maja 1998
r., oddalił powództwo Andrzeja S. przeciwko Telewizji Polskiej SA w W. o ustalenie,
że strony łączył stosunek pracy w okresie od 1 lipca 1994 r. do 31 grudnia 1996 r.
oraz że umowa o pracę łącząca strony uległa rozwiązaniu w wyniku wypowiedzenia
przez pracodawcę. Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony w Telewizyjnej
Agencji Informacyjnej na podstawie umowy o pracę na czas określony w okresie od 1
sierpnia 1991 r. do 31 marca 1994 r. Gdy wygasła umowa terminowa, powód podjął
starania o dalsze zatrudnienie u strony pozwanej z uwagi na swoją trudną sytuację
życiową - nie miał innych źródeł utrzymania. Uwzględniając kwalifikacje zawodowe
powoda, strona pozwana zawarła z nim umowę o dzieło powierzając mu czynności
realizatora programu. Nikt w imieniu strony pozwanej nie obiecywał powodowi za-
2
trudnienia go na podstawie umowy o pracę. Zdarzało się w Telewizji Polskiej SA, że
po jakimś czasie współpracy z osobą wykonującą powierzone jej czynności na pods-
tawie umowy o dzieło, gdy zachodziła taka potrzeba i kwalifikacje tej osoby na to
pozwalały, strona pozwana zatrudniała ją jako pracownika etatowego na podstawie
umowy o pracę. Powód współpracował ze stroną pozwaną w oparciu o kolejne
umowy o dzieło w okresie od 1 lipca 1994 r. do 17 listopada 1996 r. Umowy o dzieło
były zawierane na ogół na okresy miesięczne, czasami na dłuższe, dotyczyły za każ-
dym razem dzieła w postaci realizacji programu. W listopadzie 1996 r. powód złożył
wniosek o zatrudnienie go na podstawie umowy o pracę i nie podpisał już kolejnej
umowy o dzieło (na listopad 1996 r.). Strona pozwana odpowiedziała powodowi, że
nie widzi możliwości zawarcia z nim umowy o pracę, zaoferowała natomiast zawarcie
kolejnej umowy o dzieło, na co z kolei powód nie wyraził zgody.
Sąd Rejonowy ocenił, że pomiędzy stronami nie doszło do powstania stosun-
ku pracy, ponieważ do tego potrzebna jest zgodna wola dwóch stron – pracownika i
pracodawcy, a strona pozwana woli takiej nie przejawiała. W okresie od lipca 1994 r.
do listopada 1996 r. powód zawierał ze stroną pozwaną umowy o dzieło na realizację
określonego programu lub programów i miały one charakter umów cywilnoprawnych.
W świadczeniu powoda nie było elementów charakterystycznych dla stosunku pracy,
np. pracy w stałych godzinach, pod kierownictwem zwierzchnika. Dział Realizacji za-
trudniał w charakterze realizatorów programów około 140 osób na podstawie umów o
pracę („na etacie”) i około 70 osób jako tzw. współpracowników na podstawie umów
cywilnoprawnych (do tej grupy zaliczał się powód). Wszyscy realizatorzy programów
byli wynagradzani w systemie honoracyjnym w zależności od ilości zrealizowanych
programów, z tym że pracownicy etatowi mieli zagwarantowane wynagrodzenie za
tzw. gotowość do pracy w wysokości zbliżonej do najniższego krajowego wynagro-
dzenia. Współpracowników nie dotyczył tzw. limit godzin pracy, pracowali częściej w
niedziele i święta. Współpracownicy - w przeciwieństwie do osób zatrudnionych na
etacie - mieli możliwość wyboru dni, w których mogą i chcą pracować oraz progra-
mów, przy których realizacji chcą pracować. Powód realizował jedynie programy dla
W. Ośrodka Telewizyjnego. Sąd Rejonowy ocenił, że skoro nie było woli nawiązania
stosunku pracy z obu stron tego stosunku, a strony zawarły umowę wyraźnie naz-
waną umową o dzieło, przy czym wykreowana w ten sposób wzajemna ich relacja
nie miała cech właściwych dla stosunku pracy, to powództwo jest niezasadne.
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie, wyro-
3
kiem z dnia 26 listopada 1998 r., oddalił apelację powoda od wyroku Sądu Rejono-
wego. W apelacji powód zarzucił błędne przyjęcie przez Sąd Rejonowy, że powód
nie świadczył pracy na rzecz strony pozwanej w rozumieniu art. 22 § 1 KP, natomiast
jego aktywność zawodowa była wykonywaniem umowy o dzieło w rozumieniu art.
627 KC. Sąd Wojewódzki podzielił ustalenia faktyczne i ocenę materialnoprawną
Sądu Rejonowego co do tego, że strony świadomie zawierały wielokrotnie od lipca
1994 r. do listopada 1996 r. umowy nazwane umowami o dzieło, że aby powstał sto-
sunek pracy potrzebna jest do tego zgodna wola obu stron, a strona pozwana takiej
woli nie przejawiała, bo gdy powód w listopadzie 1996 r. wystąpił o zawarcie z nim
umowy o pracę, strona pozwana nie wyraziła na to zgody, że kolejne umowy o dzieło
łączące strony miały charakter cywilnoprawny i nie można uznać, że de facto były
one umowami o pracę.
Kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego wniósł powód. Jako podstawy kasa-
cji skarżący wskazał:
1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zasto-
sowanie (art. 3931
pkt 1 KPC), co dotyczy w szczególności:
- art. 22 § 1 i § 11
KP przez przyjęcie, że stosunek prawny, w ramach którego powód
świadczył na rzecz strony pozwanej w okresie od 1 lipca 1994 r. do 17 listopada
1996 r. pracę w charakterze realizatora programu, nie był stosunkiem pracy,
- art. 627 KC wskutek przyjęcia, że zawierane kolejno przez strony w powołanym
okresie umowy, nazwane umowami o dzieło, rzeczywiście były umowami o dzieło,
- art. 65 § 1 i 2 KC w związku z art. 300 KP wskutek niewłaściwego zastosowania
dyrektyw interpretacyjnych zawartych w art. 65 dla oceny stosunku prawnego łączą-
cego strony;
2) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik
sprawy (art. 3931
pkt 2 KPC), a mianowicie:
- art. 382 KPC wskutek pominięcia dowodu ze złożonego na rozprawie apelacyjnej
pisma Państwowej Inspekcji Pracy relacjonującego wyniki kontroli u strony pozwanej
w związku z rozpowszechnioną wadliwą praktyką zatrudniania pracowników na pods-
tawie umów cywilnoprawnych,
- art. 328 § 2 KPC w związku z art. 391 KPC wskutek pominięcia w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku wyjaśnienia argumentów natury faktycznej i prawnej, dla któ-
rych zarzuty apelacji uznane zostały za bezzasadne, a prawna ocena cech stosunku
prawnego łączącego strony dokonana przez Sąd pierwszej instancji za trafną.
4
Powód wniósł w kasacji o zmianę zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu
Rejonowego i ustalenie, że powoda łączył ze stroną pozwaną w okresie od 1 lipca
1994 r. do 17 listopada 1996 r. stosunek pracy ewentualnie o uchylenie zaskarżone-
go wyroku i przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu kasacji skarżący zarzucił wyrokowi Sądu drugiej instancji brak
głębszej - a niezbędnej wobec zarzutu apelacji - analizy istotnych cech stosunku
prawnego nawiązywanego przez strony w wyniku zawierania przez nie kolejnych
umów, nazywanych umowami o dzieło, w szczególności brak rozważenia tego, co
było treścią czynności powoda, a także tego, że powód wykonywał pracę podporząd-
kowaną i skooperowaną, albowiem nie wykonywał powierzonych mu zadań samo-
dzielnie lecz podporządkowany był dyspozycjom zwierzchników (np. szefa grupy),
wykonywał pracę w określonych harmonogramem (tzw. grafikiem) godzinach, były to
stałe godziny pracy wyznaczone stałymi godzinami nadawania programów informa-
cyjnych i cyklicznych. Skarżący podniósł również, że ocena charakteru zawieranych
umów nie może się opierać tylko na ich zwerbalizowanej postaci (np. nazwie „umowa
o dzieło” i powtarzających się stałych elementach konstrukcyjnych formularza tej
umowy odwołujących się do cech charakterystycznych dla umowy o dzieło). Zdaniem
skarżącego Sąd Wojewódzki nie wziął również pod uwagę, że zawierane przez
strony umowy nie określały konkretnego dzieła, które miało być przez powoda wyko-
nane, lecz wskazywały charakter typowych powtarzalnych czynności, których od
niego wymagano; w szczególności za „dzieło” nie mogą być uznane te czynności
powoda, które polegały na pełnieniu przez niego dyżuru, w czasie którego wykony-
wał on typowe operacje techniczne nie tworząc żadnego dzieła.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest uzasadniona w związku z tym, że przedwcześnie umowa łącząca
strony została zakwalifikowana przez Sąd Wojewódzki - podzielający ocenę mate-
rialnoprawną dokonaną przez Sąd Rejonowy - jako umowa o dzieło, a nie umowa o
pracę.
Bezsporne jest, że strony zawarły szereg umów, następujących po sobie,
które zostały nazwane umowami o dzieło. Ich przedmiotem było wykonywanie przez
powoda czynności w charakterze realizatora programu zgodnie z harmonogramem
zadań obowiązującym w Dziale Realizacji (§ 1 i § 2 ust. 2 umowy). Na czym w
5
szczególności zadania te polegały, nie zostało w sprawie ustalone. Ustalono nato-
miast, że czynności powoda nie różniły się w istotny sposób od tych, które wykony-
wali realizatorzy programu zatrudnieni na podstawie umowy o pracę. Skoro te same
albo bardzo podobne czynności (zadania) mogły być wykonywane zarówno w ra-
mach umowy o pracę, jak i w ramach umowy cywilnoprawnej (np. umowy o dzieło),
to w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należało dokonać za
pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominują-
cych. Ustalenie, że przeważały elementy umowy o pracę (art. 22 § 1 KP), może pro-
wadzić do oceny – nawet wbrew nazwie umowy zawartej przez strony i wbrew treści
jej poszczególnych postanowień – że strony łączył stosunek pracy. Z kolei w razie
ustalenia, że zawarta przez strony umowa wykazuje cechy wspólne dla umowy o
pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem, rozstrzygający o jej
typie powinien być zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 KC w związku z art. 300
KP), który może być także wyrażony w nazwie umowy (por. wyrok SN z dnia 18
czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449). Dopiero w sytua-
cji, gdy w stosunku prawnym nie można ustalić przeważających cech stosunku
pracy, o jego charakterze powinna decydować formalna nazwa lub sposób realizo-
wania zobowiązania cywilnoprawnego (por. wyrok SN z dnia 2 września 1998 r., I
PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 nr 18, poz. 582).
W świetle ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy - i przyjętych
za własne przez Sąd Wojewódzki - nie było wystarczających podstaw do zakwalifi-
kowania stosunku łączącego strony jako stosunku cywilnoprawnego (w szczególno-
ści wynikającego z umowy o dzieło), nie zaś jako stosunku pracy.
Nie został przeanalizowany element o podstawowym znaczeniu dla oceny
wzajemnej relacji stron, a mianowicie rodzaj czynności wykonywanych przez powoda
(charakter jego świadczenia) oraz rodzaj i charakter zależności (podporządkowania)
powoda dyspozycjom zamawiającego (redaktora zamawiającego, szefa grupy) w
czasie wykonywania czynności objętych umową łączącą strony. Pewne fakty doty-
czące tej kwestii zostały ustalone, ale są one niewystarczające, a zatem ocena, że
stron nie łączył stosunek pracy, jest przedwczesna.
Zakwalifikowaniu umowy o świadczenie usług (a także umowy zlecenia,
umowy o dzieło) jako umowy o pracę nie stoi na przeszkodzie ani nazwa umowy
określająca ją jako umowę cywilnoprawną, ani też poszczególne postanowienia
umowy wskazujące na jej cywilnoprawny charakter, lecz o takim zakwalifikowaniu
6
umowy decyduje sposób wykonywania umowy, w szczególności realizowanie przez
strony - nawet wbrew nazwie zawartej umowy i wbrew jej postanowieniom - tych
cech, które charakteryzują umowę o pracę i odróżniają tę umowę od innych umów o
świadczenie usług. Warunkiem zakwalifikowania takiej umowy jako umowy o pracę
jest ustalenie, że cechy istotne dla umowy o pracę mają charakter przeważający. Do
tych cech należy: podporządkowanie pracownika pracodawcy przez czas wykonywa-
nia pracy, wymóg osobistego świadczenia pracy, obciążenie podmiotu zatrudniają-
cego ryzykiem prowadzenia zakładu pracy (por. wyrok SN z dnia 2 grudnia 1975 r., I
PRN 42/75, nie publikowany). Umowę o pracę charakteryzuje stosunek zależności
między pracownikiem i pracodawcą polegający na podporządkowaniu pracownika
pracodawcy przez czas wykonywania pracy i na obowiązku pracownika stosowania
się do dyspozycji pracodawcy. Element podporządkowania (art. 22 § 1 KP) jest trak-
towany jako szczególnie istotny element konstrukcyjny umowy o pracę. Dla ustale-
nia, czy powoda i stronę pozwaną wiązał taki rodzaj zależności, konieczne jest zes-
tawienie tego rodzaju podporządkowania poleceniom strony pozwanej, któremu
podlegał powód, z tym, które dotyczyło innych realizatorów programu zatrudnionych
na podstawie umów o pracę. Dopiero wnikliwe rozważenie tej kwestii, prowadzące
do usprawiedliwionej okolicznościami faktycznymi oceny, że we wzajemnym stosun-
ku powoda i strony pozwanej nie występowało takie podporządkowanie, jak w przy-
padku realizatorów pracujących „na etacie”, uprawniałoby do takiego wniosku co do
kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony, do jakiego doszły Sądy pierwszej i dru-
giej instancji. Dotychczasowa ocena tego elementu jest zbyt powierzchowna. Prob-
lem podporządkowania musi być rozważany wielopłaszczyznowo - zarówno w od-
niesieniu bezpośrednio do treści zawartych przez strony na piśmie „umów o dzieło”
(por. § 2 ust. 2 umowy stanowiący, iż terminy realizacji poszczególnych etapów
dzieła wynikają z harmonogramu zadań obowiązującego w Dziale Realizacji, a wy-
konawca potwierdza własnoręcznym podpisem przyjęcie do realizacji zadania wyz-
naczonego harmonogramem oraz § 9 umowy, zgodnie z którym przyjmującym dzieło
jest redaktor zamawiający i szef grupy), jak i w zestawieniu z analizą czynności
faktycznie wykonywanych przez powoda w ramach łączącego strony stosunku
prawnego.
Pojęcie podporządkowania pracownika pracodawcy ewoluuje w miarę rozwoju
stosunków społecznych. W miejsce dawnego systemu ścisłego hierarchicznego pod-
porządkowania pracownika i obowiązku stosowania się do dyspozycji pracodawcy
7
nawet w technicznym zakresie działania pojawia się nowe podporządkowanie auto-
nomiczne polegające na wyznaczaniu pracownikowi przez pracodawcę zadań bez
ingerowania w sposób wykonania tych zadań. W nowym systemie podporządkowa-
nia pracodawca określa godziny czasu pracy i wyznacza zadania, natomiast sposób
realizacji tych zadań pozostawiony jest pracownikowi. Ten nowy system podporząd-
kowania autonomicznego jest szczególnie widoczny w przypadku pracowników wy-
konujących zawody twórcze, gdyż szczególnie im pracodawca pozostawia istotny
margines swobody co do sposobu realizacji powierzonego im w ramach stosunku
pracy zadania.
Pewne cechy tak rozumianego podporządkowania zewnętrznego występowały
we wzajemnych relacjach stron. Wyrażało to się w tym, że powód miał obowiązek
wykonywać swoje czynności i świadczyć pracę w określonych dniach i godzinach
(zgodnie z harmonogramem zadań obowiązującym u strony pozwanej, zwanym po-
tocznie grafikiem), miał wyznaczone zadanie, a nawet wskazany sposób jego wyko-
nania wynikający np. z czasu trwania poszczególnych pozycji programowych (choćby
czasu emisji filmu). Specyfika pracy przy realizowaniu programów telewizyjnych -
organizacja i technologia pracy w telewizji - sprawiały, że margines swobody pozos-
tawionej powodowi był stosunkowo szeroki. Pewne elementy twórczości – także tej
podlegającej ochronie prawa autorskiego - w czynnościach wykonywanych przez
powoda nie stanowią przeszkody do potraktowania tych czynności jako wykonywania
zadań i poleceń pracodawcy w ramach stosunku pracy.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że uzasadnione są podniesione
w kasacji zarzuty naruszenia prawa materialnego, w szczególności art. 22 § 1 KP i
art. 627 KC. Prawidłowe posłużenie się dyrektywą interpretacyjną wynikającą z art.
65 § 2 KC w związku z art. 300 KP powinno prowadzić w pierwszej kolejności do
ustalenia, jakiego rodzaju świadczenie chciała uzyskać od powoda strona pozwana,
a dopiero potem do podjęcia próby kwalifikowania umowy łączącej strony z punktu
widzenia jej celu uzewnętrznionego w nazwie i sprecyzowanego w poszczególnych
jej postanowieniach.
Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania nie są uzasadnione i
nie mają istotnego znaczenia. Faktem jest, co słusznie podnosi skarżący w kasacji,
że Sąd Wojewódzki w ogóle nie odniósł się do złożonego w postępowaniu apelacyj-
nym dokumentu w postaci pisma inspektora Państwowej Inspekcji Pracy do strony
pozwanej z dnia 10 marca 1998 r. W sposób dorozumiany oznacza to, że Sąd Woje-
8
wódzki pominął ten dowód stosownie do dyspozycji art. 381 KPC, chociaż nie ujawnił
w uzasadnieniu przyczyn takiej decyzji. W tej sytuacji zarzut naruszenia art. 382 KPC
jest nieuzasadniony, skoro Sąd drugiej instancji nie przeprowadził dowodu z tego
dokumentu, a zatem dokument ten nie wchodzi w skład „materiału zebranego w pos-
tępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym”. W tej sytuacji
uzasadniony mógłby być ewentualnie w ramach podstawy kasacyjnej wskazanej w
art. 3931
pkt 2 KPC zarzut naruszenia art. 381 KPC, ale takiego zarzutu kasacja nie
formułuje. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC (w związku z art. 391 KPC) jest rów-
nież nieuzasadniony, a to z tej przyczyny, że przepis ten dotyczy konstrukcji uzasad-
nienia i ewentualne wady oraz braki w tym zakresie trudno potraktować jako naru-
szenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy. Uzasadnienie za-
rzutu naruszenia art. 328 § 2 KPC sprowadza się w istocie rzeczy do dodatkowego
podkreślenia zasadności podstawy kasacyjnej dotyczącej naruszenia prawa mate-
rialnego w związku z brakiem rozważenia argumentów natury faktycznej i prawnej
odnoszących się do oceny cech stosunku prawnego łączącego strony.
Uznając zasadność zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego,
Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313
KPC uchylił zaskarżony wyrok.
========================================